Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
branża hotelarska
23.10.2020 13:47

Ograniczenia dla gastronomii. Hotelarze piszą do premiera

Przedstawiciele branży hotelowej chcą mieć możliwość serwowania posiłków gościom hotelowym stacjonarnie, a nie w trybie "na wynos", jak przewidują najnowsze obostrzenia.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Unsplash.com)
Przedstawiciele branży hotelowej chcą mieć możliwość serwowania posiłków we własnych restauracjach. (Fot: Cloris Ying)

"Apelujemy do Pana Premiera o uwzględnienie naszego postulatu, który służy zapewnieniu bezpiecznych warunków przebywania poza miejscem zamieszkania" - napisał w liście otwartym do Mateusza Morawieckiego Ireneusz Węgłowski, prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego.

Chodzi o możliwość serwowania posiłków gościom hotelowym stacjonarnie, a nie w trybie "na wynos", jak przewidują najnowsze obostrzenia wprowadzone przez rząd w związku z rozwojem pandemii koronawirusa w Polsce.

"Bezpieczniejsza jest obsługa gości w restauracji hotelowej przy zachowaniu reżimu sanitarnego, zachowaniu odległości między osobami i innych ograniczeń, niż umożliwienie im szukania wyżywienia poza hotelem" - argumentuje IGHP.

Hotele bez restauracji? "To nie ma sensu"

Jak podkreśla prezes Węgłowski, po półrocznym okresie funkcjonowania w zaostrzonym reżimie sanitarnym hotele wyspecjalizowały się w bezpiecznej obsłudze gastronomicznej, bez której funkcjonowanie obiektów jest ułomne.

Pismo IGHP do premiera Morawieckiego

"Frekwencja obecnie we wszystkich hotelach jest tak niewielka, że nie ma niebezpieczeństwa naruszenia wymaganego dystansu społecznego w restauracjach hotelowych" - piszę w liście przedstawiciele branży hotelowej.

Jak dodaje prezes Węgłowski, w hotelach powszechnie zostały wdrożone standardy sanitarne opracowane przez IGHP, Ministerstwo Rozwoju, GIS i POT.

Mieszkania na wynajem krótkoterminowy zmieniły w ostatnich latach rynek turystyczny i nieruchomości.
Wynajem na zakręcie. Czy to koniec tanich mieszkań dla turystów?

- Jeśli nie uda się otworzyć restauracji w hotelach, to nie ma sensu w ogóle funkcjonować - mówi w programie "Money. To się liczy" Jan Wróblewski z sieci hoteli Zdrojova Invest&Hotels.

Jego zdaniem oznacza to praktyczny lockdown całej branży hotelowej i gastronomicznej. - Nie mamy żadnych danych, że ludzie zakażali się w hotelach czy restauracjach - mówi Wróblewski. Co więcej, branży wcale nie pomógł Polski Bon Turystyczny. - To program socjalny. Ludzie, którzy mieli w wakacje wyjechać na urlop, to wyjechali. Teraz by się przydała promocja - dodał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
23-10-2020

HotearzTylko komu podawać, jak z powodu wprowadzenia Polski do czerwonej strefy wszyscy goście opuszczają hotele... w szczególności ci z zachodu bo przez RED … Czytaj całość

23-10-2020

ProrokWszyscy mieli w du...ie reżim sanitarny, a teraz płacz i stękanie.wiedziałem, że tak będzie.

23-10-2020

Oszołom Jarosław Polskę Zbaw

Rozwiń komentarze (5)