Gaz w Polsce a miliardy z UE. Ten związek zaskakuje
Ceny gazu w Polsce najczęściej kojarzą się z sytuacją na światowych rynkach energii, pogodą czy napięciami geopolitycznymi. W rzeczywistości na rachunki za błękitne paliwo wpływa także mniej oczywisty czynnik: inwestycje infrastrukturalne finansowane z funduszy Unii Europejskiej.
Ostatnie lata pokazały, jak bardzo rynek gazu jest wrażliwy na globalne wydarzenia. Po ograniczeniu dostaw z Rosji Europa zaczęła intensywnie szukać alternatywnych źródeł surowca. Jednocześnie ceny na europejskich giełdach potrafią zmieniać się bardzo dynamicznie – w krótkim czasie rosnąc nawet o kilka czy kilkanaście procent w reakcji na prognozy pogody czy poziom zapasów w magazynach.
Dla Polski oznacza to konieczność dywersyfikacji dostaw i rozbudowy infrastruktury, która pozwoli sprowadzać gaz z różnych kierunków. Właśnie w tym miejscu pojawia się rola funduszy europejskich.
Miliardy na gazową infrastrukturę
Znaczna część inwestycji w polską sieć gazową jest współfinansowana z programów unijnych, w tym z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS).
UE chciała zrezygnować z rosyjskiej ropy. Wojna w Iranie to zmienia
Tylko w jednym z projektów realizowanych przez operatora systemu przesyłowego GAZ-SYSTEM wsparcie z UE sięgnęło niemal 885 mln zł, a całkowita wartość inwestycji przekroczyła 1,5 mld zł.
Podobne środki trafiają także do operatorów sieci dystrybucyjnych. Polska Spółka Gazownictwa realizuje projekty modernizacji i rozbudowy sieci gazowej w różnych regionach kraju, finansowane częściowo z funduszy europejskich. W niektórych programach łączna wartość dofinansowania liczona jest już w setkach milionów złotych.
Dzięki temu powstają nowe gazociągi, stacje pomiarowe i tłocznie gazu, które zwiększają możliwości przesyłu paliwa w kraju.
Dlaczego infrastruktura wpływa na ceny
Na pierwszy rzut oka rozbudowa gazociągów może wydawać się odległa od domowych rachunków. W praktyce jednak infrastruktura energetyczna ma bezpośredni wpływ na koszty dostaw gazu.
Po pierwsze, większa liczba połączeń i punktów importowych zwiększa konkurencję między dostawcami. Gdy gaz może napływać do kraju z kilku kierunków – np. z Norwegii, terminali LNG czy systemów europejskich – ryzyko gwałtownych wzrostów cen jest mniejsze.
Po drugie, nowoczesna infrastruktura zmniejsza koszty przesyłu i straty w sieci. To z kolei przekłada się na niższe koszty funkcjonowania całego systemu gazowego.
Po trzecie wreszcie, inwestycje w magazyny i sieci pozwalają lepiej reagować na sezonowe wahania popytu – na przykład zimą, gdy zapotrzebowanie na gaz gwałtownie rośnie.
Gaz i bezpieczeństwo energetyczne
Rozbudowa infrastruktury gazowej ma także wymiar strategiczny. Po kryzysie energetycznym w Europie państwa UE zaczęły jeszcze intensywniej inwestować w systemy, które pozwolą uniezależnić się od pojedynczych dostawców surowca.
Jak podkreślono podczas podpisania jednej z umów inwestycyjnych w sektorze gazowym, środki unijne nie służą jedynie modernizacji sieci.
"Środki z programu FEnIKS nie tylko wzmacniają infrastrukturę, lecz realnie budują suwerenność energetyczną Polski i całej Europy Środkowej" – wskazywano podczas prezentacji projektów finansowanych z funduszy UE.
W praktyce oznacza to większą odporność rynku na kryzysy, które w ostatnich latach potrafiły wywołać gwałtowne skoki cen energii.
Wpływ pośredni, ale realny
Oczywiście fundusze europejskie nie decydują bezpośrednio o tym, ile zapłacimy za gaz w danym miesiącu. Ceny wciąż w dużej mierze zależą od notowań na międzynarodowych rynkach oraz od sytuacji geopolitycznej.
Jednak inwestycje finansowane z polityki spójności mają wpływ na długoterminowe funkcjonowanie rynku. Rozbudowana infrastruktura zwiększa stabilność systemu, poprawia bezpieczeństwo dostaw i ogranicza ryzyko gwałtownych skoków cen.
Dlatego związek między rachunkiem za gaz a funduszami unijnymi może nie być widoczny na pierwszy rzut oka. W praktyce jednak miliardy euro inwestowane w energetyczną infrastrukturę są jednym z elementów, które kształtują warunki funkcjonowania rynku gazu w Polsce – a pośrednio także ceny płacone przez odbiorców.