Grudniowa "obniżka" pensji. Wystarczy wpaść w drugi próg podatkowy
Pracownicy, którzy wpadają w drugi próg podatkowy w grudniu, muszą liczyć się ze znacznie niższą pensją w tym miesiącu. Jak policzyła Małgorzata Samborska, przy zarobkach 13 tys. zł brutto i 15,6 tys. łącznych kosztów pracodawcy aż 55 proc. tych ostatnich pochłaniają w ostatnim miesiącu roku podatki i składki.
Wejście w drugi próg podatkowy (120 tys. zł rocznie) oznacza, że każdy dochód ponadto jest opodatkowany już nie 12-proc., a 32-proc. stawką PIT. Warto o tym pamiętać z uwagi na koniec roku oraz fakt, że w ostatnich latach coraz szybciej przybywa osób rozliczających się w drugim progu podatkowym (po 2024 r. jest ich już 2 miliony).
Grudniowa "obniżka" pensji. O ponad 2 tys. zł
"Pracownik na umowę o pracę, który zarabia 13 tys. zł brutto dostanie za pracę w grudniu przelew na niecałe 7 tys. zł. Jego pracodawca musi na ten cel przeznaczyć 15,7 tys. zł. Z kosztu pracodawcy "zniknie" ponad 55 proc. na różnego rodzaju podatki i składki" - zauważa Małgorzata Samborska. Do października taki podatnik będzie zarabiał "na rękę" 9192 zł, a w listopadzie 9062 zł.
Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące
W dalszej części wpisu w serwisie X Samborska rozkłada pasek takiego wynagrodzenia (13 tys. brutto) na czynniki pierwsze. Z grudniowej pensji na podatek PIT trafia już 3210 zł - cała pensja za dwunasty miesiąc roku jest opodatkowana 32-proc. stawką. Wcześniej, przy 12 proc., podatek wynosił 1016 zł.
Ekspertka podkreślała już dla money.pl, że osoby wpadające w drugi próg podatkowy mierzą się ze swoistym szokiem - ich realny poziom życia niekoniecznie się poprawia, mimo że wynagrodzenie rośnie. Skutkiem takiej "kary" często jest ucieczka ze skali podatkowej w jednoosobowe działalności gospodarcze, gdzie dzięki ryczałtowi czy liniowemu PIT można znacząco obniżyć efektywne opodatkowanie.