WAŻNE
TERAZ

Trump zapowiada ws. ceł. Jeszcze większe uderzenie w partnerów

Polacy kupują więcej niż kiedykolwiek. Ale wysoka inflacja zostawiła ślad

W I kwartale 2024 r. wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych w Polsce podskoczyły najbardziej od pierwszych miesięcy 2022 r., gdy były windowane przez napływ uchodźców z Ukrainy. Dzięki temu konsumpcja była najwyższa w historii. Ale popyt wciąż nie nadąża za wzrostem dochodów.

KonsumpcjaDzięki zwyżce z I kwartału realna konsumpcja znalazła się najwyżej w historii
Źródło zdjęć: © PAP, money.pl | Piotr Nowak
Grzegorz Siemionczyk

Spożycie w sektorze gospodarstw domowych w I kwartale 2024 r. wzrosło realnie (czyli przy założeniu stałych cen) o 4,6 proc. w porównaniu do tego samego okresu poprzedniego roku.

Była to największa niespodzianka w danych o strukturze wzrostu PKB, które GUS opublikował w poniedziałek. Większe zwyżki konsumpcji GUS odnotował poprzednio w pierwszych dwóch kwartałach 2022 r., gdy popyt wywindował napływ uchodźców z Ukrainy.

W I kwartale 2024 r. Polacy kupili o 8 proc. więcej towarów i usług niż przed pandemią Covid-19.
W I kwartale 2024 r. Polacy kupili o 8 proc. więcej towarów i usług niż przed pandemią Covid-19 © Licencjodawca | Grzegorz Siemionczyk

Konsumpcja przebiła najśmielsze prognozy

Ekonomiści spodziewali się wprawdzie, że po stagnacji konsumpcji w IV kwartale 2023 r., w I kwartale tego roku nastąpi odbicie. Ale na ogół oczekiwali – i to już po zakończeniu I kwartału – wyniku w okolicy 3 proc.

Przykładowo, analitycy z Narodowego Banku Polskiego w swoich ostatnich prognozach – z marca – oceniali, że spożycie gospodarstw domowych w I kwartale zwiększy się realnie o 2,8 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Co nas czeka w 2024 r.? Ekonomista wskazał najważniejsze wyzwanie

Wydatki konsumentów osiągnęły najwyższy poziom w historii

W stosunku do IV kwartału 2023 r. popyt konsumpcyjny wzrósł o 2,1 proc. (po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych i kalendarzowych, co umożliwia takie porównania), najbardziej od I kwartału 2022 r.

Znów – tamten wynik był zaburzony przez napływ uchodźców. GUS w przeszłości zaliczał takie wydatki do eksportu, ale z początkiem 2022 r. zaczął traktować uchodźców z Ukrainy jako rezydentów.

Dzięki zwyżce z I kwartału realna konsumpcja – czyli ilość kupionych dóbr i usług, a nie suma wydatków na te dobra i usługi – znalazła się najwyżej w historii, przewyższając dotychczasowy szczyt z II kwartału 2022 r.

W stosunku do IV kwartału 2019 r. – ostatniego przed wybuchem pandemii Covid-19, stanowiącej pierwszy z serii szoków, które uderzyły w finanse i nastroje gospodarstw domowych – konsumpcja w Polsce zwiększyła się o 8,3 proc.

Patrząc w szerszej perspektywie, odbicie popytu konsumpcyjnego nie jest jednak tak spektakularne, jak mogłoby się wydawać. Przeciwnie, wydatki gospodarstw domowych w ostatnich latach rosły wolniej niż ich dochody do dyspozycji.

Są też zdecydowanie mniejsze niż byłyby, gdyby konsumpcja mniej więcej w takim tempie jak w okresie przed pandemią Covid-19.

W ciągu czterech lat do IV kwartału 2019 r. spożycie prywatne w Polsce wzrosło realnie o 20 proc. To był wprawdzie okres wyjątkowo szybkiego wzrostu konsumpcji, czemu sprzyjały duże podwyżki płacy minimalnej i nowe świadczenia społeczne. Ale i tak można szacować, że poziom konsumpcji jest o kilkanaście proc. niższy niż byłby, gdyby nie szoki z ostatnich lat: pandemia, wojna w Ukrainie i skok inflacji.

Konsumpcja została w tyle za PKB

Wzrost popytu konsumpcyjnego nie dotrzymał też kroku wzrostowi aktywności w polskiej gospodarce. Od IV kwartału 2019 r. PKB Polski zwiększył się bowiem realnie o niemal 11 proc. Poziom PKB jest już bardzo bliski temu, jaki zostałby osiągnięty, gdyby gospodarka rozwijała się tak jak przed 2020 r.

Taka odporność gospodarki na szoki z ostatnich lat to w Europie fenomen. Ostatnie, kwietniowe prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego wskazywały, że PKB Polski na koniec będzie niemal dokładnie taki, jaki byłby, gdyby realizowały się prognozy tej instytucji z października 2019 r.

Dla porównania, PKB Niemiec będzie o około 6 proc. mniejszy, a PKB Czech o 13 proc. mniejszy.

Pod względem wzrostu PKB po pandemii Polska należy do liderów w UE.
Pod względem wzrostu PKB po pandemii Polska należy do liderów w UE © Licencjodawca | Grzegorz Siemionczyk

Tylko cztery (małe) państwa Unii Europejskiej mogą się poszczycić lepszym niż Polska wynikiem, jeśli chodzi o wzrost PKB w stosunku do okresu sprzed pandemii.

To Irlandia (której rachunki narodowe są zaburzone przez to, jak ujmowane są w nich zyski zarejestrowanych tam transnarodowych korporacji) oraz Malta, Chorwacja i Cypr.

Ten fakt lubi podkreślać w swoich comiesięcznych wystąpieniach prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. Zdaje się on bowiem świadczyć o tym, że polityka gospodarcza w Polsce, w tym polityka pieniężna, była optymalna.

Polska błyszczy na tle Czech, blednie na tle Bułgarii i Rumunii

Pod względem wzrostu popytu konsumpcyjnego – głównej składowej PKB, obok m.in. popytu inwestycyjnego i zagranicznego – Polska już tak się nie wyróżnia. Od IV kwartału 2019 r. do I kwartału 2024 r. (lub IV kwartału 2023 r. w przypadku państw, dla których nie są dostępne nowsze dane) większą zwyżkę wydatków konsumpcyjnych odnotowało osiem państw UE, w tym Rumunia i Bułgaria. Na drugim biegunie są Czechy, gdzie konsumpcja jest wciąż o 7 proc. niższa niż przed pandemią.

Odbicie popytu konsumpcyjnego nad Wisłą w pierwszym kwartale warto też zestawić ze wzrostem dochodów gospodarstw domowych. W pierwszym kwartale, dzięki spadkowi inflacji, przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej zwiększyło się realnie o 11 proc. rok do roku, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej w tym stuleciu.

Ten skok płac w pełni skompensował ich spadek na przełomie 2022 i 2023 r., gdy inflacja biła rekordy, erodując siłę nabywczą dochodów. Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce jest dziś w rezultacie realnie o około 12 proc. wyższe niż w IV kwartale 2019 r.

Zielone światło dla podwyżek cen

Dysproporcja między tym wynikiem a wzrostem konsumpcji sugeruje, że dużą część zwiększonych dochodów gospodarstwa domowe odkładają, aby odbudować realną wartość oszczędności.

Czy tak będzie także w kolejnych kwartałach? To obecnie kluczowe pytanie dla oceny perspektyw gospodarki. Większość ekonomistów zakłada, że skłonność gospodarstw domowych do oszczędności pozostanie wyższa niż w przeszłości, a więc boomu konsumpcyjnego z prawdziwego zdarzenia nie będzie.

Ale mocniejsze od oczekiwań odbicie popytu konsumpcyjnego na początku 2024 r. będzie dla Rady Polityki Pieniężnej kolejnym argumentem, żeby nie ruszać w tym roku stóp procentowych.

Odradzający się apetyt konsumentów w warunkach szybkiego wzrostu płac stwarza ryzyko, że będą oni skłonni akceptować podwyżki cen towarów i usług konsumpcyjnych.

RPP dała wyraz tym obawom w komunikacie po czerwcowym posiedzeniu, zakończonym w środę, pisząc: "w średnim okresie w kierunku wyższej presji popytowej w gospodarce oddziaływać będzie wyraźny wzrost wynagrodzeń, w tym w związku z podwyżkami płac w sektorze publicznym".

Grzegorz Siemionczyk, dziennikarz money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta