Energetyka Ukrainy w gruzach. Tyle ma kosztować jej odbudowa
Sama odbudowa ukraińskiej infrastruktury energetycznej po zakończeniu wojny z Rosją może kosztować ok. 91 mld dolarów - wynika z obecnych szacunków Banku Światowego. Minister energetyki Denys Szmyhal wskazał, że do realizacji inwestycji potrzebny będzie także prywatny kapitał.
Były premier Ukrainy i minister energetyki mówił o skali potrzeb dla Kijowa podczas debaty "Globalne partnerstwo dla Ukrainy: strategiczne możliwości w sektorze energetycznym" w Houston. Wydarzenie zorganizowano w ramach konferencji CERAWeek.
Jak podkreślił Szmyhal, odbudowa sektora energetycznego Ukrainy, od lat niszczonego ze wzmożoną siłą przez Rosjan, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, ma wymagać zaangażowania również inwestorów komercyjnych.
Do realizacji takich inwestycji Ukraina będzie potrzebować także prywatnego kapitału - powiedział Szmyhal podczas dyskusji w Houston. Minister dodał, że według ocen Banku Światowego odbudowa energetyki Ukrainy potrwa co najmniej 10 lat.
"Nie będzie mu na rękę". Analityk mówi, co dla Trumpa oznacza długi konflikt z Iranem
Szmyhal wskazał też obszary uznane za najbardziej perspektywiczne: energetykę odnawialną, elektrownie gazowe i wydobycie gazu oraz inwestycje w lokalne sieci energetyczne. Ukraiński resort energetyki przekazał na Telegramie, że w rozmowie z ministrem energii USA Chrisem Wrigthem omawiano potencjalny kredyt 1,4 mld dolarów na odbudowę sektora we współpracy ze stroną amerykańską.
Rosjanie nie ustają w atakach na infrastrukturę krytyczną Ukrainy. Tylko w środę, po uderzeniach na obiekt energetyczny w obwodzie czernihowskim ok. 150 tys. odbiorców w mieście Czernihów i jego okolicach pozostawało bez prądu.