NIK wszedł do KPRM. Dworczyk komentuje kontrolę Banasia

Według medialnych doniesień NIK odpowiedzialnością za majowe wybory kopertowe, które się nie odbyły, obarcza premiera Mateusza Morawieckiego i szefa KPRM Michała Dworczyka. Prowadzona przez Mariana Banasia NIK prowadzi kilka kontroli w kancelarii premiera. Michał Dworczyk odpowiada: i dobrze, nie mamy nic do ukrycia.

Warszawa 12.03.2020
Konferencja prasowa Szefa KPRM Michala Dworczyka i Minister Rozwoju Jadwigi Emilewicz. N/Z Michal Dworczyk.
Źródło zdjęć: © Wojciech Koziol / Forum | RM, Wojciech Koziol / Forum
oprac.  NKU

W kwietniu pojawiły się przecieki ws. raportu NIK dotyczącego kontroli wyborów kopertowych. Według doniesień medialnych w publikacji odpowiedzialnością za "niewybory" obarczono premiera Mateusza Morawieckiego i szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka.

- Mamy w tej chwili w KPRM równolegle prowadzonych kilka kontroli; w związku z tym zakładam, że NIK przykłada dużą wagę do tego, żeby prześwietlać wszystkie działania administracji. I dobrze, nie mamy nic do ukrycia - komentuje w rozmowie z Super Expressem Michał Dworczyk.

Szef KPRM nie chciał się jednak odnieść do medialnych doniesień. Jak czytamy na łamach dziennika, komentarza w sprawie odpowiedzialności za wybory kopertowe nie możemy jeszcze oczekiwać.

Rząd optymistycznie, ale dane tego nie potwierdzają. Szykuje się drożyzna

- Poruszamy się w sferze przecieków i plotek, a ja nie zamierzam się do nich odnosić. Na pewno zrobię to po tym, jak oficjalny dokument zostanie opublikowany. To są bardzo ważne kwestie i trzeba o nich rozmawiać (...) Według mojej najlepszej wiedzy nie złamaliśmy prawa - powiedział Dworczyk.

Publikacja raportu NIK zaplanowana jest na 18 maja. Według streszczenia raportu NIK, które opublikowano na łamach Onet.pl, pracownicy KPRM mieli ostrzegać Mateusza Morawieckiego i Michała Dworczyka przed konsekwencjami przeprowadzenia wyborów kopertowych.

Dworczyk został również zapytany o doniesienia o problem z doliczeniem się 700 tys. dawek szczepionek.

- Każda partia szczepionki jest dokładnie śledzona. Na sytuację, o której rozmawiamy składa się kilka elementów. Po pierwsze zapewne chodzi o szczepionki, które zostały już dostarczone do punktów i jeszcze nie wykonano nimi szczepień, bo dostawy są realizowane raz lub dwa razy w tygodniu i część szczepionek czeka na wykorzystanie kilka dni - tłumaczył szef KPRM.

Dworczyk dodał, że niektóre z punktów mają opóźnienia w raportowaniu, bo są "zawalone pracą" i "nawet trudno jest mieć o to do nich pretensję".

Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy