Piechociński o kompromisie ws. budżetu. "Wzięliśmy się za bary z wszystkimi sojusznikami i to się nie skończy dobrze"

- Ponieśliśmy gigantyczne straty, bo najpierw wywołaliśmy trzęsienie ziemi, a teraz chwalimy się, że je powstrzymaliśmy - mówi były wicepremier Janusz Piechociński. Nie postrzega brukselskiego kompromisu w kategoriach sukcesu polskiej dyplomacji.

Janusz Piechociński zwraca uwagę na ceną, jaką Polska zapłaciła za porozumienieJanusz Piechociński zwraca uwagę na ceną, jaką Polska zapłaciła za porozumienie
Źródło zdjęć: © PAP
Martyna Kośka

Mateusz Morawiecki cieszy się, że obeszło się bez wetowania budżetu Unii Europejskiej i ostatecznie na szczycie w Brukseli zostało zawarte kompromisowe porozumienie ws. mechanizmu "pieniądze za praworządność". Mniej entuzjastycznie do tego, co się stało, podchodzi były wicepremier Janusz Piechociński.

- Ponieśliśmy gigantyczne straty, bo najpierw wywołaliśmy trzęsienie ziemi, a teraz chwalimy się, że je powstrzymaliśmy – mówi w rozmowie z money.pl

Zwraca uwagę na to, że wizerunkowo nasz kraj poniósł ogromne straty.

Budżet UE. Złośliwy wpis Radosława Sikorskiego. Adam Bielan odpowiada

- Byliśmy postrzegani jako państwo, które przez 25 lat odnosiło sukcesy, a to wszystko się rozbiło przez działania Mateusza Morawieckiego, który nieustannie zmienia narrację. Jedno mówi w Davos, co innego mówił na wiosennym szczycie, a później jeszcze inne deklaracje składał w Warszawie – zauważa.

Ma do rządzących żal o to, że grożąc wetem, nie tylko stygmatyzowali państwa, które wracały Polsce uwagę na nieprzestrzeganie zasad praworządności ("najpierw wrogiem numer jeden byli Niemcy, później Holandia" – mówi), ale przy tym swoją narracją o "złej Unii", która narzuca nam swoje zasady, zniechęcili Polaków do tych struktur.

- Jeśli dziś 60 proc. wyborców PiS porównuje Unię Europejską do ZSRR, to znaczy, że coś bardzo złego się stało po drodze – mówi z żalem.

Dodaje, że PiS przegrał w kilku ważnych obszarach.

- Postawiliśmy na Trumpa, a ten przegrał wybory w USA. Teraz skłóciliśmy się z Unią Europejską. Gdy światu zagraża pandemia, a problemem numer dwa są zmiany klimatyczne, my, Polacy, wzięliśmy się za bary z dotychczasowymi sojusznikami, dla których nie mamy żadnej alternatywy. Bo nie jest nią Orban – mówi.

Przekonuje, że partnerzy europejscy widzą Polskę jako "kraj nieobliczalny i radykalny, który sam ze sobą nie umie dojść do ładu".

- Stanęliśmy murem za interesami Orbana i prowadzimy chyba najmniej praktyczną, najmniej pragmatyczna politykę w UE – podsumowuje.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
"Szok" na rynku gazu. Ceny wzrosły 30 procent w tydzień
"Szok" na rynku gazu. Ceny wzrosły 30 procent w tydzień
KSeF bez opóźnień. Minister finansów stawia sprawę jasno
KSeF bez opóźnień. Minister finansów stawia sprawę jasno
"Może sparaliżować rynek". Firmy ostrzegają przed rządowym planem
"Może sparaliżować rynek". Firmy ostrzegają przed rządowym planem
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów