Do Niemiec mógł dotrzeć ASF. Możliwe, że chorobę przeniosły dziki z Polski. Płot na granicy nie pomógł?

Jak poinformowało niemieckie Ministerstwo Żywności i Rolnictwa, we wschodniej Brandenburgii podejrzewa się pojawienie się pierwszego przypadku afrykańskiego pomoru świń (ASF). Tymczasem Niemcy zbudowali już na polskiej granicy prawie 250 km specjalnych ogrodzeń.

płotPłot ma zatrzymać migrację dzików i powstrzymać rozwój ASF
Źródło zdjęć: © Ministerstwo Rolnictwa | Ministerstwo Rolnictwa
Krzysztof Janoś

Podejrzenie dotyczy, jak informuje "Fakt", martwego dzika znalezionego kilka kilometrów od granicy polsko-niemieckiej. Eksperci pobrali już próbkę od zwierzęcia i teraz jest ona analizowana w laboratorium Friedrich-Loeffler-Institut.

Zgodnie z zapowiedziami resortu, jak tylko analiza zostanie zakończona, federalna minister rolnictwa Julia Kloeckner przekaże informacje o wynikach.

Zobacz także: Koronawirus. Rozmowy Ministerstwa Zdrowia z lekarzami. Na razie jest niedosyt

Przypomnijmy, że Niemcy w obawie przed wirusem zaczęli pod koniec 2019 r. instalować na granicy ogrodzenia. Na terenie Brandenburgii (landu z najdłuższą granicą z Polską) zainstalowano ogrodzenia o łącznej długości 120 km. Saksonia również zbudowała 128-kilometrową barierę na granicy z Polską

W celu zapobieżenia przedostania się wirusa ASF na teren Niemiec, władzy Brandenburgii postanowiły zwiększyć ilość polowań na dziki i pobieranie próbek z każdego martwego osobnika jaki zostanie odnotowany.

W styczniu 2020 r. Niemiecka minister rolnictwa Julia Kloeckner powiedziała w Brukselki, że ważne jest, by obok Brandenburgii i Saksonii również Polska zadbała o taką barierę. Jak dodała szefowa resortu rolnictwa, Niemcy już zaoferowały wsparcie.

Wybrane dla Ciebie