Notowania

Koronawirus w Polsce. Branża transportowa liczy straty. "Idzie anulacja za anulacją"

Branża transportowa przeżywa ciężkie chwile. "Anulujemy kursy na dwa tygodnie", "Zleceń jest o 90 proc. mniej" - słyszymy od przedsiębiorców. Lepiej radzi sobie firma GDNExpress, która wozi pasażerów na gdańskie lotnisko. - Dotychczas myliśmy pojazdy raz dziennie. Teraz - znacznie częściej - mówi money.pl Michał Tusk.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Forum)
Branża liczy straty, ale firma Michała Tuska radzi sobie ciągle nieźle (Fot: Lukasz Dejnarowicz)

Firma Legendary Kraków przewozi klientów ze stolicy Małopolski do Zakopanego, Oświęcimia czy Wieliczki. Jednak teraz przez dwa tygodnie będą zamknięte muzea czy inne obiekty turystyczne. A to właśnie z takich kursów żyła dotychczas firma.

- Właściwie to na dwa tygodnie zawieszamy działalność - słyszymy od przedstawiciela firmy. Nie ukrywa, że sytuacja będzie trudna. Zapewnia jednak, że wszystkim klientom, którzy już kupili kursy, zostaną zwrócone środki za bilety.

Również na zachodzie Polski przedsiębiorcy z branży transportowej liczą straty. - Anulowanych kursów jest naprawdę mnóstwo, może nawet 90 proc. - mówi nam z kolei przedstawiciel firmy NoLimit. Wozi ona pasażerów z różnych miast Pomorza Zachodniego na lotniska w Szczecinie, Berlinie oraz Poznaniu.

Zobacz także: Walka z koronawirusem w Polsce. Minister zdrowia: kupujemy wszystko, co jest na rynku

W firmie słyszymy, że dużą część jej klientów stanowią marynarze. A ci mają teraz często przekładane powroty do domów. Nieraz muszą zostawać na statkach, bo trwają na nich kwarantanny. Również sporo lotów z i do Berlina zostało anulowanych.

Inny przedsiębiorca, który działa w branży na terenie Pomorza Zachodniego, mówi, że "dwa chude tygodnie" wytrzyma. - Ale gdy sytuacja będzie się przedłużać, to nie wiem, czy moja firma przetrwa - mówi.

Michał Tusk: na razie wielkich strat nie ma

- Sytuacja jest faktycznie dynamiczna - mówi nam z kolei Michał Tusk, właściciel firmy GDNExpress, która oferuje połączenia autobusowe z Bydgoszczy na lotnisku w Gdańsku.

Przyznaje, że obecnie ma trochę mniej klientów, ale od razu zaznacza, że "nie jest to wielka skala". - Nie ma problemu z wypełnieniem naszych pojazdów, choć rzeczywiście jest trochę więcej odwołań - opowiada money.pl Michał Tusk.

Podkreśla, że klienci rezerwują u niego kursy ze stosunkowo dużym wyprzedzeniem - nawet 3-4 tygodnie wcześniej. Więc niewykluczone, że problemy odczuje w nadchodzącym czasie.

Zapewnia, że poważnie podchodzi o wirusa. - Do tej pory myliśmy nasze pojazdy raz dziennie. Teraz myjemy jeszcze częściej - zapewnia Michał Tusk. Szef GDNExpress zapewnia też, że we wszystkich pojazdach firmy są odpowiednie środki dezynfekcyjne.

Inny przedsiębiorca z branży transportowej przyznaje, że firmy takie jak GDNExpress są w lepszej sytuacji. - Firma Tuska wozi pasażerów na polskie lotnisko. Ja - głównie na zagraniczne. Jestem więc w gorszej sytuacji. Bo o ile ludzie jeszcze nie anulują lotów krajowych, to te zagraniczne - już bardzo często. Jak sytuacja się nie opanuje w najbliższym czasie, to niewykluczone, że będę musiał pomyśleć nad zmianą tras. Ale to nie takie proste, bo mam umowy na stawanie przy niemieckich lotniskach - opowiada nam przedsiębiorca.

Jak dodaje, GDNExpress ma szczęście też z innego powodu - większość samolotów z Gdańska lata na północ kontynentu - do Skandynawii czy Wielkiej Brytanii. Tam sytuacja, jeśli chodzi o koronawirusa, jest jednak znacznie mniej poważna niż na przykład we Włoszech.

Niemal wszyscy przewoźnicy zapewniają, że podejmują dodatkowe działania związane z rozprzestrzenianiem się wirusa.

- Kierowcy pracujący na regularnych liniach dalekobieżnych zostali wyposażeni w płyny dezynfekujące, maseczki ochronne oraz jednorazowe rękawiczki, oraz zakupiono sprzęt do ozonowania wnętrza autokarów - zapewnia przewoźnik autokarowy Polonus S.A.

"Kompleksową dezynfekcję" przeszedł też dworzec autobusowy Warszawa Zachodnia. - W najbliższym czasie na dworcu pojawią się dozowniki z płynem dezynfekującym - słyszymy również.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
11-03-2020

realnyno cóż trzeba będzie przesiąść się z luksusowych aut na takie bardziej dla ludu i w przyszłości pooszczędzać na ciężkie czasy

11-03-2020

LilyWięcej pokory ,w obliczy tej pandemii dalej tylko wszystko się kręci koło kasy .. Biblia mówi że bogacze zostaną odrawieni z niczym czyż to się nie … Czytaj całość

12-03-2020

TacowyW strachu to są księża bo im dochód z tacy spada.

Rozwiń komentarze (47)