"Koniec układu sił w UE". Niemcy skazani na Polskę?

- Skutkiem rosyjskiej inwazji może być koniec układu sił w Unii Europejskiej, gdzie o jej polityce decydowała tzw. stara Europa. Dokonująca się zmiana powinna skutkować strategicznym sojuszem Polski i Niemiec, warunkiem jest jednak rozliczenie się Berlina z błędnej polityki wobec Rosji - mówi w rozmowie z PAP Anna Kwiatkowska, szefowa Zespołu Niemiec i Europy Północnej w warszawskim Ośrodku Studiów Wschodnich. Dodaje, że Niemcy "nie zdają sobie sprawy z głębokości rys na wizerunku ich kraju w związku z rosyjską inwazją oraz z przebiegiem wojny".

Olaf Scholz, Mateusz Morawiecki
Warszawa, 12.12.2021. Nowy kanclerz Niemiec Olaf Scholz (L) oraz premier Mateusz Morawiecki (P) na konferencji prasowej  w KPRM w Warszawie, 12 bm. po spotkaniu obu polityk�w dotycz�cym m.in. spraw unijnych, kwesti migracyjnych, energetycznych, a tak�e sytuacji na wschodniej granicy UE.   (rp/dw) PAP/Radek Pietruszka
Radek Pietruszka
briefing, dla medi�w, dyplomacja, kancelaria premiera, kanclerz, konferencja, nowy, pierwsza, po spotkaniu, polityk polityka, prasowa, premier, spotkanie z mediami, wizyta, zagraniczna"Jesteśmy świadkami gwałtownego spadku pozycji Niemiec, które płacą rachunek za uzależnienie od rosyjskich surowców energetycznych" - uważa Anna Kwiatkowska, ekspertka Ośrodku Studiów Wschodnich
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka

Zdaniem analityczki OSW, wojna na Ukrainie spowodowała przesunięcie punktu ciężkości Unii na Wschód. Zwłaszcza Polska, dzięki wyjątkowej reakcji, zyskała na znaczeniu.

- Nasze bezprecedensowe zaangażowanie w pomoc Ukrainie – na każdym poziomie, od politycznego przez militarny aż po humanitarny – wywindowało nasze znaczenie w wymiarze politycznym, jak i w sferze bezpieczeństwa - uważa Kwiatkowska.

"Metoda Scholza" ucieczką do przodu

Dodaje, że równolegle jesteśmy świadkami gwałtownego spadku pozycji Niemiec, które płacą rachunek za uzależnienie od rosyjskich surowców energetycznych, nieracjonalne porzucenie atomu i wynikający z tego kryzys energetyczny.

Jej zdaniem jednym ze skutków rosyjskiej agresji na Ukrainę z 24 lutego może być koniec lub co najmniej początek końca dotychczasowego układu politycznego w Unii, koniec status quo, w którym dominującą rolę w kształtowaniu polityki odgrywały państwa tzw. starej Europy. Co to oznacza dla Niemiec?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Scholz robi Niemcom krzywdę". Polityk zdradza zakulisowe rozmowy

- Odpowiedź wydaje się dość prosta: jeśli chcą zachować pozycję pierwszoligowego gracza na kontynencie, powinny - we własnym interesie - szukać porozumienia i strategicznego sojuszu z Polską. A Polska, by wejść do pierwszej ligi, powinna postawić na współpracę z Niemcami - tłumaczy ekspertka.

Zwraca jednak uwagę, że analiza dotychczasowych działań i wypowiedzi kanclerza Olafa Scholza wskazuje na to, że on i jego ekipa wybierają raczej metodę "ucieczki do przodu".

- Wydaje się, że Berlin chce prawnego przemodelowania układu sił w UE tak, by ugruntować swoje przewagi. Stąd postulaty likwidacji jednomyślności w niektórych głosowaniach w Radzie UE pod pretekstem zwiększenia decyzyjności Unii i uzależnianie od tego ewentualnego rozszerzenia Wspólnoty - wskazuje analityczka OSW.

"Niemieccy politycy są przekonani, że nic wielkiego się nie stało"

Ekspertka podreśla, że Niemcy proponują nie tylko zmiany w sposobie zarządzania Unią, ale także, znowu w formie ucieczki do przodu, swoją kandydaturę, jako siły przywódczej Wspólnoty, także w sprawach militarnych. Oczekiwania sojuszników są jednak inne.

- Przynajmniej na początek Niemcy powinni rozliczyć się dogłębnie ze swojej błędnej polityki wobec Rosji, nie zwlekać z dostawami ciężkiego uzbrojenia dla Ukrainy, część elit politycznych i biznesowych powinna skończyć z niecierpliwym wyczekiwaniem na koniec wojny i normalizację stosunków z Federacją Rosyjską. Nota bene, w Rosji pozostało prawdopodobnie 80 proc. małych i średnich niemieckich przedsiębiorstw, które były tam obecne przed 24 lutego - podkreśla Kwiatkowska.

Wskazuje, że gdyby Niemcy zdecydowały się na wspomniane działania, to miałyby szansę na odzyskanie wiarygodności, bo bez tego nie ma mowy o jakimkolwiek przywództwie.

- Zadziwia też powszechne przekonanie niemieckich polityków, że nie stało się nic tak wielkiego, czego nie można byłoby naprawić przy pomocy dotychczasowej polityki z większymi lub mniejszymi modyfikacjami. Na poważne korekty szykują się jedynie Zieloni. W reszcie partii trwają wciąż przepychanki i debaty - ile powinno być kontynuacji, a ile zmiany - mówi ekspertka.

Walka o utrzymanie pozycji. Stąd ukłon w stronę Chin

Jej zdaniem, Niemcy nadal nie zdają sobie sprawy z głębokości rys na wizerunku ich kraju w związku z rosyjską inwazją oraz z przebiegiem wojny.

- Nadal uważają, że opinie o kompromitacji ich dotychczasowej polityki wobec Rosji, polegającej na uzależnianiu się od dyktatury oraz oburzenie z powodu ich początkowo kunktatorskiej reakcji na inwazję i nieadekwatnego do ich potencjału wsparcia dla Ukrainy to jedynie chwilowe zachwianie koniunktury politycznej. Tymczasem przed nimi znacznie poważniejsze zadanie. Straciwszy jeden ze środków budujących przewagę konkurencyjną - tanie surowce z Rosji - Niemcy walczą o utrzymanie pozycji gospodarczego mocarstwa - zaznacza Anna Kwiatkowska.

Stąd - zdaniem ekspertki - przywiązanie do specjalnych relacji z Chinami. Choć w niemieckim rządzie nie ma zgody co do polityki wobec Chin. - Jedni ostrzegają przed "strategiczną zależnością", inni, parafrazując Merkel, twierdzą, że Berlin i Pekin są na siebie skazani i nęcą Państwo Środka udziałami w terminalu kontenerowym portu w Hamburgu czy fabryką mikroprocesorów - podkreśla Kwiatkowska.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł