Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Paweł Gospodarczyk
Paweł Gospodarczyk
|
aktualizacja

Musimy dodatkowo płacić za ciepło u sąsiadów? "Ludzie powinni zrozumieć jedną rzecz"

260
Podziel się:

Jak zaoszczędzić na rachunkach za ogrzewanie? Odpowiedź jest prosta tylko z pozoru. Regulacja pokrętła termostatu może bowiem nie wystarczyć. - Ciepło jest trudne do rozliczenia, bo przenika przez przegrody budowlane - mówi money.pl Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, którego pytamy o sprawiedliwy pomiar zużycia ciepła poprzez podzielniki.

Musimy dodatkowo płacić za ciepło u sąsiadów? "Ludzie powinni zrozumieć jedną rzecz"
Jak oszczędzać na ogrzewaniu? Regulacja termostatu może nie wystarczyć (East News, Piotr Kamionka/REPORTER)

A czy Ty skorzystasz z "tarczy oszczędnościowej"? Napisz, ile prądu zużywasz i podziel się swoimi wątpliwościami. Czekamy na dziejesie.wp.pl.

Kielecka Spółdzielnia Mieszkaniowa rozpoczęła sezon grzewczy 20 września. Zamieszkuje ją około 30 tys. osób. Plany zakładały inaugurację w późniejszym terminie, ale ciepła w kaloryferach domagali się mieszkańcy.

Sprawiedliwy pomiar ciepła

Na razie spółdzielnia jest przygotowana jedynie na połowę sezonu grzewczego. Prezes KSM Anna Tłuszcz mówi wprost, że zima będzie wyjątkowo trudna. - Wzrost cen jest dramatyczny. Przed wojną ceny węgla były kilkukrotnie niższe. Dodatkowo koszt opłat emisyjnych jest prawie dwukrotnie wyższy. Ta sytuacja wpłynie niewątpliwe na taryfę i zaliczki na ten sezon. Jeśli chodzi o przesył, ceny mogą być wyższe o około 10 proc. - zaznaczyła prezes KSM. Jak dodała, składy węgla są na bieżąco uzupełniane.

- Musimy sobie z tym poradzić, energetyczne bezpieczeństwo mieszkańców jest teraz naszym priorytetem. Natomiast będziemy też prosić lokatorów, żeby nas wspomagali i oszczędzali ciepło - podkreśliła Tłuszcz. - Prosimy, aby w sezonie reagować na zbyt wysoką temperaturę na klatkach, w pomieszczeniach wspólnego użytku i piwnicach. Apelujemy o zamykanie drzwi wejściowych i okien w częściach wspólnych - wskazała.

Mieszkańcy otrzymają wskazówki jak "racjonalnie ogrzewać mieszkanie". - Chodzi m.in. o to, aby wietrzyć mieszkania krótko, ale intensywnie - przez 3-5 minut, przy oknach otwartych na oścież i zakręconych grzejnikach. Należy pamiętać o zmniejszaniu temperatury na noc, gdy wychodzimy na dłużej lub wyjeżdżamy - wyjaśniła Tłuszcz.

- Liczylibyśmy jednak na jakieś rozwiązania systemowe, żeby spółdzielnie mieszkaniowe były wsparte w tej sytuacji, żeby pomoc była też kierowana dla osób mieszkających w zasobach spółdzielni mieszkaniowych. Uważam, że jest to bardzo niesprawiedliwe, że jesteśmy ciągle pomijani przy dotacjach - dodała prezes KSM.

"Głęboki sens" oszczędzania

Rząd tymczasem, w myśl nowych przepisów dotyczących wsparcia odbiorców ciepła sieciowego, nałożył na dostarczycieli obowiązek ustalenia tzw. średniej ceny ciepła z rekompensatą. W przypadku ciepła ze źródeł opalanych gazem ziemnym lub olejem opałowym ma to być 150,95 zł za jeden GJ netto, a dla ciepła wytwarzanego w pozostałych źródłach - 103,82 zł za GJ netto. To oznacza średni wzrost rachunków odbiorców o 42 proc. Jeżeli koszty wytwarzania ciepła będą wyższe z powodu wzrostu cen paliw, wytwórcom ciepła stosującym wprowadzane ustawą ceny będzie przysługiwać rekompensata. Za niezastosowanie się do ustawy wytwórcom będzie grozić kara finansowa.

Problem, z którym muszą zmierzyć się odbiorcy ciepła sieciowego, polega na tym, że wspomniane przez prezes Kieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej zalecenia dotyczące oszczędzania mogą okazać się skuteczne jedynie po części.

Ogrzewanie sąsiada

Wysokość rachunków za ciepło z centralnego ogrzewania jest ustalana w sposób nieprecyzyjny. I co gorsza, trudno znaleźć skuteczne rozwiązanie problemu. Podzielniki na kaloryferach nie zmierzą, ile ciepła zużyto w danym mieszkaniu, lecz podzielą między lokale zużycie ciepła w całym bloku. Najdokładniejszy pomiar oferują ciepłomierze, jednak ich koszt sięga kilkuset złotych, co przekłada się na ich niewielką popularność.

- Ceny ciepła systemowego będą wzrastały, ponieważ drastycznie rosną ceny nośników energii. To nieuniknione. Jednak głęboki sens ma oszczędzanie - przekonuje w rozmowie z money.pl Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Będzie palenie wszystkim. "Miał węglowy to dobre rozwiązanie"

Zmiana świadomości

- Ciepło jest najtrudniejsze do rozliczania, bo przenika przez przegrody budowlane, np. ściany. Jeśli jednak w społeczeństwie będzie świadomość racjonalnego korzystania z ogrzewania, to nawet przy rozliczeniu na podstawie odczytu podzielników budynek zużyje mniej ciepła per saldo. A skoro budynek zużyje mniej ciepła, to pojedyncze gospodarstwa domowe mniej zapłacą - tłumaczy Szymczak.

Ile można zaoszczędzić? - Według naszych szacunków, dokonanych w oparciu o opinie ekspertów z Politechniki Warszawskiej, jeśli bylibyśmy w stanie ograniczyć temperaturę ze średniej wynoszącej 22 stopnie Celsjusza o dwa stopnie, to per saldo mieszkańcy za ogrzewanie zapłacą o około 7-8 procent mniej, nawet przy tych niedoskonałych metodach rozliczania - dodaje ekspert.

Szymczak podkreśla konieczność zmiany świadomości konsumentów. - Ludzie muszą zrozumieć, że jeżeli będą obniżać temperaturę do 20-19 stopni, jeżeli będą przykręcać zawory przed wyjściem z domu, to wszyscy mieszkańcy budynku zapłacą mniej. Bardzo ważna jest kwestia powszechnej edukacji energetycznej. Zmiana podejścia w społeczeństwie jest możliwa, ale to proces wieloletni, wymagający czasu i konsekwencji. To się nie zmieni z roku na rok, choć kryzys może te zmiany przyspieszyć - podsumowuje.

Paweł Gospodarczyk, dziennikarz money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(260)
Anonim
rok temu
Samorządy, w których rządzi PO podnoszą opłaty, żeby zwalić winę na PiS
!!!!!!!
rok temu
A co z lokatorami Gminnych mieszkań którzy założyli gazowe ogrzewanie A budynk NIE SĄ OCIEPKONE i MIESZKANCY są na EMERYTURZE a placą duze RACHUNKI dot to WROCŁAWSKICH MIESZKAŃ!!!! Może Ktoś SIE tym zainteresuje!!!!!
xxxxxx
rok temu
kiedys był inwidualny liczniki na kazde mieszkanie to było najwieksze oszustwo jedno pietro miało do zwrotu pozostałe dopłacali kolosolne sumy wiec spółdzielnia sie wycofała i mamy wszyscy ciepło nie marzniem i nie dopłacamy ale po rocznym rozliczeniu mielismy jeszcze zwrot wiec nikt za nikogo nie płaci a wczesniej jedni mieli taki zwrot kasy co my dopłacalismy i marzlismy musielismy chodzic w paltach po domu
patryiota
rok temu
putin - wiedzial , jeszcze przed wybuchem wojny podniosl ceny nosnikow energi ,przypomnij sobie kidy to sie zaczelo.
mieszkaniec
rok temu
Najwięcej ludzie płacą za to że im ciepło przez ściany do sąsiadów ucieka. Jeszcze nie słyszałem większej bzdury. Jak jest zimno na dworze to w mieszkaniu też jest zimno i trzeba ogrzewanie włączyć, żaden sąsiad tu nie pomoże. A ludzie płacą za to że grzeją bez opamiętania bez względu na temperaturę i przy tym otwierają okna. To znaczy powinni płacić. Bo przy obecnych rozliczeniach płacą za to wszyscy. I niech mi ktoś jeszcze wytłumaczy, przy naszym obecnym klimacie, sens ogrzewania od połowy września do końca maja. Proponuję grzać przez cały rok. Jeżeli ktoś ma taki kaprys to proszę bardzo, ale niech sam za swoje zachcianki płaci. A jeżeli chodzi o oszczędzanie to cudów nie ma. Dopóki będą takie rozliczenia jak teraz to nikt na pewno nie będzie oszczędzał. Bo niby po co, skoro za niego i tak zapłacą solidarnie wszyscy. Będzie się co najwyżej domagał żeby inni za niego płacili jeszcze więcej.
...
Następna strona