"Niepokojące prognozy". Populacja Polski drastycznie spadnie do 2080 r.
Prognozy demograficzne wskazują na znaczący spadek liczby ludności w Polsce do 2080 r., co budzi poważne obawy o przyszłość kraju - wynika z prognozy Ministerstwa Finansów, przygotowanej na potrzeby aktuarialne ZUS.
Według prognoz demograficznych przygotowanych przez resort finansów na potrzeby ZUS, populacja Polski w 2080 r. spadnie do 27,2 miliona osób. To oznaczałoby, że w Polsce będzie mieszkać o ponad 10 mln mniej osób niż w 2025 r. Spadek sięgnąłby wtedy 27,1 proc.
"Procesy demograficzne, poprzez swój silny, bezpośredni wpływ na liczby emerytów i ubezpieczonych, oddziałują istotnie na sytuację finansową funduszu emerytalnego. Wyniki prognozy demograficznej należy w tym kontekście uznać za co najmniej niepokojące" - napisano.
Zapytaliśmy w Warszawie o euro. Oto co usłyszeliśmy
Coraz więcej seniorów
Z prognozy wynika, że liczba osób w wieku przedprodukcyjnym (0-17 lat) zmniejszy się o 3,2 miliona osób. Liczba ta utrzyma się na poziomie 4,6-4,7 miliona do połowy XXI wieku, a następnie będzie spadać. Z kolei populacja w wieku produkcyjnym, obejmująca mężczyzn w wieku 18-64 lat i kobiety 18-59 lat, zmniejszy się o 9,2 miliona osób w porównaniu do 2025 roku.
Przewiduje się, że do 2057 r. przybędzie osób w wieku poprodukcyjnym (mężczyźni powyżej 65 lat i kobiety powyżej 60 lat), po czym ich liczba zacznie maleć. Jednak do 2080 roku nadal utrzyma się na poziomie 11,3 miliona. Wynika to z demograficznych zmian, takich jak wymieranie pokolenia wyżowego lat osiemdziesiątych XX wieku.
Demograficzne wyzwania
Starzejące się społeczeństwo Polski oznacza, że średni wiek obywateli będzie się stopniowo zwiększać. Mediana wieku osiągnie 50,2 lata w 2040 roku i wzrośnie do 56,3 lat w 2077 roku.
Zmiany te mają duży wpływ na sytuację finansową funduszu emerytalnego, ponieważ malejąca liczba ludności w wieku produkcyjnym może stanowić wyzwanie dla systemu emerytalnego i gospodarki kraju.