Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Mateusz Ratajczak
Mateusz Ratajczak
|
aktualizacja

IKEA zwalnia pracownika za cytowanie Biblii. Dotarliśmy do pełnych wpisów z wewnętrznego forum firmy

1395
Podziel się

"Tomasz" pracę w IKEA miał stracić przez niechęć do środowiska LGBT i cytaty z Biblii. Firma odpowiada, że sprawa nie jest tak czarno-biała. Money.pl dotarł do pełnego zapisu rozmowy pomiędzy byłym już pracownikiem a przedstawicielami firmy. W dyskusji brali udział również inni zatrudnieni.

Jeden post i już - Ikea zaprosiła pracownika na rozmowę, później zwolniła
Jeden post i już - Ikea zaprosiła pracownika na rozmowę, później zwolniła (PAP, Tomasz Waszczuk)
bDTVJSoR

Joachim Brudziński, były minister spraw wewnętrznych i administracji, a niebawem europoseł: "IKEA nie może traktować Polski jak swojego folwarku".

Patryk Jaki, były wiceminister sprawiedliwości, a niebawem europoseł: "Jeżeli ktoś chce robić interesy w Polsce, to dobrze, aby szanował historię i tradycję w Polsce".

Od dwóch dni trwa burza związana z firmą IKEA i jej zwolnionym pracownikiem. W skrócie historia wygląda tak: "Tomasz" (imię zmienione) stracił pracę po tym, gdy sprzeciwił się polityce firmy, która wspierała akcję Miesiąca Dumy LGBT. I zachęcała do udziału w niej również swoich pracowników, głównie na internetowym, wewnętrznym forum. Pracownicy byli zachęcani - choć nie zmuszani - by na przykład stosować inne zwroty w rozmowach z kolegami czy klientami. Zamiast mąż i żona mogliby stosować neutralne słowo "partner".

bDTVJSoT
Zobacz także: Zobacz także: Do końca 2019 IKEA wycofa jednorazowe produkty. W Polsce chce to zrobić nawet wcześniej

W ostatnim czasie oświadczeniami przerzucał się międzynarodowy koncern i Ordo Iuris, które reprezentuje zwolnionego pracownika. - Firma IKEA wydała niezgodne z prawdą oświadczenie na temat pracownika zwolnionego za cytowanie fragmentów Pisma Świętego - zaznaczają pełnomocnicy zwolnionego.

bDTVJSoZ

Money.pl dotarł do pełnego zapisu wpisów w przepychance między zwolnionym a pracodawcą. Rozmowę tę trudno nazwać dyskusją. To wymiana zdań - po jednym poście z każdej strony. Później do akcji wkroczyli kolejni pracownicy, którzy raz bronili kolegi, raz firmy. Same wypowiedzi ujawniała już Ordo Iuris, jednak - nie było pewne, czy to jedyna wypowiedź, czy było ich więcej. Prawdziwości wpisu nie potwierdzała również Ikea. Cała korespondencja pokazuje, że innych wiadomości od pracownika nie było.

"Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia" - tak rozpoczął swoją internetową wypowiedź były już pracownik Ikea.

Dalej faktycznie zacytował fragmenty Starego Testamentu. "Pismo Święte mówi: biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich". A także: "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich" - napisał. Pod komentarzem pojawiło się kilka polubień (na wzór znanych z Facebooka lajków).

bDTVJSpa

Do sprawy szybko odniosła się firma. Umieściła krótki komentarz. "W imieniu firmy: W IKEA cenimy różnorodność i równość wszystkich pracowników. Postawa wyrażona w powyższym komentarzu jest niezgodna z wartościami IKEA i tym samym nie jest akceptowana w nasze organizacji. Sprawa tego komentarza zostanie rozpatrzona indywidualnie" - odpowiedzieli przedstawiciele firmy. Wiadomość również zebrała kilkanaście polubień.

Sam wpis byłego pracownika wygląda tak:

Screen: Ordo Iuris

bDTVJSpb

Dyskusja na tym wcale się nie skończyła. "Rozumiem, że w naszej firmie osoba LGBT ma prawo wyrażać swoje poglądy i przekonania (jest wręcz do tego zachęcana) a katolik już nie? Fajna 'równość'" - napisał "Tomasz".

Odpowiedź? Inny pracownik napisał, że "pomiędzy wyrażaniem swoich poglądów a postawą ocierającą się o promowanie nienawiści i życzenia śmierci jest olbrzymi dystans, który nie został zachowany".

Jak już pisaliśmy w money.pl, zwolniony pracownik chce od sieci Ikea 2250 zł dla siebie i 1000 zł na cel charytatywny. Żąda również uznania wypowiedzenia umowy o pracę na czas nieokreślony za bezskuteczne, a po upływie okresu wypowiedzenia przywrócenia do pracy na dotychczasowych warunkach.

IKEA w krótkich słowach wyjaśniła w oświadczeniach swoją decyzję. "W przypadku, gdy istnieje chociażby ryzyko naruszenia dóbr lub godności osobistej innych pracowników podejmujemy działania, zawsze zgodnie z prawem pracy i naszymi wartościami. We wspomnianym w piśmie przypadku, w naszej ocenie, taka właśnie sytuacja miała miejsce".

bDTVJSpc

- Pracownik faktycznie wykorzystał cytaty ze Starego Testamentu mówiące o śmierci, krwi w kontekście tego, jaki los powinien spotkać osoby homoseksualne. Wielu pracowników poruszonych tym wpisem kontaktowało się z naszym działem kadr - argumentuje spółka. - Nie poglądy stanowiły problem, ale sposób wyrażania swoich opinii, który wyklucza inne osoby. Podobne działania podjęlibyśmy w przypadku naruszenia godności każdej innej grupy, np. katolików - dodaje.

A jak reagują pracownicy? Jak sami mówią, wcale nie jest to temat numer jeden podczas rozmów w pracy. - Czy to temat numer jeden? Może w krakowskim sklepie, ze względu na kamery pojawiające się pod sklepem. W innych miejscach jest bardziej "wnerw", że w ogóle zrobiono z tego taką hucpę - mówi money.pl jeden z pracowników. On w sporze jest po stronie pracodawcy. Z kolei po stronie zwolnionego już opowiedział się działający w IKEA Retail związek zawodowy - NSZZ "Solidarność".

bDTVJSpu
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(1395)
koko
2 lata temu
ZARZAD iKEI nie spodziewal sie ze to pojdzie do mediow-wiec bronia sie jak moga-a prawde jest taka ze w oswiadczeniu Firmy-co pokazywaly media jak byk bylo napisane ze wspieranie LGBT jest obowiazkiem pracownikow IKEA-wiec to byl przymus!!!!!Po drugie -we Francji byl marsz LGBT z haslem-,,Nie jestesmy tu dla ozdoby, tylko by zniszczyc wasza cywilizacje,,-reszte ocencie sami....
Aaa
2 lata temu
A co by było, gdyby zamiast Biblii cytowano Koran...?
Gogol
2 lata temu
Tolerancja TAK!!! Afirmacja NIE!!! To co ludzie robią w swoich domowych pieleszach, to ich sprawa i nie ważne czy są hetero czy homo. Ale jestem przekonany, że taka akcja promowania LGBT jak teraz dzieje się w świecie, to ma jakiś ukryty sens. Oczywiście katolicy i inne wyznania, dla których homoseksualizm nie jest akceptowany mogą przestać wyrażać swoją opinie w tych sprawach, ale wspomnicie moje słowa, za chwilę dojdzie do tego, że noszenie krzyżyka lub medalika na piersi będzie nieakceptowane, że pójście do kościoła będzie zagrożone zwolnieniem z pracy albo sankcjami, w imię tolerancji zdejmowane będą krzyże z sal szpitalnych, gdzie ludzie cierpiący i umierający w tym znaku szukają pociechy, ratunku i nadziei. To będzie taka TOLERANCJA, a katolicy nie będą już mieli nic do powiedzenia, a za to co powiedzą będą w imię uchwalonego tolerancyjnego prawa karani. Czy w imię tolerancji nie przejdziemy ze skrajności w skrajność? Powtarzam: Tolerancja TAK!!! Afirmacja NIE!!! Pozdrawiam wszystkich.
bDTVJSpv
OBOJĘTNY
2 lata temu
Jeśli wśród znajomych ktoś bez narzucania się pochwali się swoją orientacją seksualną , to jego sprawa . Gdy pracodawca próbuje narzucić mi swoje orientacje siłą (pod groźbą utraty pracy )to kojarzy mi się to z mobbingiem i gwałtem na moich prawach obywatelskich . Czy używanie słów "moja żona", lub" mój mąż"może stać się powodem do zwolnienia?.......chore. Potomkowie zwolenników NARODOWO SOCJALISTYCZNEJ PARTII PRACY zmienili poglądy i orientacje?
elf
2 lata temu
Ciekawe jakby Ikea zareagowała na cytaty z Koranu
...
Następna strona