Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|
aktualizacja

Prezes NBP kreśli scenariusz dla polskiej gospodarki. Wspomina o spowolnieniu i recesji

10
Podziel się:

Prof. Adam Glapiński przyznał, że w Polsce da się już zaobserwować spowolnienie wzrostu gospodarczego. Zapewnił jednak, że jest to oczekiwane, gdyż dzięki temu stłumi się popyt wewnętrzny, a tym samym inflacja zacznie spadać. Prezes NBP podkreślił, że naszej gospodarce nie grozi recesja. - Jest spowolnienie bardzo szybkiego wzrostu, ale nie ma recesji - podkreslił kilkukrotnie.

Prezes NBP kreśli scenariusz dla polskiej gospodarki. Wspomina o spowolnieniu i recesji
Recesja w Polsce. Zdaniem prof. Adam Glapińskiego nie ma takiego ryzyka dla naszej gospodarki (Flickr, NBP)

Adam Glapiński na konferencji prasowej 6 października podkreślał, że na inflację w Polsce wpływają przede wszystkim czynniki zewnętrzne. Oszacował, że one stanowią nawet dwie trzecie krajowej inflacji, która we wrześniu, według wstępnego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, wyniosła 17,2 proc.

Zaznaczył, że inne banki centralne również wkroczyły w cykl podwyżek stóp procentowych, a te "zsynchronizowane podwyżki" wspomogą wysiłki rodzimej Rady Polityki Pieniężnej w dążeniu do ostudzenia gospodarki i wzrostu cen.

To (podwyżki stóp procenowych na świecie - przyp. red.) wpływa na różne komponenty inflacji, które zależą od czynników globalnych, np. na ceny surowców, które powinny zaprzestać tej gonitwy cenowej, a także na globalny popyt. On będzie zmniejszany przez to zacieśnianie. Popyt na te surowce będzie spadać, ceny też powinny spadać. To, wraz z naszym bardzo silnym zacieśnieniem polityki pieniężnej dokonanej przez Radę, (...) które osłabiły bardzo krajową presję popytową, spowodują stopniowy spadek inflacji w naszym kraju - zapewnił Adam Glapiński.

Spowolnienie gospodarcze już jest

Następnie prezes NBP podsumował sytuację naszej gospodarki. Podkreślił, że w napływających danych widać już stopniowe spowolnienie wzrostu gospodarczego. - Wpływają na to wszystkie negatywne uwarunkowania zewnętrzne oczywiście, w tym przede wszystkim wojna w Ukrainie - stwierdził.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Rząd przed wyborami dopali inflację. Do czego będą jeszcze zdolni rządzący? – pyta prof. Orłowski
W otoczeniu gospodarki następuje znaczące spowolnienie aktywności, w szczególności spada aktywność gospodarcza w Niemczech, u naszego głównego partnera. Wszystko to razem składa się na sytuację, że koniunktura w Polsce będzie się pogarszać, co będzie wpływać korzystnie na inflację, tempo wzrostu będzie maleć - tłumaczył szef banku centralnego.

Przyznał zarazem, że hamująca gospodarka naszych sąsiadów będzie rezonować na polskie PKB, choć dzięki obserwowanemu spowolnieniu zmniejszy się inflacja w Polsce. Prezes NBP podkreślał, że sytuacja w naszym kraju jednak wciąż jest stabilna.

- Na naszym rynku pracy jest cały czas bardzo dobra sytuacja. Stopa bezrobocia jest obecnie na poziomie jednym z najniższych w Europie. Ostatnie dane mogą co prawda wskazywać pewne ostudzenie popytu na pracę w części branż, w tych, które najbardziej zmniejszyły tempo wzrostu albo w ogóle przestały rosnąć i to powinno się przyczynić w miarę upływu czasu do ograniczenia presji płacowej. Od pewnego czasu, choć krótkiego co prawda, płace nie rosną już tak samo szybko jak inflacja - zauważył szef banku.

Recesja nam nie grozi

Następnie Adam Glapiński kilkukrotnie podkreślał, że Polsce nie grozi recesja i widmo wzrostu bezrobocia. - Może się pojawić przejściowy wzrost bezrobocia, choć w naszych modelach statystycznych się to nie pojawia, ale nie jest to groźba. Jest spowolnienie bardzo szybkiego wzrostu, ale nie ma recesji. I tak by było oczywiście bardzo dobrze - stwierdził.

To oczekiwane, spodziewane spowolnienie powinno być silne, żeby wyraźnie stłumić krajową presję popytową a tym samym inflację. Obniżenie aktywności wewnątrz i na zewnątrz Polski powinno osłabić wzrost inflacji bazowej i cały proces inflacyjny sprowadzić do normalnego poziomu. Ograniczenie presji popytowej utrudni przedsiębiorcom przerzucanie wzrostu kosztów na ceny. Ze strony konsumentów pojawi się silna reakcja na próby podnoszenia cen i to spowoduje powstrzymanie inflacji - zapewnił Adam Glapiński.

Dalej stwierdził, że w tej chwili przedsiębiorcy przenoszą wzrost kosztów energii na ceny. Jednak rynek w obecnej sytuacji na świecie godzi się na taką politykę firm.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
gospodarka polska
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(10)
Uwaga!
2 miesiące temu
Musisz to wiedzieć (1520) Zełeński zachęciła do ataku wyprzedzającego a Duda prosi o atom! Szukajcie, ogladajcie, udostępniajcie!
emeryt
2 miesiące temu
Powinien się zatrudnić w cyrku, bo na prezesa banku się nie nadaje.
Janznz
2 miesiące temu
No to teraz napewno będzie recesja a bezrobocie zaskoczy ich tak jak inflacja. Kupujcie walutę złotówka będzie glwno warta na 100%
Kazimierz
2 miesiące temu
Inflacja to sprawdzony sposób na niwelowanie zadłużenia wewnętrznego . Płacą Polacy , a rząd się ,,wykazuje ,, opiekuńczością . Jesteśmy po prostu okradani w imię idei państwa .
rem
2 miesiące temu
Ja machając swoją łapką (na zdjęciu) obiecuje redukcje swoich zarobków zgodnie z obietnicami przedwyborczymi kaczki. Ja już mam dość tego oderwania od rzeczywistości. Jeden cham zarabia w spółkach miliony, choć to coś co się zwie kaczką obiecywało redukcję etatów i zarobków kominowych. Widać efekty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!