Notowania

rosja
16.01.2020 20:46

Nord Stream 2 liczy na wyłączenie spod unijnego prawa

Konsorcjum budujące gazociąg Nord Stream 2 zwróciło się do niemieckiego regulatora, Federalnej Agencji ds. Sieci (Bundesnetzagentur), o wyłączenie inwestycji spod znowelizowanej dyrektywy gazowej UE.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Materiały prasowe)
Rosja wciąż stara się o to, by wyłączyć Nord Stream 2 spod unijnej dyrektywy. (Fot: Nord Stream AG)

Wniosek w tej sprawie wpłynął 10 stycznia br. i musi zostać rozpatrzony do 24 maja 2020 – poinformowało w czwartek Deutsche Welle biuro prasowe regulatora, potwierdzając informacje niemieckiego dziennika „Bild”.

Unijna dyrektywa rozszerza postanowienia pakietu energetycznego UE na położone na terytorium państw unijnych odcinki nowych podmorskich gazociągów, takich jak Nord Stream 2, łączących Unię z krajami trzecimi. Zgodnie z tymi przepisami operator gazociągu nie może być jedocześnie dostawcą przesyłanego nim gazu i musi zapewnić dostęp innym podmiotom. Regulacje mogą wpłynąć na rentowność Nord Stream 2, a rosyjski Gazprom od początku przeciwko niej protestował.

Gazociąg w budowie

Prawo UE dopuszcza wprawdzie możliwość wyłączenia gazociągów spod tych regulacji. Dotyczy to jednak tylko inwestycji, które zostały ukończone przed 23 maja 2019 roku, czyli przed datą wejścia w życie dyrektywy. Taki warunek zapisano też w przyjętej w listopadzie przez Bundestag ustawie, wdrażającej dyrektywę do niemieckiego prawa.

Zobacz też: Gigantyczna kara za Nord Stream 2. UOKiK nie wyklucza kar dla Gazpromu

Tymczasem budowa Nord Stream 2 cały czas trwa, chociaż gazociąg gotowy jest już w około 90 procentach. Jego ukończenie jeszcze się opóźni, bo przed końcem roku Stany Zjednoczone przyjęły przepisy umożliwiające nałożenie sankcji na przedsiębiorstwa, które uczestniczą w inwestycji. W obawie przed sankcjami prace nad inwestycją wstrzymała już szwajcarska firma Allseas. Należące do niej specjalistyczne statki układały rurociąg na dnie Bałtyku.

Dlaczego zatem konsorcjum Nord Stream 2 liczy na uzyskanie derogacji spod dyrektywy gazowej, mimo że nie spełnia kluczowego warunku? W przekazanym DW oświadczeniu rzecznik spółki Jens Mueller podkreślił jedynie, że wniosek o derogację jest zgodny z niemiecką ustawą o gospodarce energetycznej i dotyczy „niemieckiego odcinka gazociągu”.

Nord Stream 2 mogłoby wystartować jeszcze pod koniec 2020 roku.
Nord Stream 2. Media: opóźnienie w budowie nie zaszkodzi eksportowi gazu

Poszukiwanie luki prawnej

Celem ustawy jest zapewnienie „możliwie niezawodnego, przystępnego cenowo, korzystnego dla konsumentów, wydajnego i nieszkodliwego dla środowiska naturalnego zaopatrzenia w energię elektryczną i gaz” – oświadczył rzecznik konsorcjum. – Nord Stream 2 bezpośrednio prowadzi do tego celu. Zostało to potwierdzone także przez niezależnych ekspertów – twierdzi Mueller.

Rury szykowane do budowy Nord Stream 2
Sankcje mogą pokrzyżować plany budowy gazociągu Nord Stream 2

W Niemczech spekuluje się, że prawdopodobnie Nord Stream liczy na to, iż niemiecki regulator w sposób elastyczny zinterpretuje warunek mówiący o ukończeniu inwestycji przed 23 maja 2019 roku i weźmie pod uwagę to, że do tego czasu zainwestowano ogromne środki, a budowa gazociągu była już bardzo zaawansowana (był gotowy w ponad 50 procentach), szczególnie na wodach pod jurysdykcją niemiecką. Uzasadnienie do niemieckiej ustawy o gospodarce energetycznej zawiera zastrzeżenie, że stwierdzając, czy gazociąg został ukończony przed wspomnianym terminem, należy wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności dotyczące konkretnej inwestycji. Ani przepisy unijne ani niemieckie nie precyzują, jakie warunki muszą zostać spełnione, by uznać gazociąg za ukończony. Będzie musiała to sprecyzować Federalna Agencja ds. Sieci rozpatrując wniosek o wyłączenie Nord Stream 2 spod dyrektywy gazowej.

Bruksela zachowuje czujność

Angela Merkel popiera budowę gazociągu Nord Stream 2
Nord Stream 2 ma zielone światło od Niemiec. Angela Merkel wspiera projekt

Trudno jednak oczekiwać, że w sprawie, która budzi tak ogromne kontrowersje, szczególnie w Polsce, krajach bałtyckich i na Ukrainie oraz jest bacznie obserwowana w Brukseli, Niemcy pozwolili by sobie na taką interpretację unijnych przepisów.

Angela Merkel spotkała się z Władimirem Putinem i nie szczędziła Rosji ciepłych słów.
Angela Merkel w Moskwie. Niemieckie media piszą o ociepleniu relacji niemiecko-rosyjskich

Jak podkreślił rzecznik KE ds. energii, Tim McPhie, Komisja Europejska wie o wniosku o derogację spod dyrektywy gazowej, złożonym przez Nord Stream 2 do niemieckiego regulatora. Dodał, że decyzja w tej sprawie należy do Niemiec, ale powinny ją poprzedzać konsultacje ze wszystkimi krajami UE. – Znowelizowana dyrektywa gazowa, która weszła w życie 23 maja 2019 roku, zawiera jasne reguły, które dotyczą wszystkich gazociągów, wykorzystywanych do importu gazu na rynek europejski. Zgodnie z artykułem 49a dyrektywy gazowej, kraje członkowskie mogą w ograniczony sposób zwolnić z przestrzegania zapisów dyrektywy gazociągi łączące je z krajami trzecimi, ukończonym do 23 maja 2019 roku – oświadczył rzecznik. – Komisja Europejska będzie monitorować prawidłowe wdrażanie tych reguł przez kraje członkowskie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
Deutsche Welle
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
16-01-2020

rambojak zawsze zamiast trzymac z sasiadami przyjazne stosunki, pokazujemy nasza sile a w razie kryzysu bedzie jak 1939 roku decydenci opuszcza kraj w … Czytaj całość

16-01-2020

obokA naszych tysiąc tóg też możemy wyłączyć z unijnego prawa ?

16-01-2020

wkBędzie załatwione.Po merkel była u putina

Rozwiń komentarze (58)