Koniec sporu o Turów. Wiadomo, ile Polska za to zapłaci. Premier Czech: podpisaliśmy umowę

To moim zdaniem ogromny sukces. Udało nam się usunąć głaz, który obciążał relacje Polski i Czech - powiedział Petr Fiala, premier czeskiego rządu, na wspólnej konferencji prasowej z Mateuszem Morawieckim w Pradze. Jednym z elementów zawartej umowy jest 45 mln euro, które Czechom zapłaci strona polska. Przelew to warunek wycofania skargi do TSUE.

Premierzy Polski i Czech spotkali się w Pradze, gdzie ogłosili podpisanie umowy ws. Turowa. Premierzy Polski i Czech spotkali się w Pradze, gdzie ogłosili podpisanie umowy ws. Turowa.
Źródło zdjęć: © PAP | Daniel Gnap/KPRM

Premier Czech dodał, że elementem tej umowy jest m.in. budowa bariery, która zapobiec odpływowi wód podziemnych z Czech do Polski. Uzgodniono też budowę wału ziemnego, który ma chronić mieszkańców Czech przed zanieczyszczeniami z kopalni Turów. - Do zakończenia wydobycia będzie monitorowany m.in. hałas, poziom wód gruntowych, zanieczyszczenie powietrza - wymieniał szef czeskiego rządu.

To porozumienie przynosi wielkie korzyści i namacalne korzyści dla regionów, które cierpią wskutek wydobycia w Turowie. To był główny cel tej umowy. Dzięki niej będziemy mieć dostęp do wszystkich danych dotyczących wydobycia i będziemy mogli lepiej reagować w razie potencjalnych problemów - dodał Fiala.

Premier Czech dodał też, że powstanie fundusz mikroprojektów, z którego będą finansowanie inicjatywy lokalne i regionalne, mające na celu ochronę środowiska.

Nieoficjalne informacje na temat polsko-czeskiego porozumienia ws. Turowa pojawiły się już przed południem. W reakcji na te doniesienia o miliard złotych wzrosła wartość państwowej spółki PGE na warszawskiej giełdzie.

TSUE nakazał wstrzymanie wydobycia węgla brunatnego w Turowie

Morawiecki: umowa i wycofanie skargi do TSUE kończy ten spór

- Za nami miesiące negocjacji, które były trudne i wyboiste, ale zakończyły się sukcesem - podkreślił premier Mateusz Morawiecki. - Niemal codziennie rozmawialiśmy w tej sprawie, te rozmowy posuwały umowę do przodu. To fundamentalnie ważne także ze strategicznego punktu widzenia. Kończy ona okres zahamowania czy zamrożenia bardzo dobrych relacji polsko-czeskich. Jako sąsiedzi potrzebujemy z optymizmem patrzeć w przyszłość - dodał.

- Mam nadzieję, że dziś lub jutro Republika Czeska wycofa swoją skargę ws. Turowa z Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu - powiedział Morawiecki. Będzie to formalne zakończenie sporu, który toczy się przed TSUE.

W czwartek rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał opinię, w której ocenił, że Polska naruszyła prawo UE, przedłużając o sześć lat termin obowiązywania koncesji na wydobywanie węgla brunatnego w kopalni Turów bez przeprowadzania oceny oddziaływania na środowisko.

- Ewentualna wygrana przed Trybunałem nie pozwoliłaby nam na osiągnięcie tych wszystkich korzyści i gwarancji, które daje nam podpisana umowa - dodał premier Petr Fiala.

Polska zapłaci Czechom 45 mln euro

Ceną finansową za zakończenie sporu jest 45 mln euro, które mają otrzymać Czesi.

- W umowie zostało zawarte, że warunkiem wycofania skargi jest przelew środków finansowych. Wtedy będzie to już kwestia kilku godzin - powiedział premier Czech. Chodzi o 35 mln euro, które zapłaci polski rząd. Kolejne 10 mln euro dla Kraju Libereckiego ma zapłacić PGE.

Artykuł aktualizowany

Wybrane dla Ciebie