WAŻNE
TERAZ

Oto ludzie Morawieckiego. Dworczyk ujawnia szczegóły

Koronawirus. W piątek 24 kwietnia protesty na granicach. "Niech wreszcie Warszawa nas usłyszy"

"Wpuśćcie nas wreszcie do domów i do pracy!" - pod takimi hasłami zamierzają protestować ok. godz. 19 mieszkańcy pogranicza polsko-niemieckiego i polsko-czeskiego. Twierdzą, że nie mają wyboru, bo rząd ich ignoruje. Do sprawy odniósł się premier, ale nie wszyscy są usatysfakcjonowani jego zapowiedziami.

Mieszkańcy pogranicza uważają, że Warszawa ignoruje ich problemy
Źródło zdjęć: © Dariusz Gorajski | Forum
Mateusz Madejski

- Oczywiście będziemy protestować z zachowaniem dystansu, będziemy w maseczkach - opowiada money.pl Marta Szuster, radna gminy Mescherin, która organizuje protest w Rosówku w pobliżu Szczecina. Przyznaje, że nie widzi alternatywy dla protestów, bo jej zdaniem rząd w Warszawie jest głuchy na apele mieszkańców pogranicza.

Protesty mają się odbyć po obu stronach granic. Jakie są postulaty? Mieszkańcy pogranicza chcą, żeby rząd zniósł restrykcje w poruszaniu się między Polską a Niemcami i Czechami. Od połowy kwietnia każdy, kto przekracza granicę, musi odbyć w Polsce na 14-dniową kwarantannę.

To gigantyczny problem dla Polaków, którzy codziennie dojeżdżają do pracy w Niemczech czy Czechach. A szacuje się, że takich osób może być nawet kilkadziesiąt tysięcy. Od kiedy rząd wprowadził nowe obostrzenia, tacy pracownicy stanęli przed wyborem - albo mogli pozostać w Polsce, ale stracić źródło dochodu, albo przenieść się do Niemiec - i stracić kontakt z bliskimi.

Drogi drób, wołowina i mleko. Rząd reaguje. "Będą kontrole w sklepach". Obejrzyj wideo:

Jednak sprawa nie dotyczy wyłącznie takich pracowników. Szacuje się, że przynajmniej kilka tysięcy rodzin mieszka po niemieckiej stronie i dojeżdża do pracy w Polsce. I takie osoby zostały odcięte od swoich zakładów pracy. Sporo polskich rodzin przez rządowe zakazy jest też odseparowanych od swoich bliskich. A zdarza się, że po drugiej stronie granicy mieszkają osoby chore czy niepełnosprawne. Zamknięte granice nie pozwolą też na powrót do szkół wielu uczniom, którzy mieszkają po polskiej stronie, ale kształcą się w Niemczech. A niektóre szkoły w tym kraju wznowią zajęcia już pod koniec kwietnia.

"Można przyjść pospacerować"

Marta Szuster organizuje protest po niemieckiej stronie. Jak mówi, dostała zgodę od lokalnych władz na zorganizowanie protestu powyżej 20 osób. Zaznacza jednak, że trudno powiedzieć, ile osób ostatecznie przyjdzie.

- A jeśli chodzi o protesty po polskiej stronie, to przecież można przyjść i pospacerować w okolicy przejścia granicznego - opowiada. Nie wszyscy jednak będą spacerować. Część osób chce protestować, pozostając w swoich samochodach.

Protesty mają się odbywać na przejściach z Niemcami w województwach zachodniopomorskim oraz lubuskim. Przy przejściach zamierzają się pojawić też mieszkańcy pogranicza polsko-czeskiego.

Wielu ekspertów i polityków od dawna wzywa rząd do zmiany przepisów. Wiceprezydent Szczecina Krzysztof Soska zachęcał premiera, by wprowadził "nowe rozwiązania", które "pozwoliłyby przygranicznym mieszkańcom na zachowanie źródła środków do życia i normalnego funkcjonowania".

Co na to Mateusz Morawiecki? Zapowiedział, że zobowiąże wojewodów, aby "w trybie pilnym" wypracowali odpowiednie rozwiązania. - Niestety takie zapowiedzi nie robią na nas wrażenia. Czekamy na konkrety, bo nasza sytuacja jest tak naprawdę dramatyczna - słyszymy od dwóch mieszkańców pogranicza, którzy wybierają się na protesty po polskiej stronie.

Do działania wzywa rząd również kandydat na prezydenta Szymon Hołownia. "Nasi sąsiedzi łapią się za głowę. Zarówno Niemcy, Czesi, jak i Słowacy otworzyli swoje granice dla pracowników przygranicznych, bo wiedzą, jak ogromne znaczenie przy obecnym kryzysie ma dziś stabilne zatrudnienie i napędzanie gospodarki. Nasz rząd jest głuchy na prośby obywateli, którzy chcą pracować i móc utrzymać rodziny" - napisał w serwisie społecznościowym i zapewnił, że popiera protesty.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Czy pan podpisze?" Prezydent poparł projekt. Ministra ma trzy pytania
"Czy pan podpisze?" Prezydent poparł projekt. Ministra ma trzy pytania
Tajna misja NATO w cieśninie Ormuz? Media ujawniają, jak wojsko ma obronić szlaki
Tajna misja NATO w cieśninie Ormuz? Media ujawniają, jak wojsko ma obronić szlaki
Chcą podnieść próg podatkowy. Jest reakcja prezydenta
Chcą podnieść próg podatkowy. Jest reakcja prezydenta
Rynki wierzą w koniec wojny? Ceny ropy reagują
Rynki wierzą w koniec wojny? Ceny ropy reagują
"Ekonomiczna furia" USA. Minister finansów uderza w dochody Iranu i grozi Chinom
"Ekonomiczna furia" USA. Minister finansów uderza w dochody Iranu i grozi Chinom
Ministra mówi o "wykorzystywaniu młodych ludzi". Takich chce zmian
Ministra mówi o "wykorzystywaniu młodych ludzi". Takich chce zmian
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.04.2026
Nowy pomysł Trumpa. Media: trwają rozmowy z producentami samochodów
Nowy pomysł Trumpa. Media: trwają rozmowy z producentami samochodów
UE może się powiększyć? "Kanada jest blisko"
UE może się powiększyć? "Kanada jest blisko"