Miliardy dodatkowego podatku od Orlenu. Wyliczyli kwoty
Podatek od nadzwyczajnych zysków (windfall tax) na rynku paliw może oznaczać dla Orlenu kilka miliardów złotych dodatkowej daniny, a dla Unimotu nawet 200 mln zł, jak wynika z wyliczeń analityka Trigon DM. Rząd chce przyjąć projekt ustawy jeszcze w drugim kwartale 2026 r.
Michał Kozak, analityk Trigon DM oszacował, że potencjalny koszt podatku dla Orlenu to ok. 6 mld zł, a dla Unimotu 60-200 mln zł.
"Zwracamy uwagę, że zapisy są nieprecyzyjne, ale na ten moment nasz wstępny szacunek wskazuje, że przy utrzymaniu obecnego makro do końca roku, WFT (windfall tax - red.) w Orlenie mógłby wynieść 6 mld zł (5,2 zł na akcję), a w Unimot 60-200 mln zł (7-24 zł na akcję)" - napisał Michał Kozak w raporcie dziennym Trigon DM.
Analityk dodał, że teoretycznie górna granica wpływów z WFT w całym sektorze w 2026 r. może wynieść 14,4 mld zł. Jak wskazał, byłaby to kwota odpowiadająca łącznemu ubytkowi przychodów budżetowych z tytułu obniżonego VAT i akcyzy na paliwa w okresie marzec-grudzień 2026 r. (wskazał przy tym 1,6 mld zł miesięcznie).
Rozwód, dzieci i auta premium. Ekspert: tak Polacy tracą pieniądze
W ocenie analityka Trigon DM formuła podatku windfall tax na obecnym etapie pozostaje nieprecyzyjna, co utrudnia jednoznaczną ocenę jego wpływu na poszczególne spółki. Jednocześnie w raporcie zwrócił uwagę na kierunek, w którym ma zmierzać projektowana danina.
Wydaje się, że rząd zdecydował się na opodatkowanie produkcji i handlu paliwami płynnymi w Polsce, zamiast upstreamu. Oznaczałoby to wpływ na obszar rafinacji i handlu paliwami w Orlenie, oraz paliw płynnych i LPG w Unimot" - napisał Michał Kozak.
Analityk przypomniał też, że w latach 2022./2023 WFT obejmował upstream w Orlenie, bez wpływu na Unimot. W najnowszych szacunkach odniósł się również do tego, jak rynek mógł uwzględniać ryzyko podatku w wycenach spółek.
Epizodyczny podatek
"W Unimocie nie zakładaliśmy WFT, a w Orlenie przyjęliśmy podatek 5,1 mld zł, ale prognozując normalizację marż w kolejnych kwartałach. Uważamy, że rynek zdyskontował WFT w Orlenie (jako rząd wielkości 4-5 mld zł), natomiast nie uwzględniał go w wycenie Unimotu" - napisał Michał Kozak.
"Rynek powinien w coraz mniejszym stopniu uwzględniać in plus w kursie obecne świetne makro w paliwach, ponieważ nadwyżkowa marża będzie konsumowana przez WFT" - dodał.
Z opisu rządowego projektu wynika, że planowana danina ma mieć charakter epizodyczny i dotyczyć przedsiębiorców działających na rynku ropy naftowej, w tym producentów lub podmiotów dokonujących obrotu zagranicą wybranymi paliwami ciekłymi. Podstawą opodatkowania ma być nadwyżka przychodów ze sprzedaży paliw ciekłych ponad poziom referencyjny, wyliczony na bazie średniej marży sprzedaży z 2025 r. powiększonej o 20 proc.
Kto zapłaci nowy podatek?
Projekt zakłada stawkę podatku na poziomie 75 proc. tak wyznaczonej podstawy. Pobór daniny ma opierać się na mechanizmie samoobliczenia - miesięcznych zaliczkach i rozliczeniu rocznym w dedykowanej deklaracji podatkowej.
Według dostępnych informacji podatnikami mają być przedsiębiorcy prowadzący od 1 marca 2026 r. do 31 grudnia 2026 r. na terytorium Polski - samodzielnie lub za pośrednictwem innego podmiotu - działalność w zakresie wytwarzania paliw ciekłych lub importu i nabycia wewnątrzwspólnotowego paliw ciekłych.
W tym celu przewiduje się ustanowienie mechanizmu porównywania bieżącej dochodowości przedsiębiorstw z historycznie osiąganymi wynikami. I tak, w myśl proponowanych rozwiązań podatek obejmie tylko tę część przychodów, która przekracza poziom referencyjny, stanowiąc tym samym zysk nadzwyczajny, niezwiązany ze wzrostem produktywności po stronie podatnika czy też wcześniejszymi inwestycjami.
Źródło: PAP