Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Maja Budka
|
aktualizacja

Czterodniowy tydzień pracy. Czy to ma szansę działać w Polsce?

9
Podziel się:

Jak zwiększyć wydajność pracy pracownika? Pracodawcy w kolejnych krajach Europy szukają rozwiązania w czterodniowym tygodniu pracy. Jest to pomysł, o którym dyskusje toczą się od dłuższego czasu, jednak dopiero od niedawna jest on faktycznie wprowadzany w życie. Okres pandemii i pracy zdalnej sprzyja skróceniu tygodnia pracy, także w Polsce. Czy rezultaty są tego warte?

Czterodniowy tydzień pracy. Czy to ma szansę działać w Polsce?
Z czterodniowym tygodniem pracy eksperymentowała m.in. Islandia. Z analiz opublikowanych przez tamtejszy rząd wynika, że wśród biorących udział w badaniu zauważono zmniejszony stres czy mniejszą podatność na ryzyko wypalenia zawodowego (Getty Images, Lyndon Stratford)

Skąd pomysł na skrócenie tygodnia pracy?

Pandemia, która zmusiła wielu do przejścia na tryb zdalny, sprawiła, że trudniej dbać pracownikom o swoje zdrowie i dobre samopoczucie. Trudniej też zachować równowagę między pracą a życiem prywatnym, kiedy domowe biuro powstaje w przestrzeni przeznaczonej do relaksu. Presja z tym związana sprawia, że wiele pracowników skarży się na zmęczenie oraz brak motywacji, co przekłada się nie tylko na ich funkcjonowanie poza godzinami, ale i na wyniki w pracy.

W takich przypadkach jednym z rozwiązań, które miałoby pomóc pracownikom osiągnąć work-life balance, a także zwiększyć skuteczność wykonywanych zadań, jest skrócenie czasu pracy do 4 dni w tygodniu. Nowoczesne strategie HR-owe wyznaczają nowe metody dbania o satysfakcję, dobre samopoczucie pracownika, jego zaangażowanie i dobrostan psychiczny. Benefity, dodatkowe projekty lub procedury mające przestrzegać normy pracy to za mało. Coraz częściej w wielu miejscach pracy pojawia się propozycja skrócenia tygodnia pracy.

Czterodniowy tydzień pracy – gdzie działa i jakie przynosi korzyści? 

Islandzki eksperyment pozytywnie nastraja wielu, którzy dostrzegali nadzieje w skróceniu tygodnia pracy. Program, prowadzony przez władze Islandii i miasta Reykjavik, polegał na skróceniu czasu pracy o 4-5 godzin w tygodniu. Badania przeprowadzone na grupie 2500 osób wykazały, że nowy tryb pracy zwiększa wydajność pracowników lub pozostawia go na tym samym poziomie co przy 40-godzinnym etacie. Pozytywne wyniki testu sprawiły, że ponad 80 proc. pracodawców wprowadziło możliwość skrócenia czasu pracy, utrzymując te same wynagrodzenia.

Z analiz opublikowanych przez islandzki rząd wynika, że wśród biorących udział w badaniu zauważono zmniejszony stres, byli mniej podatni na ryzyko wypalenia zawodowego. Ponadto zaobserwowano poprawę odczuwalnej równowagi pomiędzy życiem prywatnym a wykonywaną pracą. Próby skrócenia tygodnia pracy, które dają podobne skutki, miały miejsce w Nowej Zelandii, w Niemczech czy w Hiszpanii.

Zdaniem ekspertów czterodniowy tydzień pracy co prawda skraca czas na przygotowywanie określony zadań, jednak korzystnie wpływa to na motywację i zwiększa wydajność pracy. Pomaga to priorytetyzować swoje aktywności oraz skłania do szybszych i skuteczniejszych działań. W podobnym tonie wypowiada się ekspertka Aleksandra Tyszkiewicz, Dyrektor Wykonawczej w Hays Poland, która zwraca uwagę na większą skuteczność działania, kiedy pracownik jest wypoczęty i zmotywowany.

Zauważa również, że w tradycyjnym modelu największą intensywność pracowników zaobserwować można w okresie od poniedziałku do czwartku. W piątki tempo zauważalnie spada, a co za tym idzie – także wydajność.

Polacy chcą krócej pracować

Choć działania toczące się na Islandii i w Hiszpanii mogą zapowiadać prawdziwą rewolucję, prawdopodobnie przyjdzie nam poczekać na czterodniowy tydzień pracy w Polsce. Na pewno trudno sobie wyobrazić, jak wszystkie firmy w kraju przechodzą nagle na nowy model pracy. Na razie testują go pojedyncze firmy.

Badanie Hays Poland "Czterodniowy tydzień pracy" przeprowadzone w grupie ponad 2200 specjalistów i menedżerów daje jednak wgląd w preferencje Polaków na temat skrócenia tygodnia pracy. Wynika z nich, że aż 96 proc. badanych zadeklarowało chęć pracy 4 dni w tygodniu po 8 godzin dziennie. 52 proc. wykazało chęć pracy 4 dni w tygodniu po 10 godzin dziennie.

Szanse i zagrożenia czterodniowego tygodnia pracy

Badanie Hays Poland sprawdza, jakie zalety widzą respondenci w czterodniowym tygodniu pracy. Prawie 90 proc. zauważa poprawę work-life balance. 86 proc. docenia to, że ma więcej czasu wolnego, a 74 proc. zauważa wzrost wydajności. 63 proc. zauważa u siebie wzrost zaangażowania w powierzone zadania. Jednak z czterodniowym trybem pracy wiążą się także negatywy oraz zagrożenia.

Jak wskazują wyniki, ponad 70 proc. badanych obawia się obniżenia wynagrodzenia idącego w parze z obniżeniem godzin pracy. Ponad 50 proc. boi się wizji nadgodzin, a ponad 30 proc. – zwiększonego stresu spowodowanego wykonywaniem większej liczby zadań w krótszym czasie.

Wprowadzając czterodniowy tydzień pracy, pracodawca może wybierać spośród różnych wariantów. Może wybrać model 4 dni pracy po 8 lub 10 godzin z pełnym wynagrodzeniem, lub 4 dni pracy po 8 godzin, ale z wynagrodzeniem wynoszącym 80 proc. podstawy. Ostatni z wariantów może jednak skutkować niezadowoleniem pracowników czy stworzyć grunt pod pracę po godzinach. Choć duża liczba pracodawców obawia się skrócenia godzin pracy przy zastosowaniu tej samej płacy, badania jasno wskazują, że jest to rozwiązanie korzystne dla obu stron, które faktycznie działa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(9)
Ewa
5 miesięcy temu
Byłoby fajnie, bo bym miała więcej czasu dla męża. Jak pracuje się 5 dni. to w sobotę mamy czas na większe porządki, bo jednak samo włączenie roomby czy zmywarki w dni robocze to trochę mało, aby w domu było czysto, a czas dla siebie mamy głównie w niedziele. A tak bym mogła relaksować się z mężem pełne dwa dni :)
Gosia
5 miesięcy temu
To jest nierealne np.dla handlowców w tej chwili rozpacz że nie wszystkie niedziele handlowe.Ale to chyba dotyczy tych co pracują od poniedziałku do piątku w czasie pracy są w stanie załatwić zakupy ,kosmetyczkę,fryzjera,pobiegać po sklepach, a znam takie osoby .No tak to można i po 12 godzin pracować !A co a niech inni zasowaja cały tydzień! Ot sprawiedliwość!
Robert
5 miesięcy temu
Ma szansę a właściwie pracownik powinien pracować albo 6 godz dziennie albo 4 dni w tygodniu! Zrobi to samo albo więcej i zrobi to lepiej dokładniej w czasie covidu ludzie tak pracowali i wyrabiali się ze wszystkim a ponadto byli bardziej w pracy zadowoleni. Pracownicy i tak nie pracują 8 godz nie ma szans a ci na taśmach produkcyjnych po 8 godz stania ledwo trzymają się na nogach dlatego nikt nie chce pracować warto się nad tym zastanowić!
reeee
5 miesięcy temu
Szkoda, że przy innych artykułach są wyłączone komentarze bo władzy należy się ostra krytyka za zniszczenie wartości naszej waluty. Ciągłe finansowanie socjalu dodrukiem sprawiło, że nasza waluta radzi sobie gorzej niż inne waluty regionu podczas kryzysu. Jak władza się nie opamięta to skończymy jak Wenezuela.
orca
5 miesięcy temu
W ogóle nie pracujmy, dodrukujmy sobie pieniądze i rozdawajmy, osiągniemy sukces na miarę Wenezueli, która ma pierwsze miejsce w świecie jeśli o chodzi o inflację na poziomie 472% a my jesteśmy na dobrej drodze ku temu. tylko jedno pytanie co się stanie jak państwa, które przejęły światową produkcje odmówią nam dostaw towarów, bo uznają nasz pieniądz za śmieć bez wartości, którego bo prostu nie będą chcieli mieć.