Rosja traci rynek gazu. Eksport spadnie do poziomu z czasów ZSRR

Rosyjski eksport gazu rurociągami może w najbliższych latach spaść do poziomów niewidzianych od czasów ZSRR. Według prognozy rosyjskiego resortu rozwoju w 2028 r. dostawy do krajów spoza WNP mają wynieść 72 mld m sześc. Kluczowym problemem pozostaje utrata rynku UE - podaje "Rzeczpospolita".

Rosja traci rynek gazu. Eksport spadnie do poziomu z czasów ZSRRRosja traci rynek gazu. Eksport spadnie do poziomu z czasów ZSRR
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/SERGEY BULKIN / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Magda Żugier

Zgodnie z prognozą rosyjskiego Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego eksport gazu rurociągami do państw spoza Wspólnoty Niepodległych Państw wyniesie w tym roku 77 mld m sześc. To o 1,2 mld m sześc. mniej niż rok wcześniej. W 2027 r. poziom ma pozostać bez zmian, natomiast rok później, po wejściu w życie unijnego embarga na rosyjski gaz, spaść do 72 mld m sześc.

Jak zauważa Reuters, będzie to poziom zbliżony do ostatnich lat istnienia Związku Radzieckiego. W 1985 r. ZSRR eksportował 69,4 mld m sześc. gazu. Później sprzedaż rosła, osiągając około 110 mld m sześc. na początku lat 90., a następnie około 200 mld m sześc. pod koniec pierwszej dekady XXI wieku.

Rosja nie zdołała dotąd znaleźć w Azji odbiorcy, który zastąpiłby jej europejski rynek. Chiny odbierają obecnie około 40 mld m sześc. rocznie gazociągiem Siła Syberii. Nawet po osiągnięciu pełnej przepustowości będzie to około jedna piąta wolumenu, jaki Gazprom sprzedawał Unii Europejskiej w szczytowym okresie.

Gazprom stracił Europę

Problemy rosyjskiego eksportu zaczęły narastać jeszcze przed pełnoskalową wojną w Ukrainie. Gazprom w 2021 r. próbował doprowadzić do uruchomienia drugiego gazociągu do Niemiec, jednak po agresji Rosji na Ukrainę państwa europejskie zaczęły ograniczać import rosyjskiego surowca i szukać alternatywnych dostawców.

W 2023 r. Gazprom odnotował najniższy eksport w historii współczesnej Rosji – około 70 mld m sześc. Zgodnie z obecną prognozą Kremla w ciągu najbliższych dwóch lat eksport może ponownie zbliżyć się do tego poziomu.

Negocjacje dotyczące budowy kolejnego gazociągu do Chin również nie przyniosły dotąd porozumienia. Według przedstawionych informacji Pekin oczekuje ceny około 50 dolarów za tysiąc metrów sześciennych, czyli znacznie niższej od tej proponowanej przez Rosję.

Były wiceprezes Gazprombanku Igor Wołobujew ocenia, że rosyjski przemysł gazowy stracił swoją pozycję na rynku. Jego zdaniem oznacza to nie tylko mniejsze dochody, lecz także ograniczenie możliwości wykorzystywania dostaw gazu jako narzędzia wpływu politycznego.

Rosja stawia na ropę

Równolegle Rosja rozwija jeden z największych projektów naftowych w swojej historii. Chodzi o Wostok Oil, obejmujący 13 złóż na Półwyspie Tajmyr i Syberii Wschodniej. Ich zasoby szacowane są na około 51 mld baryłek.

Według Reutersa Rosnieft rozpoczął załadunek czterech tankowców klasy lodowej w terminalu w Zatoce Siewierskiej. Projekt został reaktywowany w 2019 r., a rok później zaangażowali się w niego zagraniczni inwestorzy. Po rozpoczęciu wojny w Ukrainie wycofali się jednak z przedsięwzięcia.

Uruchomienie projektu wymagało także znacznych ulg podatkowych. Według przedstawionych informacji Igor Sieczin wynegocjował z Władimirem Putinem ulgi o wartości 2,6 bln rubli.

Wostok Oil ma być obecnie najważniejszym nowym lądowym projektem naftowym Rosji. Według wcześniejszych szacunków jego potencjalna produkcja mogłaby sięgnąć 2 mln baryłek dziennie.

Projekt ma również położenie korzystne z punktu widzenia eksportu. Terminal w Zatoce Siewierskiej znajduje się daleko od Ukrainy, a położenie zapewnia dostęp do azjatyckich rynków przez Północny Szlak Morski.

Wybrane dla Ciebie