Lewica chce podatku katastralnego. Tusk: to nie projekt rządowy
Lewica zapowiada złożenie w Sejmie projektu podatku katastralnego, czyli naliczanego od wartości nieruchomości. Premier Donald Tusk podkreśla jednak, że nie jest to inicjatywa rządu i należy traktować ją jako propozycję jednej z partii koalicyjnych.
Lewica w najbliższych dniach ma przedstawić projekt ustawy wprowadzającej tzw. podatek katastralny. Chodzi o rozwiązanie, w którym wysokość daniny zależy od wartości nieruchomości.
- Planujemy wnieść taki projekt, ostatnio była dyskutowana gotowa treść projektu ustawy na naszym klubie, stanie się to w ciągu najbliższych dni - powiedział rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik na poniedziałkowej konferencji.
Tusk: to nie projekt rządowy
Do zapowiedzi odniósł się premier Donald Tusk, zaznaczając, że inicjatywa nie jest stanowiskiem całego rządu.
"Nie będzie mu na rękę". Analityk mówi, co dla Trumpa oznacza długi konflikt z Iranem
– Czasami partie tworzące koalicję 15 października mają własne pomysły czy projekty i uprzedzają mnie liderzy tych partii, że czasami pojawi się jakiś pomysł, który na pewno nie będzie pomysłem rządu jako całości – powiedział.
Premier podkreślił, że nie traktuje takich działań jako problemu we współpracy w koalicji. –Ja tego nie traktuję jako aktu nielojalności. W końcu każdy ma prawo artykułować swoje pomysły, swoje poglądy – zaznaczył. Jednocześnie jasno wskazał status projektu. – Na pewno nie będzie to projekt rządowy – dodał.
Podatek katastralny w Sejmie: co wiadomo z zapowiedzi Lewicy
Z informacji o dotychczasowych zapowiedziach wynika, że projekt Lewicy ma zakładać podatek odprowadzany raz do roku, a jego kwota ma zależeć od wartości posiadanych nieruchomości. Jednocześnie na tym etapie nie wiadomo, ile procent miałby wynosić nowy podatek ani od którego posiadanego mieszkania należałoby go płacić.
Politycy Lewicy zapowiadali wniesienie projektu już jesienią 2025 r. W materiale opisano też inną propozycję w tym obszarze: w listopadzie ub. roku lider Partii Razem Adrian Zandberg zaproponował projekt ustawy zakładający tzw. podatek antyspekulacyjny naliczany od wartości trzeciego mieszkania. Projekt przewiduje progresywną skalę:
- od trzech do pięciu mieszkań: 1 proc. wartości nieruchomości
- od sześciu do ośmiu mieszkań: 2 proc.
- od dziewiątego i kolejnych: 3 proc.
Źródło: PAP