Putin wskazał następców grupy Wagnera. Żąda milionów dolarów w gotówce

Rosja domaga się od Republiki Środkowoafrykańskiej zastąpienia prywatnych najemników z grupy Wagnera podlegającym rosyjskiemu ministerstwu obrony Korpusem Afrykańskim. Za jego usługi zażądała milionów dolarów w gotówce.

RosjaRosja domaga się od RŚAj zastąpienia najemników z grupy Wagnera Korpusem Afrykańskim
Źródło zdjęć: © getty images
Katarzyna Kalus

Według środkowoafrykańskiej agencji Corbeaunews rząd afrykańskiej republiki niechętnie przyjął do wiadomości te żądania, ponieważ wyżej ceni najemników, niż regularne oddziały i woli płacić za ich usługi minerałami.

Umowa, którą Rosjanie chcą zawrzeć z rządem Republiki Środkowoafrykańskiej przewiduje miesięczną płatność w wysokości 15 mln dolarów jako koszty pobytu i usług - informował w lipcu magazyn "Africa Intelligence". Te miesięczne płatności to prawie 40 proc. budżetu kraju zatwierdzonego na rok 2025.

We wtorek urzędnik wojskowy Republiki Środkowoafrykańskiej poinformował agencję Associated Press, że władze w Bangi stwierdziły, że nie są w stanie zapłacić takiej kwoty. Zamiast tego "mają nadzieję zrekompensować Rosji straty zasobami mineralnymi, zwłaszcza złotem, uranem i żelazem", jak dotychczas rozliczali się z najemnikami z grupy Wagnera.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Trump doprowadzi do pokoju? "Skupia się na sprawach drugorzędnych"

Grupa Wagnera działa w różnych krajach afrykańskich co najmniej od 2017 roku. W Republice Środkowoafrykańskiej pierwsi najemnicy pojawili się w 2018 r. na zaproszenie prezydenta Faustina-Archange'a Touadery, od początku chroniąc jego interesy i pozwalając mu utrzymać się u władzy.

W zamian najemnicy przejmowali krajowy przemysł wydobywczy, czego przykładem są prowadzone przez nich firmy górnicze, takie jak Midas Resources i Diamville. Prowadzą również firmę zajmującą się wyrębem drewna, Bois Rouge oraz media, Lengo Sengo. Dodatkowo przejęli pełną kontrolę nad armią i siłami bezpieczeństwa.

Pierwsze doniesienia o planowanym zastąpieniu najemników rosyjskich w środkowoafrykańskim kraju pojawiły się tydzień po katastrofie lotniczej, w której 23 sierpnia 2023 r. zginął twórca tej formacji Jewgienij Prigożyn.

Prokremlowski kanał w Telegramie, WCzK-OGPU, opublikował wiadomość, że operacje Wagnera w Afryce zostaną przejęte przez kontrolowany przez rząd Korpus Afrykański, utworzony prawdopodobnie w sierpniu 2023 r. przez GRU, rosyjski wywiad wojskowy, a nawiązujący nazwą do hitlerowskich sił ekspedycyjnych w Afryce.

W styczniu 2024 r. oddziały nowej formacji wylądowały w Burkina Faso. W czerwcu 2025 r. Korpus Afrykański zastąpił grupę Wagnera w Mali. Według Corbeaunews w Republice Środkowoafrykańskiej ma się pojawić na początku przyszłego roku, tuż po wyborach zaplanowanych w tym kraju na grudzień bieżącego roku.

Żądają wyrzucenia Rosjan z kraju

Rosjanie chcą podpisać umowę jeszcze przed tymi wyborami, bo daje im to możliwość szantażowania niepopularnego w kraju Touadery.

Ale im bliżej wyborów, tym większe niezadowolenie mieszkańców środkowoafrykańskiej republiki. W poniedziałek kilkanaście tysięcy osób wyszło na ulice Bangi, żądając wyrzucenia z kraju Rosjan, oskarżanych przez międzynarodowe organizacje broniące praw człowieka o popełnienie licznych, brutalnych zbrodni na ludności cywilnej, w tym o obcinanie ofiarom głów i rozpowszechnianie w mediach zdjęć z miejsc zbrodni.

- Jesteśmy tu, by powiedzieć "nie" trzeciej kadencji Touadery. Ale bardziej niż to, chcemy chronić naszą suwerenność, którą Touadera i grupa Wagnera zdeptali - powiedział agencji Associated Press członek opozycji Justin Wine.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl