Putin zastawił na Gruzję groźną pułapkę. "Z czegoś musimy żyć"
Na razie Gruzja zarabia krocie na uciekinierach z Rosji. Ich gospodarka rośnie. PKB miało wynieść nawet o 10 proc. więcej, ale to "znaczone pieniądze". Prędzej czy później Putin pod pretekstem ochrony swoich obywateli może ponownie wkroczyć tam z wojskiem. Zwłaszcza że herbaciane pola Batumi zastąpiły pola ropo- i gazonośne.
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor