Podziemie adopcyjne zejdzie jeszcze głębiej. Zaostrzenie przepisów

20 listopada wejdą w życie przepisy, które mają ukrócić proceder robienia z dzieci żywego towaru. Do odpowiedzialności pociągane będą już nie tylko osoby odpowiedzialne za handel dziećmi do adopcji, ale też np. matki.

Podziemie adopcyjne. Nowe przepisy mają ukrócić proceder
Źródło zdjęć: © East News
Paweł Orlikowski

Ministerstwo Sprawiedliwości zapewnia, że nowe przepisy odstraszą od transakcji, w których dzieci stają się żywym towarem. Nowe prawo zacznie obowiązywać 20 listopada i zakłada, że za nielegalną adopcję będzie odpowiadać każdy - matka, rzekomy ojciec czy osoba przyjmująca dziecko. "Dziennik Gazeta Prawna" posłużył się przykładem: Joanna urodziła Piotrowi syna, za którego dostała 25 tys. zł oraz zwrot kosztów utrzymania za 9 miesięcy ciąży.

Biologiczna matka ma 28 lat, a ojciec 40. Piotr wraz z prawdziwą życiową partnerką od lat próbowali in vitro - bezskutecznie. Wymyślili inny sposób, prawdziwa partnerka ma przysposobić dziecko Piotra, gdy przed sądem udowodnią, że Joanna na matkę się nie nadaje. W myśl nowych przepisów całej trójce groziłoby do 5 lat więzienia.

Proces w sądzie i groźba więzienia wymaga jednak tego, by sprawa wyszła na jaw. A tu żadna ze stron nie jest tym zainteresowana i będzie grać swoją rolę do końca. To z kolei sprawia, że podziemie adopcyjne tylko się pogłębi. Zdaniem ekspertów, ostrzejsze kary nie rozwiążą narastającego problemu. Resort sprawiedliwości szacuje, że w Polsce każdego roku dochodzi do ok. 2 tys. nielegalnych adopcji, przy mniej niż 3 tys. legalnych.

Karnista dr Piotr Karlik podkreśla w "DGP", że dane ministerstwa są niedoszacowane, jest też sceptyczny co do wchodzących zmian. - Szkoda, że nie spojrzano na problem szerzej - gdzie jest źródło i przyczyna. Kłopoty z zajściem w ciążę będą dotyczyć coraz większej grupy ludzi, zazwyczaj zamożnych, gotowych podjąć ryzyko. Oby samo zaostrzenie kar nie spowodowało wysypu ofert pośrednictwa, choćby z Ukrainy, gdzie podobnie restrykcyjnych przepisów nie ma" - obawia się ekspert.

Obejrzyj: Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
"Jest drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
"Jest drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]
Karol Nawrocki o obietnicy obniżenia cen prądu. "Nie przeszło mi przez głowę"
Karol Nawrocki o obietnicy obniżenia cen prądu. "Nie przeszło mi przez głowę"
"Mogę lecieć, gdzie chcę". Karol Nawrocki zwraca się do Donalda Tuska
"Mogę lecieć, gdzie chcę". Karol Nawrocki zwraca się do Donalda Tuska
Singli nie stać na wynajem mieszkania. Eksperci: lepiej je kupić
Singli nie stać na wynajem mieszkania. Eksperci: lepiej je kupić
Zlikwidują zakład w Słupsku. Prawie 100 osób straci pracę
Zlikwidują zakład w Słupsku. Prawie 100 osób straci pracę