Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
PGO
|
aktualizacja

Luksusy władzy oburzają opozycję. A będzie tego jeszcze więcej

219
Podziel się:

Auta premium to niepotrzebny luksus we flotach ministerstw. Tak twierdzą politycy opozycji, którzy wskazują na rozrzutność rządu w obliczu zakupu kolejnych samochodów. O sprawie pisze "Rzeczpospolita".

Luksusy władzy oburzają opozycję. A będzie tego jeszcze więcej
Czym jeżdżą w ministerstwach? Na zdjęciu minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński (East News, Adam Burakowski/REPORTER)

"Rz" wskazuje m.in. na cenę Mercedesa klasy S, którym jeżdżą pracownicy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Koszt limuzyny zaczyna się od 471 tys. zł. Dziennik przytacza opis ze strony Mercedesa, w którym czytamy o "wyrazistym designie, doskonałych proporcjach nadwozia i luksusie we wnętrzu".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Afera z pieniędzmi dla artystów. Piotr Gliński się tłumaczy

Posłowie pytają o samochody w ministerstwach

Sprawę nagłośnili posłowie KO. Krzysztof Gadowski i Tomasz Nowak wysłali interpelacje do ministerstw i Kancelarii Premiera, w których pytają o liczbę aut we flotach i ich marki. "Większość resortów odpisała bez podawania modeli, inne, jak KPRM, nie ujawniły nawet marek. MON i Ministerstwo Sprawiedliwości w ogóle nie odpowiedziały. Jednak nawet na tej podstawie można wywnioskować, że w rządzie nie brakuje luksusowych pojazdów - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Jak pisze dziennik, mercedesy służą też w resortach zdrowia (dwa pojazdy), rozwoju i technologii (sześć), funduszy i polityki regionalnej (cztery), spraw zagranicznych (liczba nie została podana), sportu (dwie sztuki) i aktywów państwowych (cztery).

BMW z kolei mają w swoim parku maszyn ministerstwa: rozwoju i technologii, infrastruktury, funduszy i polityki regionalnej oraz spraw zagranicznych, audi zaś – rozwoju i technologii, zdrowia, spraw zagranicznych, sportu oraz funduszy i polityki regionalnej, gdzie służy ich aż dziewięć sztuk.

"Oczywiście w ministerstwach jest też wiele samochodów tańszych marek. A to, że można obejść się bez luksusu, pokazują resorty rodziny, rolnictwa, klimatu, edukacji i finansów, gdzie w ogóle nie ma aut tzw. marek premium" - zaznacza "Rz".

Zakupy w ministerstwach. Będą nowe auta

Zdaniem posła Tomasza Nowaka przykład tych ostatnich resortów świadczy o tym, że luksus jest niepotrzebny. - Przed Sejm bardzo często podjeżdżają luksusowe auta. To zupełnie niezrozumiałe. Czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości chętnie poruszają się skodami, jednak już szczebel niżej, gdzie jest mniejsza kontrola społeczna, dochodzi do prawdziwego rozpasania - alarmuje poseł cytowany przez dziennik.

Flota ministerstw wkrótce ma być jeszcze bardziej pokaźna. Jak wynika z odpowiedzi na interpelacje posłów KO, zamiar kupna lub wynajmu kolejnych aut wyrażają: KPRM (11 pojazdów), resort zdrowia (dwa), spraw zagranicznych (sześć), sportu (trzy), rolnictwa (siedem), kultury (cztery), klimatu (10) oraz infrastruktury (5).

Część aut będzie posiadało napęd elektryczny. To dlatego, że z ustawą o elektromobilności od 1 stycznia 2022 r. odsetek elektryków we flocie naczelnych lub centralnych organów administracji państwowej powinien wynosić co najmniej 10 proc.

PiS odpowiada na zarzuty ws. luksusowych aut

- Zamiast wydawać na luksusy trzeba było wcześniej pomyśleć o spełnieniu wymogów - mówi poseł Nowak i zapowiada kolejne interpelacje, tym razem z pytaniami, kto konkretnie korzysta z drogich samochodów. Z wnioskami posłów KO nie zgadza się były wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński, którego zdaniem zasadne jest pytanie o przebieg i wiek samochodów. - Mogliby być bardzo zdziwieni. Z moich doświadczeń wynika, że większość pojazdów jest mocno wyeksploatowanych - przekonuje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(219)
Qbant
3 miesiące temu
Ktoś PiS porównał do szarańczy-lepiej tego ująć nie można. Z kolei Tusk mądrze powiedział, żeby nie pchać się tak do tej władzy (wybory) bo nie wiadomo co PiS zostawi. Wszystko wskazuje na to, że pusta kasa to będzie luksus. Pod dnem tej pustej kasy będzie dodatkowo otchłań z zobowiązaniami/długami.
buhahaha
3 miesiące temu
Atrapa panstwo....Robia klopoty w kraju i na swiecie aby udawac nastepnie zbawcow .....wojennych
fakt
3 miesiące temu
Pasują do wozu drabiniastego a im większy Uj, tym większy luksus się marzy.Jak długo jeszcze będą naciągać podatnika?
horacy
3 miesiące temu
Jak to? im się należy.Kaczyński ogłosił że nigdy jeszcze Polacy nie żyli tak dostatnio.W Płocku tak mówił do swoich tylko.A jeżeli tak jest to znaczy że wie najlepiej tak jak to 1 euro w Niemczech które kosztuje 3 złote.
123
3 miesiące temu
Chamstwo dorwało się do władzy i musi sobie pojeżdzić dobrymi autami.
...
Następna strona