Jastrzębska Spółka Węglowa w tarapatach. Górnicy ostrzegają rząd. "Będą płonąć ulice"

Jastrzębska Spółka Węglowa, która zatrudnia 32 tys. osób, stoi przed widmem bankructwa — alarmują związkowcy, o czym pisze Onet. Portal podaje, iż JSW zawiesił opłacanie składek ZUS. Górnicy apelują do rządu o pomoc i grożą strajkami. — Będą po prostu płonąć ulice — mówi szef WZZ "Sierpień 80".

Kopalnia KWK Pni�wek w Pawlowicach Sl.
12.01.2024 Pawlowice Slaskie , kopalnia KWK Pniowek nalezaca do Jastrzebskiej Spolki Weglowej
Fot. Dominik Gajda /  Agencja Wyborcza.pl
Fot. Dominik Gajda /  Agencja Wyborcza.pl
gornictwo, ekonomia, kopalnia, weglowa, kwk, pniowek, jsw, jastrzebska spolka weglowaKopalnia KWK Pniówek należąca do Jastrzębskiej Spółki Węglowej
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | Dominik Gajda
Jacek Losik

Jastrzębska Spółka Węglowa to największy w Europie producent węgla koksowego, który jest potrzebny do produkcji stali. Mimo to zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Według szacunków związkowców spółka dokłada w zależności od miesiąca 300-500 mln zł do bieżącego funkcjonowania z funduszu przeznaczonego na "czarną godzinę". Wkrótce te pieniądze mają się jednak skończyć, jak pisze Onet.

— W Stabilizacyjnym Funduszu Inwestycyjnym, który miał utrzymać spółkę w trudnych czasach, zachowało się ok. 600 mln. Stąd wniosek, że JSW ma pieniądze na półtora miesiąca funkcjonowania — mówi portalowi Bogusław Ziętek, szef WZZ "Sierpień 80".

Na tarapaty JSW wskazują liczby publikowane przez spółkę. Wynika z nich, że 2024 r. zakończyła stratą netto wynoszącą 7,3 mld zł, a pierwszy kwartał 2025 r. przyniósł kolejne 1,36 mld zł straty. Związkowcy alarmują, że spółka jest na granicy bankructwa, a brak działań może prowadzić do poważnych niepokojów społecznych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Zarząd JSW wdraża Plan Strategicznej Transformacji, który ma przynieść 8,5 mld zł dodatkowych wpływów do 2027 r. Jednak sytuacja międzynarodowa i niskie ceny węgla koksowego nie sprzyjają poprawie sytuacji finansowej spółki.

Apel o pomoc rządu

Związkowcy apelują o wsparcie rządu, podkreślając, że bez niego wyprowadzenie spółki na prostą będzie trudne. Proponują program dobrowolnych odejść, który mógłby kosztować od miliarda do dwóch miliardów złotych. Domagają się także zwiększenia wydobycia z 12 mln ton rocznie do 15-17 mln.

— Tysiące naszych górników nigdy nie dopuści do tego, żeby ta spółka stanęła na skraju bankructwa. Będą po prostu płonąć ulice. Tego nie wytrzyma żaden rząd — mówi Onetowi Ziętek.

Związkowcy ostrzegają, że drastyczne obniżenie poziomu wypłat może wywołać ogromne niepokoje społeczne. Nadzór nad JSW leży w gestii trzech resortów: Ministerstwa Aktywów Państwowych, Ministerstwa Finansów oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Wybrane dla Ciebie