Orban przeszarżował? "Sparaliżował prezydencję Węgier"

Premier Viktor Orban sparaliżował prezydencję Węgier w Radzie UE. Mimo oczekiwań, że Budapeszt będzie wiarygodnym partnerem, wielu w UE może czuć się oszukanymi w związku z ostatnią aktywnością polityka - skomentował w czwartek portal 24.hu.

Archiwum zagraniczne East News 2024-06
Hungarian Prime Minister Viktor Orban answers a journalist's question during a joint press conference with the NATO Secretary General (not pictured) in the Karmelita monastery, the Prime Minister's office in Budapest on June 12, 2024. As Moscow's closest EU ally despite its invasion of Ukraine, Orban is increasingly stoking fears of a war between the West and Russia he blames on Brussels and NATO. (Photo by Attila KISBENEDEK / AFP) / ?The erroneous mention[s] appearing in the metadata of this photo by Attila KISBENEDEK has been modified in AFP systems in the following manner: [June 12, 2024] instead of [May 17, 2024]. Please immediately remove the erroneous mention[s] from all your online services and delete it (them) from your servers. If you have been authorized by AFP to distribute it (them) to third parties, please ensure that the same actions are carried out by them. Failure to promptly comply with these instructions will entail liability on your part for any continued or post notification usage. Therefore we thank you very much for all your attention and prompt action. We are sorry for the inconvenience this notification may cause and remain at your disposal for any further information you may require.?
ATTILA KISBENEDEKOd 1 lipca Węgry przyjęły półroczną prezydencję w Radzie UE
Źródło zdjęć: © East News | ATTILA KISBENEDEK

"Węgierska dyplomacja i administracja publiczna przygotowywały się do prezydencji z wielkim wysiłkiem, chcąc udowodnić, że potrafią wykonywać skuteczną pracę" - napisał 24.hu. Premier Węgier pokrzyżował jednak te plany - dodał.

Po przedstawieniu przez rząd w Budapeszcie priorytetów prezydencji, które Orban omawiał w Berlinie, Rzymie i Paryżu, w UE była nadzieja na konstruktywną współpracę, jednak jego niezapowiedziana wizyta w Moskwie stanowi "rażące przekroczenie mandatu, jaki rotacyjna prezydencja otrzymuje od reszty UE".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

20 lat Polski w Unii Europejskiej. Bilans zysków i strat

Węgry objęły półroczną prezydencję w Radzie UE 1 lipca. Dzień później Orban złożył niezapodziewaną wizytę w Kijowie, a trzy dni później w Moskwie. Następnie, kontynuując samozwańczą "misję pokojową" w sprawie wojny na Ukrainie, udał się do Pekinu, a na szczycie NATO rozmawiał również z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem.

Jak podkreślił 24.hu, w materiałach promujących "misję pokojową" rząd Orbana wykorzystał logo węgierskiej prezydencji w Radzie UE, choć nie dostał od sojuszników żadnych pełnomocnictw do prowadzenia rozmów w imieniu Wspólnoty.

Prezydencja jest bardziej funkcją administracyjną, reprezentacyjną, niż polityczną", ale i tak poza UE Orban jest postrzegany obecnie jako lider całej Wspólnoty - dodał 24.hu.

"Tymczasem premier Węgier ma niewiele do zrobienia podczas rotacyjnej prezydencji. Pracę wykonują jego ministrowie, ambasadorowie i eksperci, podczas gdy on wygłasza kilka przemówień i gości przywódców UE w Budapeszcie" - zauważa 24.hu.

Czarna polewka dla Orbana. "Niczego nie ugrał"

- Orban przekonał najpierw Kijów, potem Moskwę, a na końcu Pekin, że warto go przyjąć. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Warszawie powiedział, że kiedy rozmawiał w Kijowie z premierem Węgier, ten ani słowem nie wspomniał ukraińskim gospodarzom, że za parę godzin, po rozmowach z nimi, wybiera się do Rosji. To była pierwsza wizyta Orbana w Kijowie od wybuchu pełnoskalowej agresji rosyjskiej - zauważył.

Zdaniem eksperta podczas wizyty w Moskwie "Orban dostał tam poniekąd czarną polewkę". - Władimir Putin powiedział, że warunki pokoju będzie ustalała Moskwa w rozmowach z Kijowem, a nie Budapeszt. Nic tam nie ugrał. Zresztą sam to przyznał po wizycie i rozmowach na Kremlu, mówiąc, że stanowiska Moskwy i Kijowa są diametralnie od siebie różne. Ale tego można dowiedzieć się z prasy, nie trzeba wybierać się do Rosji i do Ukrainy - ocenił politolog.

Wybrane dla Ciebie
BGK ze specjalnym statusem na Ukrainie. Ratyfikacja umowy
BGK ze specjalnym statusem na Ukrainie. Ratyfikacja umowy
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl