Gaz w Europie ostro w górę. Ceny wystrzeliły
Ceny gazu w Europie wystrzeliły w czwartek, dzień po atakach odwetowych Iranu na infrastrukturę energetyczną w Zatoce Perskiej. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) z dostawami na kwiecień wzrosły na otwarciu z 54 do ponad 70 euro za MWh, o ponad 30 proc.
Iran nie odpuszcza z atakami na infrastrukturę energetyczną w Zatoce Perskiej. W środę w wyniku irańskiego ataku na najważniejszą instalację gazową Kataru - Ras Laffan - wybuchł pożar.
Władze katarskie powiadomiły, że pożar spowodował "znaczne" szkody. - W zasadzie dostawy LNG z Kataru mogłyby być niedostępne przez miesiące, a w najgorszym wypadku nawet przez lata - powiedział Arne Lohmann Rasmussen, główny analityk AS Global Risk Management Ltd. "Dla rynku gazu kryzys nie skończy się tylko dlatego, że skończy się wojna i Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta - dodał.
Adam Sikorski, szef Unimot S.A., niezależnego importera paliw ciekłych i gazowych w Polsce, zwraca uwagę w serwisie LinkedIn.com, że prawdziwy problem może dotyczyć czegoś znacznie mniej oczywistego - fizycznych baryłek produktów z instalacji GTL w Ras Laffan.
Zatankowaliśmy na rządowej stacji paliw. Tyle zapłaciliśmy
Z GTL (w Ras Laffan) "wychodzą": wysokiej jakości olej napędowy, produkty blendingowe, oleje bazowe. To trafia bezpośrednio do realnej gospodarki — transportu, przemysłu, produkcji. (…) Jeżeli te baryłki znikają z rynku, to nie ma szybkiego zastępstwa, nie ma nadmiarowych mocy gdzie indziej, nie ma elastycznego łańcucha dostaw - wyjaśnia Adam Sikorski.
Wcześniej Izrael uderzył w złoża Iranu w South Pars/North Dome, które są największymi eksploatowanymi na świecie. Dostarczają one ok. 70 proc. gazu ziemnego zużywanego przez Iran, który eksploatuje je od końca lat 90. XX wieku.
Źródło: PAP, investing.com