Podwyższenie drugiego progu podatkowego. Projekt trafił do Sejmu

Podwyższenie drugiego progu podatkowego ze 120 000 do 140 000 zł - zakłada projekt noweli złożony w Sejmie przez klub Polska 2050. Według jego autorów, projekt ma na celu odciążenie klasy średniej, a utrzymanie obecnego progu stanowi swoistą karę za zaradność i aktywność zawodową.

Stock Bart?omiej Magierowski
Fot. Bartlomiej Magierowski/East News. Wroclaw 29.05.2025. Zdjecie ilustracyjne - finanse, pieniadze. N/z: kalkulator i kwota minimalna wynagrodzenia 4666, w tle banknoty.
Bartlomiej MagierowskiProjekt ws. podwyższenia drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł trafił do Sejmu
Źródło zdjęć: © East News | Bartlomiej Magierowski
Katarzyna Kalus

Obecnie pierwszy próg podatkowy dla dochodu do 120 000 zł wynosi 12 proc., a drugi próg podatkowy dla dochodu powyżej 120 000 zł - 32 proc.

Przygotowany przez posłów Polski2050 projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, który trafił do Sejmu zakłada podwyższenie drugiego progu podatkowego do 140 000 zł - dochody do 140 tys. zł byłyby opodatkowane stawką 12 proc. (minus kwota zmniejszająca 3600 zł), a powyżej tej kwoty - 32 proc.

Według informacji przekazanej przez klub Polska 2050 projekt ma na celu odciążenie klasy średniej i ograniczenie sytuacji, w której osoby o przeciętnych dochodach wpadają w wyższy próg podatkowy, szczególnie pod koniec roku, gdy ich wynagrodzenia przekraczają obecny limit.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Przedstawiciele Polski 2050, według przedstawionych danych liczba podatników objętych drugim progiem dynamicznie rośnie i może w najbliższych latach sięgnąć nawet 2,5 - 3 mln osób i oznaczać objęcie drugim progiem podatkowym nawet 10 proc. pracujących osób.

Proponowane przez Polskę 2050 podniesienie drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł miałoby przełożyć się na realne odciążenie osób o średnich dochodach - średnio o około 2600 zł rocznie. oraz zakończyć sytuację, w której dodatkowa praca, nadgodziny czy premie powodują wejście w wyższy próg podatkowy i de facto "karaniem" za większy wysiłek zawodowy.

Przedstawiając niedawno projekt szefowa Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówiła, że propozycja jej ugrupowania "przywraca elementarną sprawiedliwość w systemie podatkowym - tak, aby osoby o średnich dochodach nie były obciążane wyższą stawką tylko dlatego, że uczciwie pracują i zwiększają swoje dochody".

Również posłanka Ewa Schädler, która wraz z posłem Piotrem Strachem będzie reprezentować wnioskodawców projektu, podkreślała, że "dziś wiele osób, które nie należą do najbogatszych, trafia do wyższego progu podatkowego" i pokazuje to, że "system przestał odpowiadać realiom i wymaga korekty".

Cel: ograniczenie szarej strefy

W uzasadnieniu projektu wskazano, że obecny, obowiązujący od 2022 r. drugi próg podatkowy nie był waloryzowany, pomimo znaczącej inflacji oraz wzrostu wynagrodzeń, a brak tej waloryzacji sprawia, że wzrasta liczba podatników objęta drugim progiem podatkowym, mimo że ich realna siła nabywcza nie wzrosła proporcjonalnie. Utrzymanie progu na poziomie 120 000 zł - zaznaczono - "narusza zasadę sprawiedliwości podatkowej i stanowi swoiste ukaranie za zaradność i aktywność zawodową".

Propozycja zmian ma także ograniczyć rozwój szarej strefy, zachęcając do uczciwego rozliczania dochodów.

Koszt reformy oszacowano maksymalnie na ok. 9 mld zł rocznie. Projektodawcy zakładają jego częściowe pokrycie m.in. z wpływów z podatku cyfrowego, dodatkowego opodatkowania banków oraz zmian w akcyzie. Proponowana zmiana miałaby wejść w życie 1 stycznia 2027 r.

Wybrane dla Ciebie