Matka dziecka Muska złożyła pozew w sądzie. Miała paść ofiarą Groka
Ashley St. Clair, matka dziecka Elona Muska, złożyła pozew przeciwko firmie xAI. Twierdzi, że chatbot Grok wygenerował bez jej zgody seksualnie sugestywne zdjęcia w technologii deepfake z wykorzystaniem jej wizerunku - informuje CNN.
Ashley St. Clair, pisarka i komentatorka polityczna, skierowała sprawę przeciwko xAI, firmie należącej do Elona Muska. Pozew dotyczy chatbota Grok, który, jak twierdzi St. Clair, wykorzystywał jej wizerunek do tworzenia seksualnie sugestywnych deepfake'ów.
St. Clair podkreśla, że było to zrobione nawet po tym, gdy publicznie poinformowała Groka, że "nie wyraża zgody" na cyfrowe rozbieranie.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Z pozwu wynika, że użytkownicy chatbotów edytowali zdjęcia St. Clair z młodości, na których jest w pełni ubrana i generowali obrazy o charakterze seksualnym. Kobieta domaga się procesu z udziałem ławy przysięgłych oraz odszkodowania, twierdząc, że doznała cierpienia psychicznego i utraciła prywatność.
Do momentu publikacji artykułu xAI nie udzieliło odpowiedzi na pytania CNN.
Zakaz przebierania w bikini. Zmiany w Groku
W odpowiedzi na zarzuty Elon Musk stwierdził, że nie miał wiedzy o generowaniu nagich zdjęć nieletnich przez Groka, twierdząc, że program działa zgodnie z prawem wszystkich krajów i stanów.
Jak przypomina CNN, między Muskiem a jego byłą partnerką dochodziło do publicznych kłótni. Musk poinformował, że będzie ubiegać się o uzyskanie pełnej opieki nad ich dzieckiem.
W chatbocie Grok działającym na portalu X Elona Muska dokonano już zmian. Najnowsza aktualizacja wprowadza zakaz "ubierania" ludzi na zdjęciach w bikini, co w ostatnim czasie stało się powszechną praktyką. Edycja obrazów będzie możliwa jedynie za dodatkową opłatą.
źródło: CNN