Obajtek ujawnił tajemnicę Orlenu? Dokumenty rodzą pytania prawne

Na ujawnionych przez Daniela Obajtka w serwisie X dokumentach dotyczących polityki cenowej Orlenu widnieje oznaczenie "Tajemnica spółki PKN ORLEN S.A.". Czy ich publiczne udostępnienie mogło oznaczać naruszenie prawa? Przepisy przewidują odpowiedzialność karną, choć w tej sprawie istotny może być wyjątek dotyczący ochrony interesu publicznego.

Daniel Obajtek przed siedzibą Orlenu w WarszawieDaniel Obajtek przed siedzibą Orlenu w Warszawie
Źródło zdjęć: © East News | Dawid Wolski
Paweł Gospodarczyk

Chodzi o fragmenty wewnętrznego raportu Biura Audytu, Kontroli Finansowej i Zarządzania Ryzykiem Korporacyjnym PKN Orlen, dotyczącego decyzji cenowych podejmowanych w 2011 r. Dokument oznaczony numerem 238/2018 zawiera m.in. ustalenia dotyczące sposobu ustalania cen paliw, korespondencję ówczesnego kierownictwa firmy oraz szacunki strat związanych z prowadzoną polityką cenową.

Według ustaleń audytu działania podejmowane w 2011 r. miały doprowadzić do uszczuplenia przychodów koncernu o około 112 mln zł, a także zmniejszenia wpływów podatkowych o łącznie 47,1 mln zł. Warto zaznaczyć, że to szacunki zawarte w dokumencie, nie zaś niezależnie potwierdzone straty.

Tajemnica spółki. Co mówią przepisy?

Na obu ujawnionych stronach widnieją oznaczenia "Tajemnica spółki PKN ORLEN S.A." oraz "Egzemplarz pojedynczy". Nie są to jednak ustawowe klauzule informacji niejawnych, takie jak "tajne", "ściśle tajne", "poufne" czy "zastrzeżone".

Nie oznacza to, że dokumenty mogły być swobodnie rozpowszechniane. Zgodnie z art. 11 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji tajemnicą przedsiębiorstwa mogą być informacje mające wartość gospodarczą, które nie są powszechnie znane i wobec których przedsiębiorca podjął odpowiednie działania w celu zachowania poufności.

Istotny może być również art. 266 Kodeksu karnego. Przewiduje on karę do dwóch lat więzienia za ujawnienie informacji uzyskanych w związku z pełnioną funkcją lub wykonywaną pracą, jeżeli następuje to wbrew ustawie albo przyjętemu zobowiązaniu.

Samo opublikowanie dokumentu oznaczonego jako tajemnica spółki nie przesądza jednak o naruszeniu prawa. Należałoby ustalić m.in., czy informacje nadal podlegały ochronie, kto i na jakiej podstawie uzyskał do nich dostęp oraz czy doszło do naruszenia obowiązku zachowania poufności.

Ważny wyjątek. Chodzi o interes publiczny

Prawo przewiduje jednocześnie ochronę osób ujawniających nieprawidłowości. Art. 11 ust. 8 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji stanowi, że ujawnienie tajemnicy przedsiębiorstwa nie jest czynem nieuczciwej konkurencji, jeżeli następuje m.in. w celu ujawnienia nieprawidłowości lub działań naruszających prawo dla ochrony interesu publicznego.

W przypadku raportu Orlenu ma to szczególne znaczenie. Dokument zawiera ustalenia dotyczące decyzji wpływających na ceny paliw oraz sytuację finansową koncernu.

Rozstrzygnięcie, czy doszło do naruszenia prawa, wymagałoby zatem oceny nie tylko poufnego charakteru dokumentów, lecz także okoliczności i celu ich ujawnienia.

Wniosek o zgodę na zatrzymanie Obajtka

Przypomnijmy: w miniony czwartek prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wniosek do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu i wyrażenie zgody na zatrzymanie Daniela Obajtka ws. zaniżania cen paliw w 2023 r.

Żurek podał, że wedle zgromadzonego w śledztwie materiału dowodowego, Obajtek, będąc prezesem Orlenu, "kierując się przesłankami niemającymi charakteru ekonomicznego", miał polecić podległym pracownikom obniżenie cen hurtowych i detalicznych tak, aby od 1 do 15 października 2023 roku litr paliwa na stacjach kosztował maksymalnie 5,99 zł.

W ocenie prokuratury zrobił to - czytamy - wbrew obowiązującym procedurom i "mimo narastających problemów i strat osobiście monitorował akcję i wydawał bieżące polecenia utrzymywania zaniżonych stawek".

"Efektem ubocznym tego przestępstwa był brak paliw na ponad 600 stacjach oraz słynne już kartki z informacją o zepsutych dystrybutorach. Wyrządził w ten sposób Orlenowi szkodę przekraczającą 4,1 mld zł" – napisał na X prokurator generalny.

Dodał, że za czyny objęte wnioskiem o uchylenie immunitetu grozi do 25 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo w sprawie dotyczącej zaniżania cen paliw w 2023 r. nadzorowane jest przez łódzki wydział zamiejscowy PK. Na początku października w związku z podejrzeniem zaniżania cen paliw zarzuty usłyszało pięciu byłych i obecnych menedżerów Orlenu.

Wybrane dla Ciebie