KE zagroziła Polsce karami. Dała dwa miesiące
Komisja Europejska dała Polsce dwa miesiące na nadrobienie zaległości związanych z wykonaniem wyroku TSUE ws. planów urządzenia lasu. Jeśli reakcja Polski nie będzie satysfakcjonująca, KE wystąpi o nałożenie kar. Chodzi o wyrok z 2023 r. dotyczący braku możliwości zaskarżania takich planów do sądów.
Trybunał Sprawiedliwości UE w 2023 r. orzekł, że polskie przepisy uniemożliwiające poddawanie kontroli sądowej planów urządzenia lasu (PUL) są niezgodne z prawem unijnym.
Zgodnie z wyrokiem Polska powinna zapewnić organizacjom ekologicznym możliwość kwestionowania przed sądami krajowymi uchybień materialnych i proceduralnych w tych planach. Na podstawie planów urządzenia lasu prowadzona jest gospodarka leśna, mogą mieć też wpływ na chronione obszary Natura 2000.
W wydanym w piątek komunikacie KE podała, że dostęp do wymiaru sprawiedliwości ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia społeczeństwu możliwości wpływania na zarządzanie środowiskiem i podejmowanie decyzji środowiskowych.
Prawie trzy lata po wydaniu wyroku Polska nadal się do niego nie zastosowała. Organizacje pozarządowe działające na rzecz ochrony środowiska nie mają prawnych możliwości kwestionowania planów urządzenia lasu przed sądami krajowymi - zauważyła KE.
W związku z tym Komisja poinformowała o skierowaniu do Polski wezwania do usunięcia uchybienia. Rząd ma teraz dwa miesiące na odpowiedź i usunięcie wskazanych uchybień. W przypadku braku satysfakcjonującej odpowiedzi KE może podjąć decyzję o skierowaniu sprawy przeciw Polsce do TSUE z wnioskiem o nałożenie kar.
W 2023 r. TSUE zarzucił Polsce naruszenie dyrektywy siedliskowej, Karty praw podstawowych UE i Konwencji o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska z Aarhus.