Droga pożyczka z pakietem usług. Prezes UOKiK nakłada karę na firmę

Niemal 3,9 mln zł kary nałożył prezes UOKiK na firmę pożyczkową Aasa Polska. Według Urzędu spółka uzależniała udzielenie finansowania od zakupu drogich usług dodatkowych, a ich koszt doliczała do pożyczek. W ten sposób miała obchodzić ustawowe limity kosztów pozaodsetkowych i wprowadzać klientów w błąd.

Prezes UOKiK Tomasz ChróstnyPrezes UOKiK Tomasz Chróstny
Źródło zdjęć: © East News | Oleg Marusic/REPORTER
Magda Żugier

Jak poinformował UOKiK w poniedziałkowym komunikacie, klienci Aasa Polska musieli kupować dodatkowe usługi, by otrzymać pożyczkę lub uzyskać ją na określonych warunkach. Chodziło m.in. o abonamenty medyczne, internetowe kursy językowe oraz pakiety wsparcia prawnego i technicznego IT. Ich ceny wynosiły od kilkuset do kilku tysięcy złotych.

Według Urzędu spółka automatycznie doliczała opłaty za te usługi do kwoty kredytu, zwiększając tym samym całkowity koszt zobowiązania. Konsumenci mieli płacić za rozwiązania, których nie potrzebowali, a często nawet z nich nie korzystali.

W komunikacie UOKiK przytoczył skargi klientów. Jedna z konsumentek relacjonowała, że otrzymała pozytywną decyzję pożyczkową wyłącznie pod warunkiem wykupienia pakietu medycznego. W innym przypadku do pożyczki doliczono 2,4 tys. zł za "dobrowolny pakiet usług medycznych". Koszt został skredytowany i automatycznie włączony do zobowiązania.

Inny klient skarżył się, że bez jego zgody firma doliczyła do kwoty kredytu pakiet kosztujący 2,7 tys. zł.

Prezes UOKiK uznał, że takie działania pozwalały spółce przekraczać ustawowe limity kosztów pozaodsetkowych i obchodzić przepisy ustawy o kredycie konsumenckim.

Niedopuszczalne jest stosowanie mechanizmów, które zmuszają konsumentów do kupowania zbędnych, rażąco drogich usług, tylko po to, by mogli uzyskać kredyt – podkreślił, cytowany w komunikacie, prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

UOKiK: oferty z pakietami mogły wprowadzać w błąd

Zastrzeżenia Urzędu wzbudził również sposób prezentowania ofert na stronie internetowej Aasa Polska. Jak wskazano w komunikacie, firma promowała warianty obejmujące dodatkowe pakiety jako atrakcyjniejsze od standardowej pożyczki.

Oferta bez usług dodatkowych miała przewidywać niższą kwotę finansowania i wyższą ratę niż warianty z pakietami. Zdaniem UOKiK mogło to sugerować klientom, że droższa oferta jest korzystniejsza, choć w rzeczywistości tak nie było.

Urząd zakwestionował także sposób prezentowania całkowitej kwoty kredytu. Spółka uwzględniała w niej również kredytowane koszty usług dodatkowych. Według UOKiK wprowadzało to konsumentów w błąd co do relacji między całkowitą kwotą kredytu a jego całkowitym kosztem. Miało również prowadzić do rażącego zaniżenia wartości rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) prezentowanej w umowach.

Prezes UOKiK nałożył na Aasa Polska łączną karę w wysokości 3 mln 871 tys. zł. Decyzja nie jest prawomocna, a spółce przysługuje od niej odwołanie do sądu. Pieniądze mają trafić do Funduszu Edukacji Finansowej, którego dysponentem jest minister finansów i gospodarki.

Wybrane dla Ciebie