Kartel zgotował Meksykowi wojnę domową. Ważna gospodarka ma problem
Operacja sił bezpieczeństwa Meksyku wymierzona w kartel CJNG zakończyła się śmiercią bosa narkotykowego El Mencho. Wywołało to falę odwetu: blokad dróg, podpaleń pojazdów, co doprowadziło do zamknięcia szkół i zakłócenia lotów, m.in. w rejonie Jalisco i Puerto Vallarta. Na ulicach zamieszki.
Przez Meksyk przetaczają się rozruchy. Członkowie kartelu Jalisco Nueva Generación w odwecie za operację sił bezpieczeństwa podpalają kraj. Według doniesień agencji Routera, do zamieszek doszło w co najmniej trzynastu meksykańskich stanach. Główne drogi w kilku stanach zostały zablokowane przez zbroje grupy, doszło do zatrzymań i podpaleń ciężarówek, autobusów, sklepów, banków i firm, a także bezpośrednich ataków na Gwardię Narodową.
Na ulicach toczą się regularne walki z siłami rządowymi oraz masowa ewakuacja ludności. Do rozruchów doszło również w popularnych kurortach, a turystom polecono pozostać w pokojach hotelowych.
Niczym wojna domowa
Kartel wydał Meksykowi wojnę domową. To jedna z najpotężniejszych organizacji przestępczych w Meksyku. Poza narkotykami zarabia także na kradzieży paliw, wymuszeniach i oszustwach. Według raportów DEA, CJNG działa poza również Meksykiem i ma komórki w ponad 40 krajach. Jak szacował w 2024 r. amerykański Departament Skarbu, sieć powiązań CJNG, pozwalała kartelowi generować setki milionów dolarów rocznie z przemytu paliwa i powiązanej działalności.
Wpływy CJNG są bardzo duże, co naocznie potwierdziła skala rozruchów. Dlatego władze Meksyku poważnie traktują groźbę eskalacji działań kartelu. El Pais wskazując na 252 blokady dróg w kraju, pisze o skoordynowanej akcji, podpaleń i siania chaosu w logistyce i transporcie.
To oznacza poważne problemy i potencjalną destabilizację jednej w ważniejszych gospodarek w regionie, ściśle powiązanej z USA. Jak pisze Reuters, w wyniku działań kartelu, transport towarów został czasowo sparaliżowany. Przedłużający się kryzy może uderzyć w amerykańską produkcję części samochodowych i sprzętu medycznego, bo Meksyk to "fabryka" dla USA, która zarabia na eksporcie.
Gospodarka Meksyku wyróżnia się na tle Ameryki Łacińskiej przede wszystkim tym, że jest bardziej przemysłowa, eksportowa i silniej zintegrowana z gospodarką USA niż większość krajów regionu.
Dane Banku Światowego pokazują, że PKB Meksyku (nominalny ) w 2024 r. wyniósł ok. 1,86 bln dol., co czyni go jednym z liderów Ameryki Łacińskiej.
To ważne, zwłaszcza, że zamieszki obejmują również region Jalisco, czyli stan o dużym znaczeniu gospodarczym. Oficjalny profil Data México pokazuje, że w tylko II kwartale 2025 r. Jalisco wygenerowało eksport o wartości 10,2 mld dol.
Ataki na sklepy, markety, punkty usługowe wytworzą również bezpośrednie straty dla meksykańskich firm jak choćby sklepy należące do grupy Walmart de México y Centroamérica (Walmex). To dominujący gracz w handlu detalicznym. Jak podaje Reuters podał grupa miała w sumie 4 265 sklepów. Podobnie narażone są sklepy z grupy OXXO/FEMSA dominujące przy głównych ulicach miast.
Oczywiście skutki ograniczeń transporcie wpłynął na całe łańcuchy dostaw. Reuters wskazuje też na ryzyko rynkowe. Akcje międzynarodowych firm prowadzących działalność w Meksyku (np. górnictwo, przemysł naftowy czy miedzi) wraz z eskalacją odnotują dwucyfrowe spadki.
Dodatkowo w tym roku Meksyk obok USA i Kanady ma być organizatorem Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Jednym z gospodarzy meczy w ramach FIFA World Cup 2026 jest Guadalajara, gdzie na ulicach toczą regularne walki z gwardią narodową.
Natychmiastowy szok dla turystyki
Pierwszy szok odczuje jednak branża powiązana turystyką i gastronomią. Walki uliczne w Meksyku już doprowadziły do tego, że ambasady i resorty spraw zagranicznych kolejnych krajów, tym również polski MSZ, wydały ostrzeżenia dla podróżnych.
- W związku z pogorszeniem się sytuacji bezpieczeństwa w niektórych rejonach Meksyku, w szczególności w stanie Jalisco i okolicach, zalecamy ścisłe stosowanie się do komunikatów lokalnych władz. Odradzamy wszelkie podróże, które nie są konieczne - przekazał w poniedziałek dziennikarzom Rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Podkreślił, że placówka RP monitoruje rozwój wydarzeń na bieżąco.
Bojówki miały również wedrzeć się na jedno z lotnisk w Meksuku - Aeropuerto de Guadalajara. Również linie lotnicze, jak United, Southwest i Alaska, a także Air Canada i WestJet/Sunwing ogłosiły już w niedzielę odwołanie lotów do Puerto Vallarta, Guadalajary i Manzanillo.
Niektóre samoloty musiały zawrócić, gdy były już w drodze do Meksyku - podał Reuters.
Jeśli władze szybko nie opanują sytuacji Meksyk wkrótce odczuje również skutki gospodarcze "wojny", jaką wydał władzom kartel.
Źródło: money.pl, Reuters, PAP