Największy eksporter wysyła tankowce tysiące mil dookoła Afryki

Według doniesień Bloomberga Arabia Saudyjska znów przebudowuje trasy eksportu ropy. Zagrożenie ze strony Huti na Morzu Czerwonym utrudnia korzystanie z kluczowego szlaku z portu Yanbu i rejonu cieśniny Bab el-Mandeb.

tankowiec, ropaTankoce muszą opływać Afrykę
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Vladimir
Przemysław Ciszak

Rijad kieruje część transportów innymi drogami: część tankowców płynie tysiące mil dookoła Afryki, a część ładunków trafia do przeładunku w Egipcie - pisze Bloomberg. W efekcie odbiorcy w Azji coraz częściej zgadzają się na odbiór ropy w śródziemnomorskim Sidi Kerir zamiast bezpośrednio w Yanbu.

Problemem jest wąskie gardło w rejonie Bab el-Mandeb, czyli przesmyku przy południowym wyjściu z Morza Czerwonego.

Po ogłoszeniu w lipcu blokady saudyjskich portów przez bojowników część statków zaczęła unikać tego odcinka i wybierać trasę przez Kanał Sueski do egipskich terminali.

Dla dostaw do Azji oznacza to często opłynięcie całej Afryki. Dystans rejsu rośnie ponad dwukrotnie, do ok. 17 tys. mil, co przekłada się na trudności z dostępnością jednostek i wyższe koszty frachtu - wyjaśnia Bloomberg.


WIDEO
Spokój ducha, czy bogactwo. Milioner mówi, co jest ważniejsze


Aby dowozić ropę do Sidi Kerir, Arabia Saudyjska musi przesyłać surowiec przez Morze Czerwone i dalej przez Egipt: kanałem Sueskim lub rurociągiem przecinającym kraj. Te rozwiązania mają jednak ograniczenia: tor wodny bywa zbyt płytki dla w pełni załadowanych supertankowców, a przepustowość rurociągu nie wystarcza, by obsłużyć cały wolumen zwykle kupowany przez Azję.

Równolegle Saudowie proponują części chińskim kontrahentom odbiór ropy w Zatoce Omańskiej, tuż za Cieśniną Ormuz. Zdjęcia satelitarne i śledzenie statków mają pokazywać grupę saudyjskich tankowców oczekujących w Zatoce Omańskiej oraz większą aktywność po stronie królestwa w Zatoce Perskiej. Jak zaznacza Bloomberg, państwowy operator tankowców uchodzi na rynku za ostrożnego.

Kluczowe cieśniny
Kluczowe cieśniny © money.pl | money.pl

Zmiany w logistyce obciążają system dostaw i podnoszą koszty na kolejnych etapach łańcucha. Traderzy wskazują, że wolumeny dla kluczowego rynku azjatyckiego pozostają niższe niż przed wojną z Iranem, a co najmniej jedna rafineria z Azji Wschodniej rozważa wstrzymanie przyszłomiesięcznego załadunku saudyjskiej ropy z powodu dodatkowych wydatków.

Saudi Aramco odmówiło komentarza, a ministerstwo energii Arabii Saudyjskiej nie odpowiedziało na prośbę o stanowisko.

Wybrane dla Ciebie