Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Marcin Łukasik
Marcin Łukasik
|
aktualizacja

Pacjent ośrodka rehabilitacyjnego pokazuje zdjęcie. Płyn do szyb zamiast płynu do dezynfekcji

140
Podziel się

- Tak dba się o higienę pacjentów! – napisał czytelnik, który podesłał nam zdjęcie z ośrodka "Promień" w Mariówce. Według mężczyzny personel dezynfekuje przestrzenie płynem do szyb, a zakład przyjął nowy turnus, pomimo ograniczeń wprowadzonych przez epidemię. Kierowniczka ośrodka zaprzecza.

W biurze mazowieckiego inspektora sanitarnego usłyszeliśmy, że jeśli taka sytuacja ma miejsce, to czym prędzej powinien zainterweniować inspektor powiatowy.
W biurze mazowieckiego inspektora sanitarnego usłyszeliśmy, że jeśli taka sytuacja ma miejsce, to czym prędzej powinien zainterweniować inspektor powiatowy. (materiały prywatne, Money.pl)
bDBvNjLV

Ośrodki rehabilitacyjne w całym kraju wstrzymują zabiegi. Planowi pacjenci są przesuwani na inne terminy. To reakcja na zalecenie NFZ, aby z powodu epidemii ograniczyć kontakty międzyludzkie lub wstrzymać świadczenia.

Podobną rekomendację wydał ZUS, który może dawać pacjentom skierowania na rehabilitację stacjonarną. Przekaz jest jasny: wstrzymać wyjazdy do ośrodków.

Tymczasem na Mazowszu działa ośrodek, który pomimo rekomendowanych ograniczeń, dalej przyjmuje turnusy. Tak wynika z relacji jednego z naszych czytelników, który jest równocześnie kuracjuszem ośrodka. A chodzi o NZOZ "Promień" w Mariówce w powiecie przysuskim.

bDBvNjLX
Zobacz także: Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

- W tym momencie jest ok. 50 osób. Prawie wszyscy są emerytami. Średnia wieku to 60 lat. Ostatni turnus przyjechał w niedzielę (15 marca – przyp. red.) – pisze nasz rozmówca, który prosi o zachowanie anonimowości.

Oznaczałoby to, że ostatni pacjenci przyjechali już po tym, gdy wydano zalecenia mające ograniczyć rozprzestrzenianie się przez koronawirusa. NFZ poinformował, że uzdrowiska zawieszają działalność od 14 marca. Co ważne, Fundusz podkreślił, że osoby, które uczestniczą w turnusach w sanatoriach, mogą je dokończyć. Odradza się przyjmowania nowych podopiecznych. Sęk w tym, że "Promień" w Mariówce jest niepublicznym zakładem opieki zdrowotnej, a nie sanatorium.

bDBvNjMd

Z relacji naszego czytelnika dowiadujemy się też, że w całym ośrodku, w którym przebywają osoby starsze, nie ma płynu do dezynfekcji rąk. Z kolei do dezynfekcji powierzchni, np. łóżek, na których leżą pacjenci podczas zabiegu, ma się używać się płynów do mycia okien. Na dowód dostaliśmy zdjęcie z opakowaniem płynu, na którym jest naklejka z napisem "do dezynfekcji". Postanowiliśmy zapytać o to dyrekcję ośrodka.

Ponadto - jak informuje nas mężczyzna - jedna z pracownic miała tuż przed wybuchem epidemii wrócić z urlopu w Grecji, ale nie została odesłana na kwarantannę.

bDBvNjMe

Ośrodkiem od 2010 roku zajmuje się Zgromadzenie Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej. Podjęliśmy próbę kontaktu z przedstawicielami szpitala, aby skomentowali nam doniesienia jednego z kuracjuszy. Okazało się, że sekretariat nie pracuje. Po dodzwonieniu się na recepcję, poinformowano nas, że w Mariówce przebywają wyłącznie kuracjusze, którzy przyjechali wcześniej. Nie dostaliśmy zgody na rozmowę z dyrektor ośrodka. Wysłaliśmy pytania mailem.

"Ośrodek jest odpowiednio zaopatrzony i środki są stosowane zgodnie z ich przeznaczeniem" - odpisała Barbara Pełszyńska, kierownik ośrodka. Jednocześnie kobieta zaprzeczyła, aby kiedykolwiek do dezynfekcji powierzchni używano płynu do okien.

Barbara Pełszyńska wyjaśniła też, że Mariówce są ambulatorium i oddział szpitalny. "Świadczenia w tych działach są świadczone zgodnie z rozporządzeniami Sanepidu i Narodowego Funduszu Zdrowia" - wyjaśniła dodała kierownik NZOZ "Promień".

bDBvNjMf

Co na to wszystko sanepid? W biurze mazowieckiego inspektora sanitarnego usłyszeliśmy, że jeśli taka sytuacja ma miejsce, to powinna ona być wskazówką dla powiatowego inspektora, aby podjął interwencję.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDBvNjMy
wiadomości
Źródło:
KOMENTARZE
(140)
gru
10 miesięcy temu
A prostak zrobił focię i się cieszy !!!
CWR
10 miesięcy temu
A co, mają psikac z 10 litrowych baniaków???? Już nie róbcie sensacji. Jakie mają butelki, takich używają
what?
10 miesięcy temu
Ośrodek powinien wytoczyć proces anonimowemu pacjentowi ale również dziennikarzowi. Jakkolwiek anonimowy pacjent może przejawiać różne stany o tyle dziennikarz, chcący być dziennikarzem RZETELNYM sprawdziłby płyn Gold Drop Window i wtedy zauważyłby, że występuje on w kilku kolorach ale na pewno nie w RÓŻOWYM, a co za tym idzie zawartość opakowania nie jest jego oryginalną zawartością... Jeżeli ktoś tam przelał jakiś płyn i dopisał markerem uwagi na etykiecie to dlaczego dziennikarz robi aferę z czapy na całą Polske?
bDBvNjMz
Pablo
10 miesięcy temu
Po co ten donosicieli tam siedzi skoro mu nic nie pasi...
luvac
10 miesięcy temu
Płyn do dezynfekcji mógł być dostarczony w dużym,kilku litrowym opakowaniu,a personel dla wygody przelał płyn dezynfekcyjny do opakowania po płynie do szyb.
...
Następna strona