Notowania

Limit 30-krotności. Politycy PiS: niesprawiedliwa ulga, liczymy na głosy opozycji

Batalia o zniesienie limitu 30-krotności składek na ZUS. PiS nie odpuszcza, mimo ostrego sprzeciwu koalicjantów z Porozumienia Gowina. "Nie będziemy umierać za zniesienie limitu, za nic nie będziemy umierać. Jednak nie rezygnujemy z procedowania, to niesprawiedliwa ulga dla najbogatszych".

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
PiS nadal za zniesieniem limitu 30-krotności składek na ZUS. "Nie odpuszczamy, to niesprawiedliwa ulga dla najbogatszych"

PiS nie rezygnuje ze zniesienia limitu 30-krotności składek na ZUS, mimo wcześniejszych zapowiedzi, że sprawę odpuści. - Wygląda na to, że będziemy szukać innych rozwiązań, bo nasi koalicjanci rzeczywiście dość mocno stawiali tę sprawę. Nie będziemy za 30-krotność umierać - mówił w Polsacie News pod koniec października poseł i rzecznik PiS Radosław Fogiel.

Jednak już w środę (nieco ponad tydzień po tych słowach) temat wrócił, po tym, jak w Sejmie pojawił się poselski projekt w tej sprawie. Poselski, a nie rządowy, bo to skraca czas legislacyjny. A czasu jest mało, bowiem PiS ma chrapkę, by pobierać większe daniny od najlepiej zarabiających już od stycznia przyszłego roku, co pozwoliłoby utrzymać w ryzach wizję zrównoważonego budżetu.

Stanowcze "nie" mówią jednak koalicjanci z Porozumienia, z Jarosławem Gowinem i Jadwigą Emilewicz na czele. Politycy PiS się tym jednak nie przejmują. - Niesprawiedliwa jest ulga dla osób najbogatszych, które płacą procentowo mniejsze daniny publiczne. Osoby, które mają powyżej 30-krotności, płacą mniej niż osoby zarabiające średnie wynagrodzenie - powiedział w Radiu ZET Piotr Müller, poseł PiS i rzecznik rządu.

Obejrzyj: Zniesienie limitu składek ZUS. "Niesamowita huśtawka"

Müller odniósł się też do wyżej wymienionych słów partyjnego kolegi, że PiS nie będzie umierało za 30-krotność. - Nie będzie umierało, nikt nie chce umierać w żadnej sytuacji. Natomiast projekt będzie dalej procedowany i chcielibyśmy, żeby został uchwalony - podkreślił.

Retorykę zmienił sam Radosław Fogiel, w piątkowej rozmowie z RMF FM. - Faktycznie stanowisko pana premiera Gowina i jego otoczenia jest bardzo mocne. My w tym momencie nie zamierzamy się z tego wycofywać. Liczymy, że uda się przekonać kolegów z Porozumienia - powiedział. - Szliśmy z jednej listy, z jednym programem. Nie bardzo sobie wyobrażam sytuację, w której część naszych posłów z klubu PiS zaczyna negować nasze projekty - stwierdził Fogiel.

Dopytywany, co jeśli jednak posłowie Porozumienia się wyłamią, odparł: "Liczymy, że te brakujące głosy znajdą się w innych miejscach sali sejmowej". Jednak sprawę - nomen omen - braku porozumienia skwitował stwierdzeniem, że są to "drobne niesnaski".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
15-11-2019

oloJak już to wyższy PIT dla najbogatszych, a nie nakręcanie składek ZUSowskich. Kto potem będzie te emerytury opłacał? No chyba, że kolejnym krokiem … Czytaj całość

15-11-2019

BYWALECW Niemczech, w Kanadzie i w innych krajach juz sa minimalne emerytury PANSTWOWE, jednakowe dla wszystkich i taka jest przyszlosc! A 30 krotnosc … Czytaj całość

15-11-2019

KrakPiS tonie bo skończyła się kasa. Stąd zabranie środków niepełnosprawnych na 13kę emerytów itd

Rozwiń komentarze (11)