Kwietniowy wzrost sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych wyniósł zaledwie 0,1 proc. w ujęciu miesięcznym, co stanowi znaczący spadek w porównaniu z marcowym skokiem o 1,7 proc. Analitycy wskazują, że marcowy wynik był jednorazowym zjawiskiem spowodowanym przygotowaniami do wprowadzenia wysokich ceł. Zarówno importerzy, jak i konsumenci zwiększyli wtedy swoje zakupy w oczekiwaniu na przyszłe podwyżki cen - czytamy w analizie XTB.
Szczególnie widoczny jest spadek wydatków na produkty sportowe i hobbystyczne, co najprawdopodobniej wiąże się z wprowadzeniem wysokich ceł na towary z Chin oraz ogólnym 10-procentowym cłem na import z innych krajów. Amerykańscy producenci również odczuwają presję, co potwierdzają dane o inflacji producenckiej, która nieoczekiwanie spadła o 0,5 proc. w ujęciu miesięcznym względem marca.
To największy miesięczny spadek wskaźnika finalnego popytu od pięciu lat, a dla inflacji bazowej - największy spadek przynajmniej od 2010 roku. Sytuacja ta sugeruje, że producenci zmniejszają swoje marże, aby częściowo zaabsorbować koszty związane z cłami. Jednocześnie badania regionalne z Nowego Jorku i Filadelfii pokazują, że koszty producentów rosną, co może w przyszłości przełożyć się na ceny dla konsumentów.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WP News wydanie 08.05
Perspektywy dla dolara i polityki monetarnej
Dzisiejsze publikacje danych o rynku nieruchomości, cenach importu i eksportu oraz indeksie zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan będą kluczowe dla oceny kondycji amerykańskiej gospodarki. Szczególną uwagę przyciągną oczekiwania inflacyjne zawarte w raporcie z Michigan, które ostatnio znacząco wzrosły, choć Rezerwa Federalna konsekwentnie twierdzi, że nie stanowi to powodu do niepokoju.
Eksperci nie przewidują obniżki stóp procentowych przez Fed podczas najbliższych posiedzeń w czerwcu czy lipcu. Mimo to dolar amerykański traci na wartości ze względu na rosnące wątpliwości dotyczące kondycji gospodarki USA. Rynki z uwagą śledzą również rozwój sytuacji w negocjacjach handlowych - oczekuje się podpisania porozumienia z Japonią oraz rozpoczęcia rozmów z Unią Europejską i Indiami.
Według notowań z godziny 10:00, za dolara amerykańskiego płaci się 3,7863 zł, za euro 4,2437 zł, za funta 5,0416 zł, a za franka szwajcarskiego 4,5389 zł.