Kartony, styropian, folie. Ponad 4 tys. zł kary za zaśmiecanie Puszczy Niepołomickiej

Chciał zaoszczędzić na oddaniu śmieci z remontu, więc wyrzucił je do lasu. Michał G. pewnie myślał, że nikt nie będzie zajmował się śmieciarzem. Przeliczył się. Sprawa trafiła do sądu.

Michał G. nie wywinął się od odpowiedzialnościMichał G. nie wywinął się od odpowiedzialności
Źródło zdjęć: © Nadleśnictwo Niepołomice
Martyna Kośka

500 zł kary grozi za wyrzucanie śmieci na dzikie wysypiska. Od kilkunastu lat wysokość grzywny w maksymalnym wymiarze nie wzrosła, więc nie powinno dziwić, że nasz kraj nie umie poradzić sobie z dzikimi wysypiskami. Właśnie symboliczne 500 zł kary zapłacił mężczyzna z Pomorza, który zadał sobie trud, by pojechać do innego powiatu, by pozbyć się śmieci. Policjanci nie mogli nic więcej zrobić, więc w ramach kary opublikowali nagranie, które uchwyciła zamontowana w lesie kamera.

A jednak czasem udaje się ukarać śmiecących w lasach w bardziej dokuczliwy sposób. Nadleśnictwo Niepołomice (woj. małopolskie) chwali się, że sprawę śmieciarza udało się doprowadzić do sądu rejonowego, który nałożył grzywnę w wysokości 4 tys. zł.

Ale po kolei. Michał G. zawodowo zajmuje się sprzątaniem strychów, piwnic, składaniem mebli i wywozem śmieci. Otrzymał zlecenie od jednej z firm remontowych, która prowadziła prace w mieszkaniu w centrum Krakowa. Miał od niej odebrać odpady i przetransportować w wyznaczone miejsce ich składowania i recyklingu.

Nie liczcie na nieznaczną kaucję. Butelka nie może kosztować 10 groszy, wówczas i tak trafi do śmieci

Zamiast dowieźć je na wysypisko, wyrzucił je w pięknej i historycznej Puszczy Niepołomickiej. Czego tam nie było: karton po telewizorze, pudła, kartony, folie, styropian. O sprawie została poinformowana straż leśna, która mimo że wśród wyrzuconych rzeczy nie było nazwiska ani adresu, dotarła do miejsca, skąd odpady te pochodziły.

Michał G. zaprzeczył na początku, że to on je wyrzucił. W trakcie przesłuchań przyznał się jednak do winy i zobowiązał do uprzątnięcia lasu.

Skrucha to jednak za mało. Leśnicy doprowadzili sprawę do sądowego rozstrzygnięcia. Wyrok: kara grzywny 4000zł, opłata od kary 400zł i 70zł kosztów. Łącznie daje to 4720zł,

"Sprawcy wykroczeń tego typu niech już nie liczą na mandaty po 200-300zł. To nie te czasy..." – kończy wpis nadleśnictwo.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Słowacja wstrzymała dostawy prądu do Ukrainy. Marszałek Sejmu deklaruje pomoc Polski
Słowacja wstrzymała dostawy prądu do Ukrainy. Marszałek Sejmu deklaruje pomoc Polski
Kiedy Polska podpisze umowę ws. SAFE? Padła planowana data
Kiedy Polska podpisze umowę ws. SAFE? Padła planowana data
Węgry żądają naprawy rurociągu Przyjaźń. Niemcy odpowiadają
Węgry żądają naprawy rurociągu Przyjaźń. Niemcy odpowiadają
Mandelson aresztowany ws. Epsteina. To były brytyjski minister
Mandelson aresztowany ws. Epsteina. To były brytyjski minister
Nie ma zgody w UE na nowe sankcje wobec Rosji. Sikorski mówi o "szantażu Węgier"
Nie ma zgody w UE na nowe sankcje wobec Rosji. Sikorski mówi o "szantażu Węgier"
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 23.2.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 23.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 23.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 23.2.2026
Katastrofa demograficzna. Analitycy chcą dać 208 tys. 800 złotych na dziecko
Katastrofa demograficzna. Analitycy chcą dać 208 tys. 800 złotych na dziecko
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 23.2.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 23.2.2026
Jeszcze wyższe cła? Trump grozi krajom, które "chcą pogrywać z USA"
Jeszcze wyższe cła? Trump grozi krajom, które "chcą pogrywać z USA"
Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Jest decyzja
Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Jest decyzja
Polska agencja ma biuro w Meksyku. Mówią, co się teraz dzieje
Polska agencja ma biuro w Meksyku. Mówią, co się teraz dzieje