Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
CHE
|

Podatek od mięsa to nie żart. Ta branża może na tym skorzystać

Materiał powstał w ramach ekologicznej akcji WP naturalnie.
145
Podziel się:

Danina od produkcji mięsa to - zdaniem jej orędowników - sposób na walkę o środowisko naturalne. Jednak część "bezmięsnego" lobby widzi w tym również potencjalną szansę na zwiększenie zapotrzebowania na wege-zamienniki.

Podatek od mięsa to nie żart. Ta branża może na tym skorzystać
Zamienniki w postaci "wegeburgerów" zostały przyjęte przez większość popularnych barów i restauracji (WP, Oliwier Nytko)

Komisja Europejska przed rokiem opracowała dokument "Od pola do stołu", który jest elementem Zielonego Ładu. Organizacje pozarządowe, które od lat postulują, by zmniejszać spożycie mięsa ze względu na zmiany klimatyczne i zdrowie, wnioskowały, by w dokumencie zaproponowano też podatek od mięsa.

Wpływy z tego podatku, jak już pisaliśmy w money.pl, byłyby niemałe. Zgodnie z wstępnymi szacunkami może to być nawet 32,2 mld euro rocznie. Rozwiązanie nie zyskało jednak aprobaty unijnych urzędników i o nowym podatku szybko zapomniano, choć pomysł nadal pobudza wyobraźnię.

Za takim rozwiązaniem opowiada się Ethan Brown, twórca Beyond Meat, giganta produkującego roślinne zamienniki mięsa. W jego ocenie danina to sposób na częściowe wyparcia produktów pochodzenia zwierzęcego z rynku.

Brown przywołał przy okazji tzw. podatek Pigou, który obejmuje sektory generujące negatywne efekty zewnętrzne. Te, zdaniem szefa Beyond Meat, w przypadku produkcji mięsa uderzają w środowisko naturalne.

Jednocześnie samo zmniejszenie spożycia mięsa nie doprowadzi - zdaniem Browna - do wyparcia go z rynku w późniejszym czasie. Jak wskazuje, aż 93 proc. klientów Beyond Meat nie ogranicza się do roślinnych zamienników i regularnie sięga również po białko pochodzenia zwierzęcego.

Zobacz także: Lockdown w Australii. Armagedon w sklepach przez wariant Delta

Podatek od spożycia mięsa z pewnością byłby korzystny dla firm takich jak Beyond Meat, ponieważ doprowadziłby do większego zapotrzebowania na produkty pochodzenia roślinnego.

A jest o co walczyć. Badania Morningstar pokazują, że światowy rynek mięsa wart jest ok. 1,4 biliona dolarów i nadal rośnie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(145)
Jan III
5 miesięcy temu
Czyli w imię walki ze zmianami klimatycznymi, lewacy chcą zakazać hodowli zwierząt. To będzie zwierzobójstwo, bo gatunki hodowlane wyginą jak dinozaury. Wymordują zwierzęta dla ideologii. Dieta bez mięsa to problemy zdrowotne i genetyczne. Nie można zmuszać kogoś, co ma jeść. Stop tyranii mniejszości. Komunizm odradza się w Europie, lecz w innej postaci.
Realista 88
11 miesięcy temu
WTF 😮😮😮???????
Midi
11 miesięcy temu
Co za durnie. Przecież trzeba jeść mięso chociaż w minimalnej ilości, żeby dostarczyć żelazo, pełnowartościowe białko i parę innych ważnych rzeczy. Weganie muszą się suplementować sztucznymi witaminami, bo inaczej mieliby zdrowotne problemy. Ja nieszczególnie lubię mięso, rzadko jem, ale widzę, kiedy mam niedobory i trzeba je zjeść, bo organizm się wtedy domaga. A do ograniczenia spożywania mięsa trzeba po prostu edukacji. Nie ma potrzeby codziennie żreć schabowego i dowalać sobie jeszcze szynkę na śniadanie i kolację, jakby nigdy na oczy się mięsa nie widziało. Już i tak widać w Polsce postęp, bo ludzie bardziej dbają o siebie, więc mniej spożywają i ceny spadły. Tu nie chodzi o środowisko, ale jak zwykle o pieniądze. Wszyscy są tacy hej do przodu i eko, gdy mogą zarabiać na innych kasiorę. Zajmijcie się lepiej chemią dodawaną do żywności i pestycydami. Oh, wait, to nieintratne finansowo, więc nie będą...
Wenden Wrocła...
11 miesięcy temu
W mojej miescowosci wprowadziło się małżeństwo z małym dzieckiem wykształceni weganie niestety dziecko potem zmarło z powodu zagłodzenia ważyło połowę co normalny rówieśnik
dfsfds
11 miesięcy temu
Z wege nawiedzionymi jest jak z wyszczepanami, bo reprezentują taki sam denny poziom. Wpierw się zaczynało od wyboru każdego człowieka, a potem się skończyło na narzucaniu czyjegoś zdania. Co nas obchodzi, że wy jesteście wege i tak nie jecie, a żrecie pokątnie mięso. Już taka jedna przywódczyni sekty w USA była złapana na zamawianiu steka. Wy nie walczycie o "eko", tylko jesteście chorzy na głowę i niczym się nie różnicie od nowego ładu. Lepiej z wyrąbem lasów walczcie, bo tylko w gębie mocni jesteście.
...
Następna strona