Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Odmrażanie gospodarki. Google pokazuje, gdzie chodzą Polacy

Ruch w transporcie publicznym i w miejscach pracy nie powrócił jeszcze do poziomów sprzed zamrożenia gospodarki. Najnowsze dane Google pokazują, że te miejsca odwiedzamy dużo rzadziej niż na początku roku. Nieco lepiej jest w przypadku galerii, restauracji czy kawiarni, choć i tu ruch jest mniejszy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Wikipedia)
Odmrażanie gospodarki. Google pokazuje, gdzie chodzą Polacy.

Raport Google "COVID-19 Community Mobility Report” pokazuje, w jaki sposób wizyty i długość pobytu w różnych miejscach zmieniają się w porównaniu do poziomu sprzed zamrożenia gospodarki. Zmiany dla każdego dnia są porównywane z odpowiednim dniem tygodnia z okresu przed kwarantanną, czyli od 3 stycznia do 6 lutego (na wykresie poniżej jest to poziom 0).

Analiza Google pokazuje, że w Polsce ruch ciągle jest zdecydowanie mniejszy na dworcach oraz na przystankach. Według najnowszych danych, 22 czerwca ruch był mniejszy o 30 proc. w porównaniu do okresu przed zamrożeniem. W czerwcu spadek ruchu utrzymywał się na poziomie 20-30 proc.

Oczywiście to i tak znacznie lepiej niż w drugiej połowie marca czy w kwietniu, kiedy spadek wynosił 50-60 proc. Jednak wygląda na to, że Polacy w dalszym ciągu mniej się przemieszczają albo po prostu unikają publicznych środków transportu.

Trend tak szybko się nie zmieni. Anna Szmeja pewna pozycji galerii handlowych

Wyraźną zmianę widać też w miejscach pracy, gdzie od poniedziałku do piątku ruch jest ok. 20 proc. mniejszy niż przed kwarantanną. Część Polaków nie wróciła do miejsc pracy i nadal wykonuje swoje obowiązki zdalnie. Google zastrzega jednak, aby na podstawie danych nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków.

Wnioski są natomiast oczywiste w przypadku takich miejsc, jak parki, lasy czy publiczne plaże, gdzie aktywność od końca kwietnia jest znacznie wyższa niż w styczniu i lutym, co po prostu jest spowodowane pogodą i porą roku.

Na podstawie danych Google można ostrożnie wnioskować, że ruch w sklepach spożywczych i aptekach jest już blisko poziomów sprzed zamrożenia. Coraz większa aktywność jest też obserwowana w kawiarniach, restauracjach czy galeriach. W tej kategorii ujęte zostały też kina, muzea czy biblioteki. Nie można jeszcze mówić o pełnym powrocie do normalności. Na przykład w ostatni weekend ruch w tych miejscach był mniejszy o 10-15 proc. niż przed lockdownem. Należy też pamiętać, że to dość pojemna kategoria, a wizyty w poszczególnych miejscach mogą odbiegać od średniej.

Do tworzenia raportów użyto tych samych danych, jakie są wykorzystywane w Mapach Google do wyświetlenia popularnych godzin wizyt i czasu oczekiwania w różnych miejscach. Jak informuje Google, statystyki zawarte w raportach są opracowywane na podstawie sumarycznych, zanonimizowanych zbiorów danych pochodzących od użytkowników, którzy włączyli (domyślnie wyłączone) ustawienie Historia lokalizacji.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
26-06-2020

JanuszSmutne że śledzą nas nasze telefony a my na to ppzwalamy

26-06-2020

AACiekawe czy Google jest też w stanie określić ilość osób leżących już dzisiaj pod stołem.

27-06-2020

FFFSkoro są zamknięte szkoły, uczelnie to i liczba pasażerów jest znacznie mniejsza. Wielka tajemnica.

Rozwiń komentarze (23)