Nie będzie powrotu do cen energii z 2020 r. Prezes URE tłumaczy, dlaczego

Na ceny energii w Polsce w znaczącym stopniu wpływają koszty związane z surowcami i uprawnieniami do emisji CO2. Trudno jednak spodziewać się, by one w najbliższych latach miały się obniżyć. Dlatego też nie należy się spodziewać, że za prąd i ciepło będziemy kiedyś płacić tyle, ile w 2020 r. – uważa Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Na zdjęciu słup wysokiego napięciaCeny prądu. Powrotu do cen z 2020 r. nie będzie – uważa prezes URE (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Unsplash.com | pisauikan

W rozmowie z Wyborczą.biz prezes URE był pytany m.in. o wzrost cen wśród dystrybutorów energii. Dziennikarz zwraca uwagę, że w ostatnich dniach prąd na giełdzie kosztował 0,8-1 zł netto za kWh. To kwota niższa niż ta, którą zapłacą Polacy w taryfach.

Urzędnik jednak podkreśla, że sprzedawcy nie są w stanie kupić wolumenu energii na cały rok w momencie, gdy jest ona tania. – Dla przykładu: ta energia, która będzie dostarczona w 2023 r., wtedy też zostanie wyprodukowana, ale zakontraktowana została już np. w lipcu, gdy ceny były wysokie – wyjaśnia w rozmowie z portalem. I dodaje, że taki sposób zakupu "ma swoje zalety", gdyż zakupy rozłożone w czasie zabezpieczają przed zmiennością cen.

To dlatego prąd drożeje

Rafał Gawin podkreśla też, że na cenę produkcji prądu w Polsce największy wpływ mają koszt paliwa (węgla i gazu) i koszt zakupu uprawnień do emisji CO2. W minionym roku znacząco rosły ceny surowców, przez co drożała też energia. Elektrownie coraz więcej musiały też płacić nawet za krajowy węgiel.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zima testuje nasze systemy energetyczne. Czy grozi nam blackout?

Poza tym mamy już znaczny udział droższego węgla z zagranicy, oczywiście nie z Rosji, ale z innych krajów, który jest wyceniany według rynkowej ceny np. w holenderskich portach ARA. Węgiel drożeje – i to ma wpływ na cenę prądu – wyjaśnia Rafał Gawin w rozmowie z Wyborczą.biz.

Jeżeli natomiast chodzi o uprawnienia do emisji, to szef URE wskazuje, że choć to są też istotne koszty dla producentów energii, to jednak one są bardziej przewidywalne niż koszty związane z surowcami.

Ceny w taryfach mają chronić konsumentów?

Następnie rozmowa zeszła na temat taryf dla odbiorców indywidualnych. Urzędnik zaznacza, że korzysta z nich ok. 60 proc. gospodarstw domowych. Dodał, że Unia Europejska nie nakłada na Polskę obowiązku ich likwidacji.

Nie, nie ma takich unijnych przepisów, które zobowiązywałyby państwa do rezygnacji z taryf. Są przepisy, które mówią ogólnie o zasadności i celowości ochrony klientów, ale nie o tym, do kiedy należy ich chronić i jakie to grupy klientów – zapewnia Rafał Gawin.

– Obowiązek taryfowania można zdjąć decyzją prezesa URE po zbadaniu rynku albo ustawą. W przypadku gazu ceny miały zostać uwolnione zgodnie z ustawą w 2024 r., ale jesienią 2021 r., w wyniku zaczynającego się kryzysu, termin ten przesunięto na 2027 r. – dodaje prezes URE.

Co nas czeka?

Na pytanie, jakie są prognozy na kolejne lata, Rafał Gawin stwierdził, że "konia z rzędem" temu, kto będzie umieć je przewidzieć. Dziś ceny zmieniają się dynamicznie i trudno powiedzieć, co będzie się działo za kilka miesięcy, a co dopiero za 2-3 lata. W jego ocenie jednak największy wpływ na ceny energii będą miały cały czas ceny surowców.

Ale moim zdaniem do poziomu cen, jaki mieliśmy w 2020 r., już nie wrócimy. Tak niskie ceny, jak wtedy, mogły być efektem działania Rosji, która zaniżając ceny, chciała uśpić naszą czujność i jeszcze bardziej uzależnić Europę od swoich dostaw – stwierdza prezes URE.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Wybrane dla Ciebie
Wyższy dodatek dla sołtysów. Oto ile będą dostawać od marca
Wyższy dodatek dla sołtysów. Oto ile będą dostawać od marca
Słowacja wstrzymała dostawy prądu do Ukrainy. Marszałek Sejmu deklaruje pomoc Polski
Słowacja wstrzymała dostawy prądu do Ukrainy. Marszałek Sejmu deklaruje pomoc Polski
Kiedy Polska podpisze umowę ws. SAFE? Padła planowana data
Kiedy Polska podpisze umowę ws. SAFE? Padła planowana data
Węgry żądają naprawy rurociągu Przyjaźń. Niemcy odpowiadają
Węgry żądają naprawy rurociągu Przyjaźń. Niemcy odpowiadają
Mandelson aresztowany ws. Epsteina. To były brytyjski minister
Mandelson aresztowany ws. Epsteina. To były brytyjski minister
Nie ma zgody w UE na nowe sankcje wobec Rosji. Sikorski mówi o "szantażu Węgier"
Nie ma zgody w UE na nowe sankcje wobec Rosji. Sikorski mówi o "szantażu Węgier"
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 23.2.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 23.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 23.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 23.2.2026
Katastrofa demograficzna. Analitycy chcą dać 208 tys. 800 złotych na dziecko
Katastrofa demograficzna. Analitycy chcą dać 208 tys. 800 złotych na dziecko
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 23.2.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 23.2.2026
Jeszcze wyższe cła? Trump grozi krajom, które "chcą pogrywać z USA"
Jeszcze wyższe cła? Trump grozi krajom, które "chcą pogrywać z USA"
Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Jest decyzja
Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Jest decyzja