Prezes JP Morgan ostrzega: obecna sytuacja na rynku kredytowym przypomina rok 2008

Prezes największego amerykańskiego banku wysyła rynkom wyraźny sygnał ostrzegawczy. Podczas spotkania z inwestorami Jamie Dimon stwierdził, że rosnąca presja konkurencyjna i rozluźnienie standardów przez pożyczkodawców niebezpiecznie przypominają atmosferę sprzed wielkiego kryzysu finansowego.

Jamie Dimon, chief executive officer of JPMorgan Chase & Co., during the World Economic Forum (WEF) in Davos, Switzerland, on Wednesday, Jan. 21, 2026. The annual Davos gathering of political leaders, top executives and celebrities runs from Jan. 19-23. Photographer: Krisztian Bocsi/Bloomberg via Getty ImagesJamie Dimon
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Dyrektor generalny JPMorgan Chase & Co. Jamie Dimon uważa, że sektor finansowy wchodzi w fazę podwyższonego ryzyka. Jego zdaniem mechanizmy, które obecnie obserwuje na rynku, budzą skojarzenia z latami poprzedzającymi krach z 2008 roku.

Podczas aktualizacji wyników dla inwestorów, jeden z najbardziej wpływowych ludzi na Wall Street zwrócił uwagę na niepokojący trend. W pogoni za wzrostem zysków, a konkretnie przychodów odsetkowych netto (NII), część instytucji finansowych zaczyna poluzowywać standardy kredytowe. Dimon, który kierował bankiem w czasie ostatniego wielkiego kryzysu, zauważa powtarzalność pewnych zachowań rynkowych.

Amerykanie dali Chinom "najlepszy prezent w historii"

Powrót "głupich decyzji"

Szef JPMorgan przypomniał inwestorom sytuację z lat 2005–2007. Wówczas również panowało przekonanie, że "przypływ podnosi wszystkie łodzie", a uczestnicy rynku zarabiali ogromne pieniądze, ignorując fundamentalne zasady bezpieczeństwa. Dimon wyraził się o obecnej sytuacji bez ogródek, stwierdzając, że widzi na rynku podmioty robiące "głupie rzeczy" tylko po to, by krótkoterminowo poprawić wyniki odsetkowe.

Choć prezes banku zapewnił, że JPMorgan będzie unikać podobnego ryzyka, to jego prognoza dla szerokiego rynku nie jest optymistyczna. Spodziewa się on, że cykl kredytowy ostatecznie ulegnie pogorszeniu, choć – jak zaznaczył – dokładny moment tego zwrotu pozostaje niepewny. Retoryka Dimona wpisuje się w serię jego wcześniejszych ostrzeżeń dotyczących jakości portfeli kredytowych.

Bankier odwołał się do tak zwanej teorii karalucha, sugerując, że pojedyncze głośne bankructwa rzadko są odosobnionymi przypadkami. Jako przykład podał ubiegłoroczne upadki pożyczkodawcy Tricolor Holdings oraz dostawcy części motoryzacyjnych First Brands Group. Według Dimona, zobaczenie jednego "karalucha" zazwyczaj oznacza, że w ukryciu czają się kolejne, a pojedyncze niewypłacalności mogą sygnalizować szerszą słabość gospodarki.

Sztuczna inteligencja nowym czynnikiem ryzyka

W analizie obecnej sytuacji rynkowej pojawił się również wątek technologiczny. Dimon zwrócił uwagę, że w każdym cyklu kredytowym występuje element zaskoczenia, a tym razem źródłem problemów może być sektor oprogramowania poddany presji ze strony sztucznej inteligencji. Inwestorzy muszą brać pod uwagę, w jaki sposób dynamiczny rozwój AI i związane z nim zakłócenia wpłyną na modele biznesowe kredytobiorców, a w konsekwencji – na ich wypłacalność.

Mimo wskazania tego zagrożenia szef JPMorgan wyraził wątpliwość, czy napięcia wywołane przez AI przełożą się na znaczący wzrost strat kredytowych w skali całego banku. Instytucja pod jego wodzą ma zamiar zaostrzyć kontrolę w wybranych sektorach, ale jednocześnie sama planuje czerpać korzyści z nowej technologii. Dimon ocenił, że w większości obszarów biznesowych jego bank wyjdzie z transformacji technologicznej zwycięsko.

Ostrzeżenia przed ryzykiem nie oznaczają jednak całkowitego wycofania się banku z aktywności inwestycyjnej. JPMorgan wciąż agresywnie walczy o duże transakcje. Instytucja udzieliła niedawno zobowiązania finansowego o wartości 20 miliardów dolarów, mającego wesprzeć przejęcie Electronic Arts Inc. Jest to największe pojedyncze zobowiązanie w ramach wykupu lewarowanego udzielone kiedykolwiek przez jeden bank, co pokazuje, że mimo ostrożnej retoryki, apetyt na zyskowne transakcje nie maleje.

Źródło: Financial Times

Wybrane dla Ciebie
"Jesteśmy w europejskiej elicie". Premier chwali się sukcesem Polski
"Jesteśmy w europejskiej elicie". Premier chwali się sukcesem Polski
Demokraci wycofują poparcie dla jednej z ustaw o sankcjach na Rosję. "Są lepsze sposoby"
Demokraci wycofują poparcie dla jednej z ustaw o sankcjach na Rosję. "Są lepsze sposoby"
Reforma PIP nie trafi do kosza. Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu
Reforma PIP nie trafi do kosza. Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu
Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Oto czym się będzie zajmował
Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Oto czym się będzie zajmował
Cena benzyny w górę o 10 proc. Mówią, co się stanie, gdy wejdzie ETS2
Cena benzyny w górę o 10 proc. Mówią, co się stanie, gdy wejdzie ETS2
Prezes NBP spotkał się z ambasadorem USA. Rozmawiali m.in. o złocie
Prezes NBP spotkał się z ambasadorem USA. Rozmawiali m.in. o złocie
Nowe sankcje USA wobec tankowców z irańską ropą
Nowe sankcje USA wobec tankowców z irańską ropą
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 25.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 25.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 25.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 25.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 25.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 25.02.2026
Zwrot ws. sprzedaży właściciela TVN. Oferta Paramount może być lepsza od tej Netflixa
Zwrot ws. sprzedaży właściciela TVN. Oferta Paramount może być lepsza od tej Netflixa
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 25.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 25.02.2026