Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Polskie meble odporne na wirusa. Umiarkowany optymizm

Choć epidemia koronawirusa w Chinach to olbrzymi problem dla branży, to polskie meblarstwo trzyma się dzielnie. Producenci z optymizmem patrzą w przyszłość, choć bez problemów się nie obejdzie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Na razie polski przemysł meblarski nie cierpi przez koronawirusa. W branży panuje umiarkowany optymizm (Fot: Woody Ochnio/East News)

O sytuacji w sektorze pisze "Rzeczpospolita".

Jak czytamy w dzienniku, najlepszym barometrem nastrojów w branży są wystawy, konferencje i targi. Jedne z nich zakończyły się niedawno w Poznaniu. Wystawców i gości nie brakowało, a przekaz był bardziej optymistyczny i nikt nie przewiduje dramatu.

Choć kłamstwem byłoby mówienie, że obaw zupełnie nie ma.

Obejrzyj: Był nauczycielem, dzięki jednej rozmowie został miliarderem

Wszystko przez sytuację w Chinach, które są największym eksporterem akcesoriów, okuć czy tkanin meblarskich. Wartość towarów wysyłanych z tego kraju za granicę przekracza 50 mld euro. Dla porównania - drugie Niemcy notują ledwie 11 mld, a Polska - niespełna 10 mld euro.

– Nowe zagrożenie dla globalnego meblarstwa zostało na targach dostrzeżone i było przedmiotem analiz, ale wydaje się, że większość prezesów firm nie uwzględnia w planach skrajnego, czarnego scenariusza związanego np. z załamaniem rynku – mówi "Rz" Michał Strzelecki, dyrektor Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.

500+ ma różną wartość nabywczą w zależności od województwa.
500+ warte coraz mniej. W Zachodniopomorskiem jeszcze się cieszą, w Wielkopolsce za to płacą najwięcej

Największy problem będzie dotyczył właśnie wspomnianych okuć i tkanin. Firmy nie zdążyły się przygotować do kryzysu i nie były w stanie zrobić wystarczających zapasów, a fabryki w Chinach stoją.

– Teraz wypada liczyć na pozytywny rozwój wypadków, czyli rychłe cofnięcie się choroby i związanych z nią ograniczeń w Państwie Środka. Trzeba będzie jednak ok. 3 miesięcy, by potem odbudować poziom produkcji i dostaw akcesoriów meblowych do poziomu sprzed epidemii – ocenił Strzelecki na łamach "Rzeczpospolitej".

W Chinach nadal nie działają normalnie usługi, a wiele fabryk jest zamkniętych lub pracuje w ograniczonym zakresie
Gospodarka po koronawirusie. Jeśli nie produkować w Chinach, to gdzie?

Dla polskiego sektora ważnym rynkiem może być Wielka Brytania. Szczególnie, że w przeciwieństwie do innych krajów, nad Wisłą ceny mebli spadają. I wobec słabszej koniunktury w Niemczech wiele polskich produktów może trafić właśnie na Wyspy. Szczególnie, że do końca roku zasady wymiany handlowej po brexicie się nie zmieniają.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-03-2020

sagittarius"meble odporne na koronawirusa" - cieszę się, że moja szafa nie zachoruje, bo bo bardzo się do niej przyzwyczaiłem...

Rozwiń komentarze (1)