Koronawirus. Surowe zasady dla przedsiębiorców. Łamiesz zakaz, pomoc się nie należy

Opublikowana właśnie ustawa covidowa przewiduje surowe kary dla przedsiębiorców. Naruszenie choćby jednego ograniczenia może wykluczyć otrzymywanie pomocy.

Ustawa może uderzyć w tych, którzy prowadzą salony fryzjerskie, restauracje czy hoteleUstawa może uderzyć w tych, którzy prowadzą salony fryzjerskie, restauracje czy hotele
Źródło zdjęć: © Unsplash.com | Adam Winger
Mateusz Madejski

Ustawa covidowa, która po sporym poślizgu została w sobotę opublikowana w Dzienniku Ustaw, zawiera bardzo surowy zapis dotyczący wszystkich przedsiębiorców.

Otóż, jak czytamy w przepisach ustawy, naruszenie przez przedsiębiorcę "ograniczeń, zakazów lub nakazów" epidemicznych stanowi podstawę do odmowy udzielenia pomocy publicznej.

To nie wszystko - według ustawy każdy przedsiębiorca, który stara się o pomoc, powinien złożyć specjalne oświadczenie, w którym napisze, że żadnych ograniczeń i nakazów nie złamał. Prawodawca przypomina, że przedsiębiorcy będą to robić "pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń".


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Jeśli natomiast odpowiednie służby uznają, że takie nakazy zostały złamane, przedsiębiorca będzie musiał pomoc oddawać - czasem również z odsetkami.

Jak czytamy w ustawie, decyzje o zwrocie pomocy wydaje podmiot, który jej udzielił.

Ustawa jednocześnie nie precyzuje, za łamanie których zakazów czy nakazów, przedsiębiorcę mogą spotkać tak surowe kary.

W ostatnich tygodniach jednak było bardzo dużo informacji o tym, jak przedsiębiorcy omijają obostrzenia związane z koronawirusem. Niektóre hotele sprzedają na przykład rodzinom "wyjazdy służbowe" albo "lecznicze". Były też doniesienia o punktach gastronomicznych, które pozwalają swoim klientom spożywać posiłki w środku.

Wybrane dla Ciebie