Notowania

Fundusz strajkowy. Na koncie ponad 7 mln zł. Wiemy, kiedy ruszą wypłaty

- Pierwsze wypłaty dla nauczycieli w najtrudniejszej sytuacji finansowej ruszą w maju - informuje money.pl Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka ZNP. Pieniędzy nie wystarczy jednak dla wszystkich.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Maksymalnie 500 złotych zapomogi będzie mógł otrzymać nauczyciel, który przez strajk znalazł się w trudnej sytuacji finansowej (Fot: Wojtek Laski/East News)

Jak udało nam się ustalić, w środę na koncie komitetu było 7 380 173,19 zł. To znaczy, że przez święta przybyło niespełna pół miliona złotych.

Co z tymi pieniędzmi? Będą rozdysponowane pomiędzy strajkujących nauczycieli. Ale - co zrozumiałe - nie dla wszystkich wystarczy. Gdyby podzielić zebraną kwotę na liczbę strajkujących nauczycieli, to każdy otrzymałby raptem kilkadziesiąt złotych. Dlatego trzeba wybrać, kto dostanie pieniądze.

Od kilku dni wiemy już, że wsparcia nie otrzymają członkowie związków zawodowych - Związku Nauczycielstwa Polskiego ani Forum Związków Zawodowych.

Obejrzyj: Spotkanie rządu ze związkowcami. "Oferta polityków jest prowokacją"

Maksymalnie 500 złotych

Według informacji money.pl, pieniądze przysługiwać będą tylko tym, którzy z powodu strajku otrzymają obniżoną pensję za kwiecień. W związku z tym pierwsze wypłaty planowane są na maju, najpewniej po długim weekendzie. Wtedy będzie już wiadomo, kto ile stracił na strajku.

Zasady wsparcia są następujące: jedna osoba może otrzymać maksymalnie 500 złotych zapomogi. Warunki? Obniżona przez strajk pensja i uczestnictwo w proteście przez przynajmniej 5 dni. Kolejnym kryterium jest "trudna sytuacja materialna" osoby, która będzie ubiegać się o pomoc finansową.

Anna Zalewska nie pojawiła się na poniedziałkowej konferencji MEN.  Wysłała wiceministra Maciej Kopcia.
Strajk nauczycieli. "Minister Anna Zalewska zawsze współpracowała z ZNP"

Osoba, która zechce otrzymać jednorazową pomoc z funduszu strajkowego, będzie musiała się zgłosić do komitetu strajkowego we własnej szkole. To jego przewodniczący będą składać wniosek o wypłatę pieniędzy do centrali.

Zdaniem organizatorów strajku to właśnie szkolne komitety będą potrafiły najlepiej ocenić, kto rzeczywiście potrzebuje wsparcia finansowego.

Wsparcie społeczne

Nauczyciele zbierają pieniądze od prawie dwóch tygodni. Już w pierwszych dniach na koncie komitetu pojawił się pierwszy milion złotych.

Wśród wpłacających znalazła się m.in. Paula Bruszewska z mężem Marcinem, którzy na wsparcie nauczycieli przeznaczyli 108 tysięcy złotych. Czyli tyle, ile dostaliby od Państwa w ramach programu Rodzina 500+ na swoje nowo narodzone dziecko.

Zbiórkę wspiera wielu znanych ludzi. Właśnie dlatego powstał komitet społeczny "Wspieram Nauczycieli", który ma na celu propagowanie zbiórki na pensje dla belfrów.

- Stajemy po stronie nauczycieli, także z wdzięczności za to, że codziennie wspierają nasze dzieci i wnuki - mówił podczas prezentacji komitetu dziennikarz Jacek Żakowski.

Udział w komitecie zapowiedzieli m.in. były prezes Sądu Najwyższego prof. Adam Strzembosz, reżyser Paweł Pawlikowski, pisarka Olga Tokarczuk czy uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
24-04-2019

PrawdaDać te pieniądze na jakiś cel dzieci upośledzone, czy chore na raka a nie dla nierobów nauczycieli. Ciekaw czy jak strajkowali policjanci czy … Czytaj całość

24-04-2019

Andreas999Widocznie nauczycieli stac na to żeby strajkować bo ja z moją rentą wysokości 1200 złotych już dawno nie miałbym pieniędzy więc na dzieci dobry pomysł

24-04-2019

PrawdaNa chore dzieci to przekazać a nie nauczycielom nierobom

Rozwiń komentarze (620)