Dopinają umowę ws. odbudowy Ukrainy? Pada zawrotna kwota
Ukraina i Stany Zjednoczone planują podpisanie porozumienia o "dobrobycie", które ma pomóc w odbudowie kraju. Umowa miałaby zostać podpisana podczas spotkania przywódców w Davos - podaje "The Telegraph". Kijów miałby otrzymać po wojnie na odbudowę gospodarki do 800 miliardów dolarów w ciągu dekady.
Światowe Forum Ekonomiczne odbędzie się w dniach 19-23 stycznia 2026 w Davos-Klosters w Szwajcarii. Jak podaje "The Telegraph", wydarzenie będzie kolejną okazją do spotkania przywódców USA i Ukrainy, wspartej przez sojuszników z Europy.
Gazeta podaje, że Zełenski liczył na wizytę w Białym Domu celem zawarcia porozumienia ws. planu na odbudowę gospodarki. Sojusznicy z tzw. "koalicji chętnych" zaproponowali mu jednak Światowe Forum Ekonomiczne jako bardziej odpowiednie miejsce spotkania z Trumpem.
"Ukraińscy urzędnicy mówią, że plan dobrobytu ma na celu zebranie około 800 miliardów dolarów w ciągu dziesięciu lat, w celu odbudowy Ukrainę i ożywienia jej gospodarki po wojnie" - informuje brytyjski "The Telegraph". Takie porozumienia z USA i Europą zakłada utorowanie drogi do pożyczek, grantów i prywatnego biznesu. Jednocześnie Kijów liczy, że równolegle za planem dotyczącym odbudowy kraju pójdą solidne gwarancje bezpieczeństwa.
"Zaleją nas. To będzie koniec". Rolnicy biją na alarm
Steve Witkoff, wysłannik pokojowy Trumpa, określił porozumienie jako kluczowy element całego pakietu zawieszenia broni, nad którym negocjował przez ostatnie kilka miesięcy. Niedawno przyznał, że BlackRock, największa na świecie grupa inwestycyjna, weźmie udział w tym programie.
Jednak o samym porozumieniu ws. odbudowy wiadomo niewiele i – w przeciwieństwie do 20-punktowego planu pokojowego, skorygowanym po pierwotnej 28-punktowej propozycji USA dla Ukrainy – jego najbardziej ogólne założenia nie zostały publicznie ujawnione.
W obecnych okolicznościach trudno wyobrazić sobie perspektywę choćby zawieszenia broni. Rosja kontynuuje natarcie w warunkach surowej zimy, a ostatnio po raz drugi uderzyła w Ukrainę pociskiem hipersonicznym Oriesznik. Rakieta trafiła w jeden z zakładów w obwodzie lwowskim. Eksperci nie dostrzegli innego sensu takiej demonstracji, jak jednoznaczne pokazanie Zachodowi, że Kreml jest gotowy na eskalację konfliktu.
źródła: telegraph.co.ok