Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
Stolica Toskanii staje się pierwszym dużym włoskim miastem, które rezygnuje z usługi, która w ostatnich latach zmieniła oblicze miejskiej komunikacji. Decyzja władz wchodzi w życie 1 kwietnia i może wyznaczyć nowy trend w debacie o mikromobilności w całych Włoszech i Europie.
Od 1 kwietnia Florencja całkowicie wygasza system współdzielenia hulajnóg elektrycznych. Po latach, w których jednoślady te przedstawiano jako symbol zielonej mobilności i alternatywę dla prywatnych samochodów, administracja florencka zdecydowała się zakończyć ten eksperyment.
Hulajnogi pojawiły się w mieście w 2020 roku, w szczycie europejskiego wyścigu o nowe formy transportu. Dla wielu użytkowników były one rzeczywiście praktycznym środkiem, zwłaszcza podczas krótkich podróży - czytamy w portalu. Jednak z biegiem czasu obok zalet zaczęły pojawiać się krytyczne problemy: wypadki, niebezpieczne zachowania, trudności z kontrolami, a przede wszystkim problematyczne zarządzanie parkowaniem.
Amerykanie dali Chinom "najlepszy prezent w historii"
Kodeks drogowy i kwestia kasków
Decyzję władz Florencji przyspieszyły zmiany w nowym Kodeksie Drogowym. Wprowadzenie obowiązkowych kasków nawet dla pojazdów z wypożyczalni sprawiło, że zapewnienie zgodności z przepisami stało się niezwykle skomplikowane w systemie opartym na szybkim użyciu i natychmiastowym dostępie. Według lokalnych władz zaistniało ryzyko powszechnego i trudnego do skontrolowania łamania zasad.
Do tego dochodzą dobrze znane problemy infrastrukturalne. Nieregularne parkowanie, jazda pod prąd oraz poruszanie się po chodnikach to mieszanka, która od dawna podsycała protesty i zgłoszenia od mieszkańców. Kwestia bezpieczeństwa stała się w tej debacie kluczowa. Hulajnogi, choć są lekkimi pojazdami, okazały się podatne na wypadki i potencjalnie niebezpieczne dla pieszych oraz grup słabszych, gdy są niewłaściwie używane lub zaparkowane.
Jak czytamy w materiale ultimabozza.it stowarzyszenia reprezentujące osoby z dysfunkcją wzroku wielokrotnie potępiały ryzyko związane z "dzikim parkowaniem", opisując porzucone pojazdy na chodnikach jako realne przeszkody miejskie.
Europa włącza wsteczny bieg
Sytuacja we Florencji nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz wpisuje się w szerszy, ogólnoeuropejski trend. Obraz problemów jest tożsamy dla wielu metropolii, gdzie początkowy entuzjazm ustąpił miejsca ostrożniejszym ocenom.
Pierwszą dużą stolicą, która wycofała się z tego rozwiązania, był Paryż. Francuska stolica zakazała elektrycznych hulajnóg na minuty w 2023 roku po miejskim referendum, w którym zdecydowana większość głosujących opowiedziała się przeciwko usłudze. W ślad za Paryżem poszedł Madryt, podejmując podobną decyzję. Z kolei Praga wybrała drogę bardziej pośrednią, ale równie skuteczną: wprowadzono zakaz parkowania współdzielonych hulajnóg w historycznym centrum, co w praktyce uczyniło usługę niewykonalną.