Interwencja w Cieśninie Ormuz nie rozwiąże problemu? "Iran precyzyjnie dobrał cele"

Nawet gdyby doszło teraz do zabezpieczenia tankowców i "udrożnienia" Cieśniny Ormuz, której paraliż winduje ceny ropy naftowej, to pojawia się jeszcze jeden problem. Iran ostrzeliwuje infrastrukturę produkującą ropę i gaz. - Precyzyjnie dobrał cele - mówi w rozmowie z money.pl Przemysław Zaleski, ekspert Fundacji Pułaskiego i Politechniki Wrocławskiej.

Uszkodzona w wyniku ataku drona rafineria w Arabii SaudyjskiejUszkodzona w wyniku ataku drona rafineria w Arabii Saudyjskiej
Źródło zdjęć: © East Nrews, Getty Images | East News, Getty Images
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Iran przekonuje, że utrzyma paraliż Cieśniny Ormuz, mimo gróźb Donalda Trumpa o interwencji w kluczowym dla transportu ropy naftowej i LNG rejonie, który odpowiada za 20 proc. światowego handlu skroplonym gazem LNG oraz 13 milionów baryłek ropy dziennie. Stanowi to około 31 proc. całego przepływu ropy drogą morską. Prezydent USA wezwał zarówno państwa najbardziej dotknięte ograniczeniami w dostawach - w tym Chiny - jak i NATO, do udrożnienia i zabezpieczenia ważnego szlaku.

Wygląda jednak na to, że się przeliczył, bo nawet groźby wobec sojuszników nie przełożyły się na poparcie, aby przyłączyć się do wszczętej przez USA i Izrael wojny z Iranem.

Trump nie docenił przeciwnika

Problem jednak w tym, że USA nie doceniły przeciwnika. Według ustaleń "The Wall Street Journal", przewodniczący amerykańskiego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine ostrzegał prezydenta Donalda Trumpa, że Iran może zablokować Cieśninę Ormuz. Przywódca USA miał stwierdzić, że Teheran prawdopodobnie skapituluje, zanim podejmie taki krok, i że wojsko amerykańskie będzie w stanie ponownie otworzyć szlak wodny w razie potrzeby.

Jak teraz wygląda sytuacja?

Otóż, nawet gdyby doszło do interwencji i udało się zabezpieczyć szlak dla tankowców przez Ormuz, Teheran wciąż jest w stanie atakować instalacje naftowe i gazowe w krajach Bliskiego Wschodu. Paraliżuje tym samym nie tylko transport, ale również produkcję surowców.

A przypomnijmy, Zatoka Perska stanowi kluczowe, światowe centrum wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego, kryjące jedne z największych złóż na świecie.

Iran bardzo przemyślał swoją taktykę wojenną. Udrożnienie samej cieśniny nie rozwiąże problemu. Konwoje też nie pomogą. Narażą się jedynie na atak. Ormuz to wąskie przejście, nie potrzeba tu specjalnych sił, aby paraliżować żeglugę. Wystarczą partyzanckie metody - ocenia w rozmowie z money.pl dr Przemysław Zaleski, ekspert od spraw bezpieczeństwa energetycznego z Fundacji Pułaskiego oraz Politechniki Wrocławskiej.

Jak podkreśla analityk, Cieśnina Ormuz to jednak niejedyny problem. - Iran precyzyjnie dobrał cele. Uderza punktowo, w miejsca, które nawet niewielkim kosztem można uszkodzić i wyłączyć z pracy na wiele tygodni. To dlatego drony posyłane są na rafinerie, zakłady gazowe i delikatną infrastrukturę obsługującą pola surowcowe - wylicza Przemysław Zaleski.

Jak tłumaczy, wystarczą niewielkie szkody, albo nawet groźba ich wystąpienia, aby było konieczne wstrzymanie prac rafinerii i dogłębne sprawdzenie instalacji. - To nie tylko oznacza czas, ale i koszty oraz trudną w tych realiach logistykę. Uszkodzenia muszą naprawić wyspecjalizowani, certyfikowani serwisanci. Ściągnąć ich w rejon zagrożenia nie jest sprawą prostą - podkreśla analityk Fundacji Pułaskiego.

Przykładów nie trzeba daleko szukać. Już w pierwszych dniach ataków USA i Izraela, irańskie drony uderzyły w obiekty w kompleksie należącym do QatarEnergy Ras Laffan (2 marca), z którego pochodził eksport gazu. W efekcie Katar wstrzymał produkcję LNG i odwołał dostawy kolejnych transportów. Tego samego dnia doszło do ataku na rafinerię w Ras Tanura w Arabii Saudyjskiej. Mimo że drony zostały przechwycone, to spadające szczątki wywołały ograniczony pożar. Część instalacji wyłączono.

Trump, pytany przez dziennikarzy w Gabinecie Owalnym, czy spodziewał się, że w odpowiedzi Iran zasypie pociskami Katar, Arabię Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Kuwejt, przekonywał, że "nikt go nie uprzedził". - Nawet najwięksi eksperci, nikt nie sądził, że oni to zrobią - mówił.

Iran w odwecie "podpala" całą Zatokę Perską

- Iran uderza w te punkty, które mają znaczenie dla produkcji w danym kraju na Bliskim Wschodzie. Ta strategia polega nie tylko na podnoszeniu kosztów wojny, ale wstrząsania światową gospodarką. Skutki odczuwają wszyscy - mówi nam Zaleski.

Lista celów energetycznych jest długa. Tylko te potwierdzone, jako bezpośredni irański ostrzał, dosięgnęły Arabii Saudyjskiej, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Iraku, czy Bahrajnu.

Ataki Iranu na cele energetyczne w Zatoce Perskiej
Ataki Iranu na cele energetyczne w Zatoce Perskiej © money.pl, research własny

W efekcie część zakładów powołało się na "siłę wyższą" - warunek, który zwalnia ich z odpowiedzialności za niewywiązanie się z umów - i po atakach wstrzymało produkcję. Tak było we wspomnianym Ras Laffan w Katarze, ale także później, 9 marca, przedsiębiorstwo petrochemiczne Bapco Oil z Bahrajnu ogłosiło "force majeure" po ataku na kompleks rafineryjny na wyspie Sitra, o czym donosiła agencja Reutera.

Zaledwie dzień później po ataku dronowym i pożarze Abu Dhabi National Oil Company (ADNOC) zamknął rafinerię Ruwais.

Pociski leciały nie tylko w rafinerie i zakłady gazowe, ale również w kluczowe pola surowcowe. Celem było pole roponośne Shaybah w Arabii Saudyjskiej. Agencja AP podała, że saudyjskie ministerstwo obrony przechwyciło drony atakujące pole Shaybah. Reuters pisał też o dziesiątkach prób ataku dronowego na to pole.

W poniedziałek 16 marca, dwa drony uderzyły w jedno z największych pól naftowych na świecie, Madżnun, położone na południu Iraku. Jego szacunkowe rezerwy przekraczają 38 mld baryłek. Tego samego dnia władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowały, że na jednym z największych na świecie pól naftowo-gazowych na świecie - Shah, doszło do pożaru po ataku drona. Tu rezerwy szacowane są na około 480 mld m. sześc. gazu. Dodatkowo pochodzi z niego m.in. lekka ropa naftowa.

- Uderzanie w samo pole naftowe niewiele niszczy. Na polu surowcowym jest najważniejsza infrastruktura, która odprowadza ropę lub gaz i umożliwia wydobycie. Tu już jest problem - dodaje Zaleski.

Pola Shah to złoża tzw. kwaśnego gazu (zawierającego duże ilości siarkowodoru i dwutlenku węgla). Wymagają one bardzo zaawansowanych technologii przetwarzania. Ewentualne zniszczenia byłyby bardzo kosztowe i dodatkowo sparaliżowałyby produkcję surowca.

Według danych EIA Arabia Saudyjska odpowiada za produkcję 11,19 mln baryłek dziennie, Zjednoczone Emiraty Arabskie 4,60, Katar 1,89, Bahrajn 0,19 mln (dane z 2025 r). Łącznie więc mówimy o krajach, które odpowiadają za produkcję około 17,87 mln baryłek dziennie.

W ostatnich dniach (14 i 16 marca) miały miejsce również ataki na zakłady Fujairah Oil Industry Zone. Celem były terminale ropy w Fujairah (ZEA) oraz zbiorniki paliwowe w porcie Salalah w Omanie.

Iran inspiruje ataki. Prewencyjne wstrzymanie prac

Wymienione wyżej uderzenia zostały zidentyfikowane jako bezpośrednie ataki z Iranu, a przecież tego typu incydentów było znacznie więcej. W Jemenie wciąż działają bojownicy Huti, wspierani przez Iran, a z terytorium Libanu ataki na Izrael przeprowadza Hezbollah.

W efekcie 8 marca, doszło do ataku rakietowego na rafinerię w izraelskiej Hajfie. To największy zakład w kraju. Należący do Bazan Group kompleks ma wydajność przerobu ok. 197 tys. baryłek dziennie.

W wyniku obaw przed atakami, izraelskie ministerstwo energii nakazało tymczasowe zamknięcie części krajowych zasobów gazu, jak choćby pole gazowe Leviathan. Podobne kroki podjęte zostały w irackim Kurdystanie (pola operatorów DNO, Gulf Keystone, Dana Gas i HKN Energy) czy w Kuwejcie, gdzie jak podała agencja Reutera, wszystkie trzy główne rafinerie: Al-Zour, Mina Al-Ahmadi i Mina Abdullah ograniczyły po atakach na ten kraj wydobycie i przerób ropy.

Iran ostrzega, że swoimi działaniami doprowadzi ceny ropy do nawet 200 dol. za baryłkę.

Zdaniem dra Zaleskiego mimo że rynek naftowy to szereg naczyń połączonych, ceny raczej nie sięgną aż takich poziomów. - Teheran mówił o lokalnym paraliżu, około 20 proc. rynku. Nie uderzył w światową produkcję nośników energii. Dlatego nie sądzę, aby ten kryzys był w stanie tak podnieść ceny. 200 dolarów za baryłkę to raczej blef. Jednak wciąż poziomy 110-120 dol. będą odczuwalne dla światowej gospodarki - ocenia analityk Fundacji Pułaskiego.

Przemysław Ciszak, dziennikarz money.pl

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Tak wzrosną pensje lekarzy i pielęgniarek. Zmiany już od lipca
Tak wzrosną pensje lekarzy i pielęgniarek. Zmiany już od lipca
Rumunia ofiarą eksplozji krytycznego wskaźnika. Szok może rozlać się po Europie
Rumunia ofiarą eksplozji krytycznego wskaźnika. Szok może rozlać się po Europie
Zaskakujący zwrot akcji. Islandia podnosi stopy procentowe
Zaskakujący zwrot akcji. Islandia podnosi stopy procentowe
Nvidia wraca do Chin. Pekin wydał zgodę na sprzedaż chipów AI
Nvidia wraca do Chin. Pekin wydał zgodę na sprzedaż chipów AI
Zakaz telefonów komórkowych w szkołach od września. "Decyzja przyspieszona"
Zakaz telefonów komórkowych w szkołach od września. "Decyzja przyspieszona"
Sekundniki na skrzyżowaniach. Minister: mam przygotowaną ustawę
Sekundniki na skrzyżowaniach. Minister: mam przygotowaną ustawę
Przejęcie właściciela TVN. Szef giganta może zarobić majątek
Przejęcie właściciela TVN. Szef giganta może zarobić majątek
10 mld dol. w grze. BBC odpowiada Trumpowi
10 mld dol. w grze. BBC odpowiada Trumpowi
Spadek zamówień w niemieckim przemyśle. Motoryzacja znowu słabnie
Spadek zamówień w niemieckim przemyśle. Motoryzacja znowu słabnie
Samochody Ukraińców bez badań technicznych. "Nie zamierzam patrzeć bezczynnie"
Samochody Ukraińców bez badań technicznych. "Nie zamierzam patrzeć bezczynnie"
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 18.3.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 18.3.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 18.3.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 18.3.2026