Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. Robert Kędzierski
|

Lider partii Razem krytykuje plany ministerstwa finansów. "Miała być zmiana, jest biedowanie"

43
Podziel się:

W czwartek Adrian Zandberg, lider wchodzącej w skład koalicji partii Razem, skrytykował plany resortu finansów odnośnie podwyżek w budżetówce oraz ocenił działania rządu w kwestiach ważnych dla lewicowych wyborców. Stwierdził, że jeśli sytuacja się nie zmieni, lewica powinna "walnąć pięścią w stół".

Lider partii Razem krytykuje plany ministerstwa finansów. "Miała być zmiana, jest biedowanie"
Adrian Zandberg (Licencjodawca, Partia Razem)

W czwartek Adrian Zandberg, lider partii Razem, na antenie Radiowej Jedynki skrytykował niedawne plany ogłoszone przez resort finansów.

Ministerstwo finansów chce w 2025 dać budżetówce 4 proc. podwyżki. To jest kpina z ludzi. Po latach pisowskiego głodzenia miała być trwała zmiana, a jest biedowanie - powiedział Zanberg.

"Jak to jest, że nie ma pieniędzy dla pracowników, ale rząd ma na prezent dla zamożnych przedsiębiorców i będzie teraz pokrywać ich składki z budżetu?" - dodał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Związki partnerskie coraz bliżej? Ważna deklaracja z Trzeciej Drogi

Adrian Zandberg: Nie będę gryźć się w język

Lider Razem stwierdził, że jeśli rząd faworyzuje bogatych kosztem biednych, to lewica powinna zdecydowanie zareagować. "Nie będę się już gryźć w język. Ani udawać, że coś się załatwi drogą gabinetowych rozmów. Nic się po prostu nie wydarzy, jak nie walniemy pięścią w stół" - podkreślił.

Zanberg zwrócił uwagę, że minęło pół roku od powstania nowego rządu, a ważne dla lewicowych wyborców sprawy nadal nie zostały rozwiązane. Wymienił tu m.in. brak mieszkań na wynajem, pomysł dopłat dla deweloperów, a także niezrealizowaną obietnicę wprowadzenia związków partnerskich.

Polityk przypomniał, że jego partia nie weszła do rządu, ponieważ w trakcie negocjacji koalicyjnych liberałowie sprzeciwiali się lewicowym postulatom. "Teraz widać efekty takiej umowy koalicyjnej, która niczego nie gwarantuje" - ocenił. Zandbergwyraził też zrozumienie dla frustracji Polaków związanej z wysokimi rachunkami za ogrzewanie i gaz. Jak stwierdził, Razem chciało m.in. zwiększyć bon energetyczny, ale poprawka partii została odrzucona przez KO i Trzecią Drogę.

Lider Razem zadeklarował, że jego partia będzie popierać rząd w kwestiach europejskich i sensownych pomysłach, ale jednocześnie nie zawaha się krytykować tego co uzna za szkodliwe. Zanberg podkreślił, że nie będzie decydować za Nową Lewicę w sprawie jej obecności w rządzie. "Każda partia wie, co jest dla niej ważne, i podejmuje decyzje na własną odpowiedzialność" - podsumował.

Ministerstwo Pracy chce wyższych podwyżek

Nie ma pewności, czy sfera budżetowa dostanie podwyżki na poziomie 4-5 proc., czy wyższe. W czwartek serwis money.pl poinformował, że minister rodziny i pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk proponuje, aby w 2025 roku pensje w budżetówce wzrosły o 7,8 proc. To prawie dwukrotnie więcej niż sugeruje resort finansów. Dziemianowicz-Bąk chce, aby podwyżki w sferze budżetowej procentowo odpowiadały wzrostowi płacy minimalnej. Jej propozycja ma być efektem wsłuchiwania się w postulaty związków zawodowych, choć nadal jest o połowę niższa od ich oczekiwań.

Minister finansów Andrzej Domański proponuje natomiast podwyżkę płac w budżetówce o 4,1 proc., czyli tyle ile wynosi prognozowana na przyszły rok inflacja.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(43)
Ick
4 tyg. temu
Zandberg, Żukowska i paru innych oprócz rozwalania lewicy nic pozytywnego nie wnoszą do polskiej polityki.
real ista
4 tyg. temu
Zandberg tak,jak Sawicki krytykuje wszystko i wszystkich z rządu.Ale oprócz pretensji sam nic nie wnosi do polskiej polityki,bo oprócz gadania nic nie potrafi.
~aa
4 tyg. temu
On już stał się nie śmieszny, bo był ale żałosny.
twój nick
4 tyg. temu
turbok0much zapomniał, że na te wynagrodzenia ktoś musi zarobić. "Budżetówka" nic nie produkuje, przedsiebiorcy płacą podatki żeby to utrzymać, więc on niech nie fika, bo PIS tak rozkradł Polskę, że nie ma pola do bawienia sięw podwyżki i rozdawnictwo. Dziura budżetowa jest większa i na granicy progów ostrzegawczych. Lewica uwielbia rozadawać, nieswwoje...
życzliwy
4 tyg. temu
a z czego ma dać podwyzke zarobków dla nieprodukcyjnej budzetówki ? kiedy Tusk i spółka eksportuja kasę do Europarlamentu.
...
Następna strona